Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Po drugie życie......

  • Autor: kamaxyz Data: 2007-07-03 20:58:13

    Próźność  i dumą jaką czasami nas  kobiety się obarcza... często łączona jest z poczuciem że jesteśmy samowystarczalne.
    Bardzo często jest tak w życiu, że chcemy być samowystarczalni, a to prowadzi to zbytnej dumy buty czy próżności,
    Jak uchronić się od tej przywary, jakim należy  być, aby nie miały miejsca chore związki z innymi ludźmi, a może mamy na nowo nauczyć się miłości, mądrości spokoju cierpliwości czy pokory. Czy nie czujemy się odizolowani i samotni .., czy tak musi być

    Wczoraj byłam w szypitalu w odwiedzinach  koleżanki, z którą pracowałam długi okres mego życia. Zobaczyłam Ją leżącą podłączoną pod aparaturę i tlen, była przytomna ale była inna, jakby uciekała w dal, nie było z nią dobrego kontaktu, uśmiechała się smutnie bez entuziazmu w oczach. Oczy Krysi bo tak ma na imię moja koleżanka były smutne czułam w tych oczach samotność, bezradność, a może nawet niemą prośbę!!!!!!. Czeka na operację serca, ale nie mogą tego zabiegu zrobić ponieważ Jej organizm jest wycieńczony chorobą. Zdaje sobie z tego pełną świadomość w jakim jest stanie i w tej swiadomości jest sama, my z boku możemy Jej współdzuć,ale nic poza tym. Zobaczcie kochani ...samotność przychodzi wtedy kiedy ktoś jest obok nas przychodzi niespodziewanie, szybko wkrada się jak złodziej do naszego życia żeby okraść nas z nadziei na dalsze życie. ...   
    pozdrawiam kamaxyz

  • Autor: appetita Data: 2007-07-03 21:13:04

    O tak! Pokora, cierpliwość, miłość tego bardzo brakuje w tym naszym ciodziennym życiu. Nie zdajemy sobie sprawy z niewiadomej jutrzejszego dnia, nie szanujemy tego co jest nam dane w chwili obecnej. Tez mam znajomą chorą na stwardnienie rozsiane, respirator, kroplówki, nie mówi tylko w jej oczyach ogromne cierpienie i ta samotność choć dookoła są najbiiżsi i ta nasza bezradność...takie nasze kruche życie....

  • Autor: ABA Data: 2007-07-03 21:29:20

    To bardzo smutne.

  • Autor: olusia1p Data: 2007-07-03 21:56:06

    taka niestety jest prawda , jesteśmy bezsilni wtedy , gdy ktoś cierpi koło nas w powodu choroby , też mam koleżankę , którą tydzień temu odwiedziłam w szpitalu , miała tętniaka w mózgu , teraz po operacji uczy się jakby żyć na nowo , ma bezwładną rękę , nogę ....czas na rehabilitacje , jak pomóc takiej osobie?? słowa otuchy ?? czy to wystarczy .....najgorsze jest to , że nie znamy dnia ani godziny , nie wiemy co nas w życiu jeszcze spotka , myślę , że to dobra lekcja na przemyślenia ( jak ktoś bliski nam cierpi z powodu choroby)

  • Autor: Bajubajka Data: 2007-07-04 09:14:21

    Myśle, ze jestesmy nie samowystarczalne - ale silniejsze, bo z reguły mamy dla kogo walczyć. Dla siebie nie zawsze sie chce, czlowiek ma chwile zwatpienia-ale jeśli w gre wchodzi ktoś bliski-kochany-wtedy stajemy do walki, i nic nas nie pokona.
    Gdy patrze wstecz, gdy moj syn(dzis 19-letni) był chory i czekał na operacje serca, której w tradycyjny sposób nie można było przeprowadzic. Jak patrzyłam na Niego, z malenką córeczką na rekach, jak siedziałam przy Nim...nie wiem, skąd wtedy miaałam tyle sił i optymizmu. Ale udało nam się-nasza trójka scementowała sie jeszcze bardziej, Syn wyrósł na mężczyznę.... Los zesłal mi kolejne ciosy-ale wiem juz, że sie nie poddam-bo mam dla kogo życ i walczyc.

    Tego życze Twojej Koleżance i Wszystkim, kórzy cierpią. Samotnośc jest okropną rzeczą, a boli tym bardziej im więcej ludzi jest wokól.
    Więc utwórzmy (po raz kolejny) łancuch dobrych ciepłych mysli...wierze głeboko, ze pozytywne, z serca płynące zyczenia spęłniaja sie ...i wracają:)
    B.

Przejdź do pełnej wersji serwisu