Witaj. Mam prośbę, napisz kiedy dodaje się cukier -1kg do "ananasów z cukini". Piszesz o cukrach waniliowych, a o zwykłym cukrze nic nie widzę. Dlaczego nie można dodawać komentarzy do tego przepisu?. Pozdrawiam.
elas mozna komentarz dodac ale....wychodzi przekreslony dziwne swoja droga mysle ze autorka ma na mysli iz cukier dodaje sie caly na raz jak w chyba kazdej konfiturze
Zrobiłam. Trochę z przerwami,łapnęła mnie angina i niestety trochę czasu spędzam w łóżku. Ale do rzeczy. zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem i spróbowałam po ugotowaniu. Pomyślałam, do ananasów to tej cukini daleko. Ale dzisiaj rano... to już było super. Raz, przeszło smakami zalewy, a dwa pewnie ja też już odzyskałam odczuwanie smaków. Do zalewy dodałam pół łyżeczki szafranu - dla koloru i kandyzowane skórki cytryny i pomarańczy i trochę utartej skórki cytryny. No i dałam 4 łyżeczki kwasku cytrynowego- nie jest mdłe. Goździków tylko kilka na całą porcję cukini, nie chciałam aby w smaku przypominało dynię. A najlepsze jest, gdy obierałam cukinie, mąż pyta: co z tego będzie?. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą - ananasy. Zaległa cisza i po chwili usłyszałam - acha. Dzisiaj kiedy spróbował, stwierdził: no no no!. Tak, że polecam z czystym sumieniem. Pozdrawiam wszystkie Przetwornice!.
Witaj. Mam prośbę, napisz kiedy dodaje się cukier -1kg do "ananasów z cukini". Piszesz o cukrach waniliowych, a o zwykłym cukrze nic nie widzę.
Dlaczego nie można dodawać komentarzy do tego przepisu?.
Pozdrawiam.
elas mozna komentarz dodac ale....wychodzi przekreslony dziwne
swoja droga mysle ze autorka ma na mysli iz cukier dodaje sie caly na raz jak w chyba kazdej konfiturze
Też myślę, że cały na raz. Tylko kiedy?. Chyba do tej zalewy razem z cukrami waniliowymi?. Jak myślisz?.
Tak wlasnie mialam na mysli. Trzymam kciuki!
Zrobiłam. Trochę z przerwami,łapnęła mnie angina i niestety trochę czasu spędzam w łóżku. Ale do rzeczy.
zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem i spróbowałam po ugotowaniu. Pomyślałam, do ananasów to tej cukini daleko. Ale dzisiaj rano... to już było super. Raz, przeszło smakami zalewy, a dwa pewnie ja też już odzyskałam odczuwanie smaków.
Do zalewy dodałam pół łyżeczki szafranu - dla koloru i kandyzowane skórki cytryny i pomarańczy i trochę utartej skórki cytryny. No i dałam 4 łyżeczki kwasku cytrynowego- nie jest mdłe. Goździków tylko kilka na całą porcję cukini, nie chciałam aby w smaku przypominało dynię.
A najlepsze jest, gdy obierałam cukinie, mąż pyta: co z tego będzie?. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą - ananasy. Zaległa cisza i po chwili usłyszałam - acha.
Dzisiaj kiedy spróbował, stwierdził: no no no!. Tak, że polecam z czystym sumieniem.
Pozdrawiam wszystkie Przetwornice!.
super gratuluje! No i zdrowka zycze