Moi drodzy niedługo zostanę chrzestną u mojej siostry i chciałam się poradzić ile teraz daję się pieniążków w kopertę? Poradzcie proszę! A oto moja chrześnica jak tylko zrobię zdjęcia na chrzcinach to wstawię.
Iwonko, to sprawa indywidualna. Czytałam kiedys na innym forum że rodzice chrzestni to trochę się wykosztowują, sponsorują np wózek. Albo równowartość wózka. Wiadomo wózki są i za 300zł i za 3000zł. I taka jest rozbieżność. Trudno jednak oczekiwać że ktoś kto miesięcznie dysponuje kwotą 1000zł będzie mógł sobie pozwolić na prezent za 300zl. I nie sadze by rodzice oczekiwali na taki gest. Ba, jezeli prezent bedzie zbyt kosztowny to moga poczuc sie nieswojo. Sama musisz wywazyc. Trzymam kciuki.
A nie lepiej zamiast pieniędzy dać pamiątkę - łańcuszek z medalikiem, pierścionek czy coś podobnego - coś konkretnego i tylko dla dziecka. Moja córka dostała pierścionek w dorosłym rozmiarze - z wygrawerowaną datą urodzenia - nawet jakby miała nie nosić to będzie miała pamiątkę na całe życie.Nawet nie wiesz jak często go wyciąga teraz (ma 9 lat) i ogląda. To samo można zrobić z medalikiem (wygrawerować). No chyba, że siostra ma życzenie, aby podreperować budżet domowy.
Ja w zeszłą niedzielę zostałam chrzestną mojego siostrzeńca,podarowałam mu łańcuszek z wisiorkiem(z pierwszą literką jego imienia),a od chrzestnego dostał olbrzymiastego misia.Myślę,że każdy robi prezent na jaki faktycznie go stać,ale chyba największym powodzeniem cieszy się jednak złoto.Nawet jeśli nie będzie tego nosił za „x” lat,to będzie miał schowane gdzieś w pudełeczku i zawsze to jest jakaś pamiątka.
Jestem tego samego zdania. Kilka miesięcy temu zostałam chrzestną i dałam w prezencie łańcuszek z medalikiem z grawerunkiem (inicjaly i data urodzenia) Kasa? Dla kogo? Dla rodziców, żeby stracili te pieniądze na swoje potrzeby? ( niekoniecznie przecież związane z dzidziusiem) Pamiątka to pamiątka. Naprawdę nie można dać się zwariować z tymi kopertami, w ktorych czasami jest cała pensja przeciętnego Kowalskiego.
Jesteś chrzesną matka , ...w Swojej Rodzinie, tak wie c znacie swoje możliwości finasowe. Ponadto musisz pamietać , że co roku będziesz swojej "córce chrzesnej"kupować jakieś drobiazgi, a i w ciągu roku , jak każda (szanująca się..-;00 chrzesna matka(!) będziesz wariować na tle kupowania jakichś drobiazgów. Zakładam że jesteś z siostrą bardzo zżyta, i chrzesną nie zostałaś tylko z racji bycia siostrą(!?) A tak, lekko żartem (!!)...np. dziś dałabyś na wózek, na roczek...samochodzik na baterie, ...na komunię super nowy model laptopa, ...na 18-kę...samochód, ...matura... ??? ....strach pomyśleć, gdyby chrześnica poszła do szkoły wojskowej ...i szlify oficerskie wtedy ...tylko czołg (taki prywatny na własność). Pozdrawiam Janek
Janek zlituj sie :):) chrzestna nie "chrzesna"....chyba, ze robisz to celowo o co w sumie nie trudno Cie podejrzewac. Wapno moje no nie moglam sie powstrzymac :) cmokkkk
...wstydzę się jak niewiem. Mam kilka słów na których robię często "wpadkę" i o nich pamiętam, korzystam wtedy ze słownika (nawet i-netowego), a że ten wyraz rzadko jest używany to ...po prostu ...WPADKA (!!!) i jeden więcej do kolekcji wpadek. Dzięki, Wściekły Kiziorze Miaukolowaty za uwagę ...masz pychola za to ...cmokaśnego... Janek
tak mpomyslalam - no wiem trudno w to uwierzyc, ale jednak pomyslam- ze ja to robie duzo bledow.... i stylistycznych, i zcionka raz z polskimi znakami raz bez, interpunkcja, literowki...ehhhh jak "niedouk" jaki :):):)
dzieki za pychola i jty tez masz, co Ci bede zalowac :) cmokkkk
Moja córka też dostała na chrzciny łańcuszk z medalikiem,a było to 9 lat temu.Na I Komunię nawet nie chciała słyszeć o innym.No i doczekała się.Nosi cały czas i cieszy się właśnie z tego.
i ja również przychylam się do tych wypowiedzi ,że powinien być to prezencik tylko dla dziecka a nie dla rodziców ,bo przecież gdy dziecina podrośnie to będzie wiedziała ,że to właśnie to dostała od chrzesnej matki a czy zapamięta ile dostała kasy ? ,pozdrawiam - rosa
tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i chyba macie rację. Muszę przyznać, że dobry pomysł z tym łańcuszkiem, Chrzciny miały być 22 lipca ale zostały przełożone na sierpień. Mam jeszcze trochę czasu zastanowienie.
Moi drodzy niedługo zostanę chrzestną u mojej siostry i chciałam się poradzić ile teraz daję się pieniążków w kopertę? Poradzcie proszę!
A oto moja chrześnica
jak tylko zrobię zdjęcia na chrzcinach to wstawię.
od zamożności rodziny też.
jesteśmy z dolnego śląska, rodzina średnio zamożna
Iwonko, to sprawa indywidualna. Czytałam kiedys na innym forum że rodzice chrzestni to trochę się wykosztowują, sponsorują np wózek. Albo równowartość wózka.
Wiadomo wózki są i za 300zł i za 3000zł. I taka jest rozbieżność.
Trudno jednak oczekiwać że ktoś kto miesięcznie dysponuje kwotą 1000zł będzie mógł sobie pozwolić na prezent za 300zl.
I nie sadze by rodzice oczekiwali na taki gest. Ba, jezeli prezent bedzie zbyt kosztowny to moga poczuc sie nieswojo.
Sama musisz wywazyc. Trzymam kciuki.
A nie lepiej zamiast pieniędzy dać pamiątkę - łańcuszek z medalikiem, pierścionek czy coś podobnego - coś konkretnego i tylko dla dziecka. Moja córka dostała pierścionek w dorosłym rozmiarze - z wygrawerowaną datą urodzenia - nawet jakby miała nie nosić to będzie miała pamiątkę na całe życie.Nawet nie wiesz jak często go wyciąga teraz (ma 9 lat) i ogląda. To samo można zrobić z medalikiem (wygrawerować).
No chyba, że siostra ma życzenie, aby podreperować budżet domowy.
Ja w zeszłą niedzielę zostałam chrzestną mojego siostrzeńca,podarowałam mu łańcuszek z wisiorkiem(z pierwszą literką jego imienia),a od chrzestnego dostał olbrzymiastego misia.Myślę,że każdy robi prezent na jaki faktycznie go stać,ale chyba największym powodzeniem cieszy się jednak złoto.Nawet jeśli nie będzie tego nosił za „x” lat,to będzie miał schowane gdzieś w pudełeczku i zawsze to jest jakaś pamiątka.
Jestem tego samego zdania.
Kilka miesięcy temu zostałam chrzestną i dałam w prezencie łańcuszek z medalikiem z grawerunkiem (inicjaly i data urodzenia)
Kasa? Dla kogo? Dla rodziców, żeby stracili te pieniądze na swoje potrzeby? ( niekoniecznie przecież związane z dzidziusiem)
Pamiątka to pamiątka.
Naprawdę nie można dać się zwariować z tymi kopertami, w ktorych czasami jest cała pensja przeciętnego Kowalskiego.
Jesteś chrzesną matka , ...w Swojej Rodzinie, tak wie c znacie swoje możliwości finasowe. Ponadto musisz pamietać , że co roku będziesz swojej "córce chrzesnej"kupować jakieś drobiazgi, a i w ciągu roku , jak każda (szanująca się..-;00 chrzesna matka(!) będziesz wariować na tle kupowania jakichś drobiazgów. Zakładam że jesteś z siostrą bardzo zżyta, i chrzesną nie zostałaś tylko z racji bycia siostrą(!?)
A tak, lekko żartem (!!)...np. dziś dałabyś na wózek, na roczek...samochodzik na baterie, ...na komunię super nowy model laptopa, ...na 18-kę...samochód, ...matura... ??? ....strach pomyśleć, gdyby chrześnica poszła do szkoły wojskowej ...i szlify oficerskie wtedy ...tylko czołg (taki prywatny na własność).
Pozdrawiam
Janek
Janek zlituj sie :):) chrzestna nie "chrzesna"....chyba, ze robisz to celowo o co w sumie nie trudno Cie podejrzewac.
Wapno moje no nie moglam sie powstrzymac :)
cmokkkk
Dzięki, Wściekły Kiziorze Miaukolowaty za uwagę ...masz pychola za to ...cmokaśnego...
Janek
Wapniaczku nie wstydz sie ino sie popraw heheheh
tak mpomyslalam - no wiem trudno w to uwierzyc, ale jednak pomyslam- ze ja to robie duzo bledow.... i stylistycznych, i zcionka raz z polskimi znakami raz bez, interpunkcja, literowki...ehhhh jak "niedouk" jaki :):):)
dzieki za pychola i jty tez masz, co Ci bede zalowac :) cmokkkk
Wsciekly Kizior Miaukolowaty
Moja córka też dostała na chrzciny łańcuszk z medalikiem,a było to 9 lat temu.Na I Komunię nawet nie chciała słyszeć o innym.No i doczekała się.Nosi cały czas i cieszy się właśnie z tego.
i ja również przychylam się do tych wypowiedzi ,że powinien być to prezencik tylko dla dziecka a nie dla rodziców ,bo przecież gdy dziecina podrośnie to będzie wiedziała ,że to właśnie to dostała od chrzesnej matki a czy zapamięta ile dostała kasy ? ,pozdrawiam - rosa
tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i chyba macie rację. Muszę przyznać, że dobry pomysł z tym łańcuszkiem, Chrzciny miały być 22 lipca ale zostały przełożone na sierpień. Mam jeszcze trochę czasu zastanowienie.
Ola trochę starsza
Ale kochany" pucuś".
W naszej rodzinie jest zwyczaj że chrzestna matka kupuje strój do chrztu .Oczywiście po uprzednim uprzedzeniu rodziców.