Kupiłam dziśiaj wiśnie i okazało się że są robaczywe.Miałam robić dżem wiśniowy z wiórkami kokosowymi i nici z niego. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałam, dobrze że tylko 2 kg kupiłam. Czy zdarzyło wam sie takie coś?
Właśnie koleżanka też mówiła,że są wiśnie robaczywki.Wsypała je do miski,zalała wodą, wlała trochę octu ...no i wszystkie "wypełzły" na powierzchnię. Czy dalej będzie je przerabiała-nie wiem.
Kupiłam dziśiaj wiśnie i okazało się że są robaczywe.Miałam robić dżem wiśniowy z wiórkami kokosowymi i nici z niego. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałam, dobrze że tylko 2 kg kupiłam. Czy zdarzyło wam sie takie coś?
Z wiśniami robaczywymi się nie spotkałam, ale czereśnie tak często były robaczywe, że od dwóch lat przestalam je kupować.
Właśnie koleżanka też mówiła,że są wiśnie robaczywki.Wsypała je do miski,zalała wodą, wlała trochę octu ...no i wszystkie "wypełzły" na powierzchnię.
Czy dalej będzie je przerabiała-nie wiem.
To widzę że nie tylko mnie to spotkało.
U mnie na drzewkach też wszystkie robaczywe!Aż płakać się chce!
A ja nie zaglądałam,co teraz robić z nalewką?Ale się będę przejmować...przegryzie się i ...wypije się.