Otóż kochani ostatnio tyle dzieje się wokół mnie tyle ,że nie nadążam ...poprostu tracę oddech ale może tak od początku...pomalutku wytłumaczę!!!!!!!
Między mną, a mężem było róznie..raz pod górkę raz z górki...ostatno śmiem powiedzieć z pieca na łep..ale!!!!!!!! stał się cud..... kiedy zaczęłam remont, bałagan wokół, sterta róznych rzeczy na środku mieszkania, a tu nagle nieoczekiwanie dzwonek do drzwi...otwieram...i co widze!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ogromy bukiet róż...nie liczyłam ile ale dużo piękne róże..a za różami nieśmiało mój małżonek Nie zdziwiłam się wręcz przeciwnie.. poprosiłam i tak już zostało. Mój małżonek wziął w swoje ręcę kierownictwo nad remontem mieszkania i niech tak pozostanie. Czy dobrze zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!...jak Wy kochane żarłowiczki byście postąpiły????? a panów też proszę do dyskusji Wiadomo wszystkim wszem i wobec...należy wybaczać , przebaczać, bo życie idzie na przód i każdemu trzeba dać szansę Los dał nam szansę...czy na długo zobaczymy...póki co dziękuję losowi za dar... dar jeszcze bycia z człowiekiem którego nigdy nie przestałam kochać. Dziękuję Witku
Może ameryki swoim stwierdzeniem nie odkryję ale stwierdzenie ,,kochać znaczy wybaczać" jest dla mnie takie prawdziwe...Niektórym los nigdy nie da takiej szansy, wiec łapmy je póki czas...Życzę Wam jak najlepiej!
Bardzo dobrze zrobiłaś, tym bardziej, że nadal Go kochasz i jak sama napisałaś, nigdy nie przestałaś. W życiu każdego człowieka są wzloty i upadki, najważniejsze jest jednak, aby umieć się podnieść i stawić czoła losowi. W Waszym życiu dominowały (jak się domyślam) upadki. Często kłótnie i nieporozumienia wynikają z zazdrości o drugiego człowieka. Nie potrafimy przyznać się do tego i szczerze porozmawiać o tym co nam leży na sercu, co nas boli. Myślę, że Twój mąż zrozumiał w czym tkwi problem i pomaleńku będziecie wychodzić z kryzysu- tego życzę Wam z całego serca, bo każdy człowiek zasługuje na to, by dać Mu szansę..... jedną, dwie, a może więcej......
Droga Kamusiu, tu nie mozna oceniac czy dobrze zrobilas, czy zle.....Z tego co piszesz zrobilas tak jak Ci serce dyktowalo i to jest najwazniejsze .... Zycze Wam powodzenia, szczescia i doceniajcie swoje uczucia tak aby juz nigdy nie bylo rozstan i powrotow ...
wydaje mi się , ze postopiłaś dobrze , związek musi sie opierać na miłości , zaufaniu ................a także na wybaczaniu , życzę Wam wszystkiego najlepszego:)
Kama, jesteś WIELKA i zasługujesz na wszystko co najlepsze. Trudno oceniać z boku czy dobrze zrobiłaś, myślę, że czas pokaże, Ważne jest natomiast to, aby druga strona doceniła tą Twoją wspaniałomyślność... Ludzką rzeczą jest popełnianie błędów ,choć z drugiej strony dostaliśmy nie tylko wolną wolę ale i rozum po to, by go używać.Ale jeżeli już ....dobrze, jeśli potrafimy uświadomić sobie te błędy, wtedy być może zasługujemy na drugą szansę. Jak ja bym postąpiła? nie wiem!!! Tymczasem życzę Wam wszystkiego co najlepsze .
Kamo , a ja myslalam ze jestes kobieta bez zadnych problemow i smutkow . Przeciez z Ciebie calej bije taka radosc zycia i optymizm. Przeciez ty potrafisz zarazic swoja otwartoscia nawet takie "szare myszki" . Jestes taka swieza i pelna pomyslow i wiary w to co robisz ... i ty masz taki trudne chwile ... Zycze Ci milosci , milosci i jeszcze raz milosci bo czlowiek ktory kocha moze gory przenosic ... monika
Kamaxyz, dobrze zrobiłaś, tylko ty znasz szczegóły, a diabeł tkwi w nich. Ja nie umiałam tak postąpić, wszystko inne bym wybaczyła i zapomniała, ale nie tę jedną, jedyną rzecz i też tego nie żałuję. Ciężko było, ale jestem szczęśliwa, czego i Tobie po podjęciu każdej decyzji życzę! Irena
Petra kochana! tak ,masz rację diabeł tkwi w szczegółach ale jeżeli one mają rozmiar oceanu... trudno dopłynąć i pokonać fale życia...nie wiem jak będzie ..ale no cóż!!widać tak musiało być a dla Ciebie
Kama, myśle że jesteś szczęściarą, w dzisiejszych czasach to rzadkość!! Mężczyzna, który przynosi bukiet i prosi o wybaczenie... jakie to piękne!! Bardzo dobrze zrobiłaś, życzę Wam obojgu samych szczęśliwych dni a tak przy okazji remontu - ja też mam remont i mąż sie kłóci ze mną , bo to nie tak postawione, bo to nie w tą stronę... ach ci mężczyźni......, powodzenia kochana, będzie ok zobaczysz, pozdrawiam danka
Wybaczanie... myślę, że warto dawać szansę, bo wówczas dajemy również szansę sobie a to pozwala nam zrozumieć własne uczucia i emocje. Chyba na tym polega życie. Życzę Wam z całych sił aby ta decyzja była Waszym "nowym szczęściem".
Basiu, w moim życiu były różne "zawirowania", temat bardzo ciężki do dyskusji dlatego nie zabiorę głosu. Przyczyna(?) ...otóz właśnie z powodu przyczyn. Pozdrawiam Janek
Otóż kochani ostatnio tyle dzieje się wokół mnie tyle ,że nie nadążam ...poprostu tracę oddech

ale może tak od początku...pomalutku wytłumaczę!!!!!!!
Między mną, a mężem było róznie..raz pod górkę raz z górki...ostatno śmiem powiedzieć z pieca na łep..ale!!!!!!!!
stał się cud.....
kiedy zaczęłam remont, bałagan wokół, sterta róznych rzeczy na środku mieszkania, a tu nagle nieoczekiwanie dzwonek do drzwi...otwieram...i co widze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ogromy bukiet róż...nie liczyłam ile ale dużo piękne róże..a za różami nieśmiało mój małżonek
Nie zdziwiłam się wręcz przeciwnie..
poprosiłam i tak już zostało. Mój małżonek wziął w swoje ręcę kierownictwo nad remontem mieszkania i niech tak pozostanie.
Czy dobrze zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!...jak Wy kochane żarłowiczki byście postąpiły????? a panów też proszę do dyskusji
Wiadomo wszystkim wszem i wobec...należy wybaczać , przebaczać, bo życie idzie na przód i każdemu trzeba dać szansę
Los dał nam szansę...czy na długo zobaczymy...póki co dziękuję losowi za dar... dar jeszcze bycia z człowiekiem którego nigdy nie przestałam kochać. Dziękuję Witku
Może ameryki swoim stwierdzeniem nie odkryję ale stwierdzenie ,,kochać znaczy wybaczać" jest dla mnie takie prawdziwe...Niektórym los nigdy nie da takiej szansy, wiec łapmy je póki czas...Życzę Wam jak najlepiej!
Bardzo dobrze zrobiłaś, tym bardziej, że nadal Go kochasz i jak sama napisałaś, nigdy nie przestałaś. W życiu każdego człowieka są wzloty i upadki, najważniejsze jest jednak, aby umieć się podnieść i stawić czoła losowi. W Waszym życiu dominowały (jak się domyślam) upadki. Często kłótnie i nieporozumienia wynikają z zazdrości o drugiego człowieka. Nie potrafimy przyznać się do tego i szczerze porozmawiać o tym co nam leży na sercu, co nas boli. Myślę, że Twój mąż zrozumiał w czym tkwi problem i pomaleńku będziecie wychodzić z kryzysu- tego życzę Wam z całego serca, bo każdy człowiek zasługuje na to, by dać Mu szansę..... jedną, dwie, a może więcej......
Droga Kamusiu, tu nie mozna oceniac czy dobrze zrobilas, czy zle.....Z tego co piszesz zrobilas tak jak Ci serce dyktowalo i to jest najwazniejsze ....
Zycze Wam powodzenia, szczescia i doceniajcie swoje uczucia tak aby juz nigdy nie bylo rozstan i powrotow ...
Kama ja myślę, że należy kierować się sercem, życie pokaże co dalej. Ja cieszę się z Twojego szczęścia i życzę Wam aby teraz już było z górki
Dobrze zrobiłaś, trzymam za WAS kciuki! Pielęgnujcie to uczucie!
wydaje mi się , ze postopiłaś dobrze , związek musi sie opierać na miłości , zaufaniu ................a także na wybaczaniu , życzę Wam wszystkiego najlepszego:)
Kama, jesteś WIELKA i zasługujesz na wszystko co najlepsze. Trudno oceniać z boku czy dobrze zrobiłaś, myślę, że czas pokaże, Ważne jest natomiast to, aby druga strona doceniła tą Twoją wspaniałomyślność... Ludzką rzeczą jest popełnianie błędów ,choć z drugiej strony dostaliśmy nie tylko wolną wolę ale i rozum po to, by go używać.Ale jeżeli już ....dobrze, jeśli potrafimy uświadomić sobie te błędy, wtedy być może zasługujemy na drugą szansę.
Jak ja bym postąpiła? nie wiem!!!
Tymczasem życzę Wam wszystkiego co najlepsze .
dziękuję
za dobre słowa a kwiaty przyjmuję z wielką radością
tak... czas... pokaże.....!!!!!!!!!!!
Kochani dziękuję za wsparcie
Kamo , a ja myslalam ze jestes kobieta bez zadnych problemow i smutkow .
Przeciez z Ciebie calej bije taka radosc zycia i optymizm. Przeciez ty potrafisz zarazic swoja otwartoscia nawet takie "szare myszki" .
Jestes taka swieza i pelna pomyslow i wiary w to co robisz ... i ty masz taki trudne chwile ...
Zycze Ci milosci , milosci i jeszcze raz milosci bo czlowiek ktory kocha moze gory przenosic ... monika
dziękuję moniusiu dzięki
Kamaxyz, dobrze zrobiłaś, tylko ty znasz szczegóły, a diabeł tkwi w nich. Ja nie umiałam tak postąpić, wszystko inne bym wybaczyła i zapomniała, ale nie tę jedną, jedyną rzecz i też tego nie żałuję. Ciężko było, ale jestem szczęśliwa, czego i Tobie po podjęciu każdej decyzji życzę!
Irena
a dla Ciebie
Trzymam kciuki, bo dzielne dziewczyny (jak my tu na WŻ) podejmują tylko własciwe decyzje! Buziaki, tak trzymaj!
Kama, myśle że jesteś szczęściarą, w dzisiejszych czasach to rzadkość!! Mężczyzna, który przynosi bukiet i prosi o wybaczenie... jakie to piękne!! Bardzo dobrze zrobiłaś, życzę Wam obojgu samych szczęśliwych dni a tak przy okazji remontu - ja też mam remont i mąż sie kłóci ze mną , bo to nie tak postawione, bo to nie w tą stronę... ach ci mężczyźni......, powodzenia kochana, będzie ok zobaczysz, pozdrawiam danka
Wybaczanie... myślę, że warto dawać szansę, bo wówczas dajemy również szansę sobie a to pozwala nam zrozumieć własne uczucia i emocje. Chyba na tym polega życie. Życzę Wam z całych sił aby ta decyzja była Waszym "nowym szczęściem".
To miłe czytać takie wiadomości. Powodzenia i szczęścia!!
Basiu, w moim życiu były różne "zawirowania", temat bardzo ciężki do dyskusji dlatego nie zabiorę głosu.
Przyczyna(?) ...otóz właśnie z powodu przyczyn.
Pozdrawiam
Janek