Czesc kochani! W koncu moge do was napisac z dalekiej Anglii. Nie moge sie duzo rozpisywac, bo praktycznie nie mam w ogole dostepu do internetu, czekam az zarobie wiecej pieniazkow i wtedy kupimy z chlopakiem laptopa no i oczywiscie zalozymy internet. Napisze tylko ze bardzo mi pomogly wasze rady odnosnie Anglii i zycia w niej, teraz juz moge napisac ze nie taki diabel straszny. Na obczyznie radze sobie coraz lepiej, dzis mija juz drugi miesiac jak tu jestem i juz chyba moge powiedziec ze przyzwyczailam sie do zycia tutaj. najwazniejsze jest to ze nie zgubilam sie w wielkim Londynie, czego obawialam sie najbardziej. Z malym brzdacem tez nie bylo tak zle, nawet mnie polubila:))) Po miesiacu czasu siedzenia w Londynie, dojechal do mnie chlopak i przeprowadzilismy sie do Bedford, wlasnie tu teraz mieszkamy i pracujemy, a pracujemy narazie przez agencje w sortowni smieci, nic specjalnego ale od czegos trzeba zaczac:)) Ogolnie jest w porzadku, Anglia mi sie za bardzo nie podoba, ale da sie przezyc i przyzwyczaic, bardzo tesknie za rodzina i krajem, odliczam dni do swiat.To by bylo na tyle z mojej strony, bede pisala czesciej jak zaloze internet, wybaczcie narazie ze nie jestem zbyt wylewna. Pozdrawiam serdecznie wszystkich WZtowcow i sle goroce buziaki.
Każde wieści od Ciebie będą nas cieszyły - te mniej wylewne i te bardziej. Dobrze przeczytać, że sobie radzisz. Pewnie z każdym dniem będzie lepiej i lepiej...a potem święta i chwila dystansu do wszystkiego, nowe siły i nowe nadzieje. Najważniejsze, że dałaś sobie szansę na zmiany i spróbowałaś. Nadal trzymamy kciuki. Pozdrawiam ciepło. Emila.
Najważniejsze, że jesteście razem - zawsze to łatwiej! Powodzenia i pozdrowienia dla Was obojga, trzymajcie się ciepło i nie zapominaj o nas - czekamy na wieści.
Dziekuje wszystkim za mile slowa, mam nadzieje ze nie zywicie do mnie urazy, ze tak rzadko sie odzywam, ale mam ograniczony dostep do internetu...:( Jesli tylko moge to od razu sie odzywam, przynajmniej odpisuje na koaamentarze. Mam nadzieje ze wakacje mijaja wam wszystkim slodko i radosnie:)) U mnie jest coraz lepiej, praca bardzo mi sie podoba, zajefajne towarzystwo i cala otoczka. Trzymajcie kciuczki, oby do swiat! Do uslyszonka!!!
Witam kochani! Ostatnio mam coraz wiecej czasu aby zagladac na nasza cudna stronke. Bardzo sie ciesze z tego powodu. Praktycznie juz przyzwyczailam sie do zycia w Anglii, od dwoch tygodni sama gotuje obiady, no i wlasnie w tym pomagaja mi wasze przepisy, bardzo za nie dziekuje. Wreszcie skonczylo sie zycie w pospiechu i obiady z puszek (i tak schudlam tu juz 6kg). Powracam do aktywnego zarlostwa:)) Odkladam na cyfrowke, wiec za jakis czas spodziewajcie sie moich nowych inspiracji kulinarnych, a w tym tygodniu moze skusze sie w koncu upiec tu jakies ciacho...:))? Pozyjemy zobaczymy...:) Pozdrawaim goraco!!! Zabieram sie do nadrabiania zaleglosci, musze w koncu na spokojnie przejrzec te wszystkie cudenka sprzed dwoch miesiecy,
Kurcze! Ale fajnie, że wszystko tak "płynnie" się układa. ...a będzie jeszcze lepiej :-) Na dodatek masz czas dla nas a to już wieeeelki plus. Pozdrawiam.
Czesc kochani! W koncu moge do was napisac z dalekiej Anglii. Nie moge sie duzo rozpisywac, bo praktycznie nie mam w ogole dostepu do internetu, czekam az zarobie wiecej pieniazkow i wtedy kupimy z chlopakiem laptopa no i oczywiscie zalozymy internet. Napisze tylko ze bardzo mi pomogly wasze rady odnosnie Anglii i zycia w niej, teraz juz moge napisac ze nie taki diabel straszny. Na obczyznie radze sobie coraz lepiej, dzis mija juz drugi miesiac jak tu jestem i juz chyba moge powiedziec ze przyzwyczailam sie do zycia tutaj. najwazniejsze jest to ze nie zgubilam sie w wielkim Londynie, czego obawialam sie najbardziej. Z malym brzdacem tez nie bylo tak zle, nawet mnie polubila:))) Po miesiacu czasu siedzenia w Londynie, dojechal do mnie chlopak i przeprowadzilismy sie do Bedford, wlasnie tu teraz mieszkamy i pracujemy, a pracujemy narazie przez agencje w sortowni smieci, nic specjalnego ale od czegos trzeba zaczac:)) Ogolnie jest w porzadku, Anglia mi sie za bardzo nie podoba, ale da sie przezyc i przyzwyczaic, bardzo tesknie za rodzina i krajem, odliczam dni do swiat.To by bylo na tyle z mojej strony, bede pisala czesciej jak zaloze internet, wybaczcie narazie ze nie jestem zbyt wylewna. Pozdrawiam serdecznie wszystkich WZtowcow i sle goroce buziaki.
Emigrantke w Angliii pozdrawia emigrantka w Islandii :):)
Powodzenia :)
Każde wieści od Ciebie będą nas cieszyły - te mniej wylewne i te bardziej. Dobrze przeczytać, że sobie radzisz. Pewnie z każdym dniem będzie lepiej i lepiej...a potem święta i chwila dystansu do wszystkiego, nowe siły i nowe nadzieje. Najważniejsze, że dałaś sobie szansę na zmiany i spróbowałaś. Nadal trzymamy kciuki. Pozdrawiam ciepło. Emila.
I poczyń świeżym okiem trochę obserwacji (niekoniecznie tylko kulinarnych), i podziel się nimi. Trzymaj się. Pozdrawiam.
Najważniejsze, że jesteście razem - zawsze to łatwiej! Powodzenia i pozdrowienia dla Was obojga, trzymajcie się ciepło i nie zapominaj o nas - czekamy na wieści.
POWODZENIA!!!!
jak bedzie potrzebna ci pomoc mam znajomych w tym miescie.powodzenia
POWODZENIE!!!!
trzymaj się - ja kto mówią nie taki diaeł straszny,pozdrowienia - rosa
Zycze powodzenia i wytrwalosci w dazeniu do celu ...
Dziekuje wszystkim za mile slowa, mam nadzieje ze nie zywicie do mnie urazy, ze tak rzadko sie odzywam, ale mam ograniczony dostep do internetu...:( Jesli tylko moge to od razu sie odzywam, przynajmniej odpisuje na koaamentarze. Mam nadzieje ze wakacje mijaja wam wszystkim slodko i radosnie:)) U mnie jest coraz lepiej, praca bardzo mi sie podoba, zajefajne towarzystwo i cala otoczka. Trzymajcie kciuczki, oby do swiat! Do uslyszonka!!!
trzymamy za ciebie zawsze! Niecjh ci sie wiedzie jak najlepiej
Witaj w klubie ;) Ja tez od jakiegos czasu siedze w Anglii - z komputera i z internetu korzystam za darmo w bibliotece (1h). Pozdrowionka :)))
Hej dziewczyny to milo, ze sie odzywacie czasami .... trzymam za Was kciuki i zycze powodzenia w podbijaniu obcych ladow :)))
Witam kochani! Ostatnio mam coraz wiecej czasu aby zagladac na nasza cudna stronke. Bardzo sie ciesze z tego powodu. Praktycznie juz przyzwyczailam sie do zycia w Anglii, od dwoch tygodni sama gotuje obiady, no i wlasnie w tym pomagaja mi wasze przepisy, bardzo za nie dziekuje. Wreszcie skonczylo sie zycie w pospiechu i obiady z puszek (i tak schudlam tu juz 6kg). Powracam do aktywnego zarlostwa:)) Odkladam na cyfrowke, wiec za jakis czas spodziewajcie sie moich nowych inspiracji kulinarnych, a w tym tygodniu moze skusze sie w koncu upiec tu jakies ciacho...:))? Pozyjemy zobaczymy...:)
Pozdrawaim goraco!!!
Zabieram sie do nadrabiania zaleglosci, musze w koncu na spokojnie przejrzec te wszystkie cudenka sprzed dwoch miesiecy,
buziaki!!!
Witaj Mloda cieszę sie ,że już się tam zadomowiłaś i że wszystko jest ok ,jak to mówią nie taki diabeł straszny ,....pozdrawiam - rosa
Kurcze! Ale fajnie, że wszystko tak "płynnie" się układa. ...a będzie jeszcze lepiej :-) Na dodatek masz czas dla nas a to już wieeeelki plus. Pozdrawiam.