Mój wyjazd do Glasgow okazał sie wielką klapą zostalam oszukana i stracilam 220 funtów .Zastanawiam sie nad wizta na policji w uk .Wczoraj przemiezyłam pół anglii .Teraz jestem bezpieczna w coventry u mojego brata .Narazie stąd nie wyjezdzam .Mam nadzieje że cos znajdę żeby to odbic to co straciłam czyli 220 funtów plus 914 zl za bilet do Glasgow i 75 funtów przejazd trasa Glasgow -Coventy .Płakac mi sie chce bo mówiłam ze ja nie dam sie oszukac a dalam sie nabrac jak dziecko :((((
Kochana, nie rozpaczaj. Pewnie, że strata pieniędzy, a także zaprzepaszczone nadzieje to duży stres. Pomyśl jednak, że mimo wszystko to tylko pieniądze. Jesteś cała, zdrowa i Twoi najbliżsi są bezpieczni, a bywa przecież różnie. Tak, że w sytuacji kiedy porówna się sytuacje naprawdę ważne, to jednak cała ta sytuacja może nie będzie wyglądała tak dramatycznie. Pozdrawiam i życzę dalszego już udanego pobytu.
KONIECZNIE zgłoś się na policję! nic nie stracisz, z może uda Ci sie odzyskać pieniążki. a nawet jeśli się jednak nie uda, to przynajmniej narobisz oszustom kłopotów i smrodu! trzymaj się dzielnie,przesyłam moc pozytywnych fluidów
Nie rozpaczaj - wiem to mnie latwo tak napisac.... Pomysl sobie, ze ta strata finansowa jest kosztem kolejnej lekcji zycia, a przeciez bywaja drozsze ceny.....wiem bo sama nie raz placilam, ale jesli tylko wyciagniesz odpowiednie wnioski na przyszlosc, to wcale ta cena nie jest taka duza. Tak jak napisala Kurkuma, jestes zdrowa, rodzina bezpieczna.....straty finansowe jakkolwiek wysokie to da sie nadrobic, a zdrowie i zycie jest czesto nie do odrobienia. Pomysl o tym, ze i tak gdzies tam w gorze ktos nad Toba czuwal, bo przeciez masz tam Brata......a co by bylo gdybys nie miala nikogo???? Pomysl o tych, ktorzy tak samo zostali oszukani i nie mieli zupelnie gdzie isc ...... I nie oskarzaj siebie samej o naiwnosc, oszusci sa szkoleni ...... uczciwosc jest naturalna i dlatego czlowiek uczciwy czesto przegrywa w spotkaniu z oszustem ...... Nie zrobilas nic zlego, chcialas kosztem rozstania z rodzina zarobic na lepszy byt i ktos to wykorzystal.....pozbierasz sie po tym ...... nie rozpaczaj ...... Jesli to moze cokolwiek pomoc to przesylam wirtualne usciski i mozesz sie spokojnie wyplakac na moim ramieniu.....
Ojej, nie płakusiaj... dobrze, że Tobie się nic nie stało, a poza tym, za czas jakiś powiesz, że dobrze , że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...no, uszy do góry!!!! /młodziż mówi cycki do góry ale mnie już tak nie wypada, choć też jestem młoda.../. Trzymaj się!
Są niestety tacy ludzie,którzy wykorzystują innych.Trzeba się cieszyć,że jesteś cała i zdrowa.Masz przy sobie bratnią duszę.Jak czytałam Bodek proponuje Ci pomoc,pewnie sama sobie poradzisz i coś znajdziesz. Głowa do góry.pozdrawiam Basia
no niestety czesto sie zdaza. najwazniejsze ze tobie nic nie jest a z ta policja to dobry pomysl. natao ze odzyskasz pieniadze sa pewnie male szanse ale moze ostrzeze to innych.
Nie jesteś sama najważniejsze ze Tobie nic się nie stało masz oparcie w Bracie nie płakusiał!!! jutro będzie lepszy dzień!! pozdrawiam Cię serdecznie!!!
O kurcze, patrzcie jacy ludzie są na świecie! Coraz częściej się zdarzają takie oszustwa, żerowanie na ludziach, chcących znaleźć pracę. Oczywiście, sprawa nie jest przesądzona, pewnie znajdziesz pracę i "sobie odbijesz", tym niemniej zostaje gorycz tego oszustwa. Powodzenia!
Edziu bardzo Ci współczuję. Czas to dobry lekarz, a przy najblizszych ten czas szybciej mija. Życze powodzenia w znalezieniu dobrej pracy, która wynagrodzi to zdarzenie. ABA
To co Cię spotkało jest bardzo przykre, naprawdę współczuję. Chociaż z drugiej strony trochę jestem zdziwiona...Tyle teraz się czyta o różnych przekrętach tego typu. Jechałaś na "ślepo"? Bez sprawdzenia wiarygodności? Z tego co wyczytałam masz tam brata. Nie mógłby się rozejrzeć za jakąś pracą dla Ciebie? Przecież będąc na miejscu z pewnością trochę już zna tamte realia.
Edziu,stało się i trudno się mówi.Ważne,że Ty jesteś cała i zdrowa.Trzymaj się idź na policję a tego co Cię oszukał i pewnie wielu innych trzeba puścić w "kosmos"
Mój wyjazd do Glasgow okazał sie wielką klapą zostalam oszukana i stracilam 220 funtów .Zastanawiam sie nad wizta na policji w uk .Wczoraj przemiezyłam pół anglii .Teraz jestem bezpieczna w coventry u mojego brata .Narazie stąd nie wyjezdzam .Mam nadzieje że cos znajdę żeby to odbic to co straciłam czyli 220 funtów plus 914 zl
bo mówiłam ze ja nie dam sie oszukac a dalam sie nabrac jak dziecko :((((
za bilet do Glasgow i 75 funtów przejazd trasa Glasgow -Coventy .Płakac mi sie chce
Kochana, nie rozpaczaj. Pewnie, że strata pieniędzy, a także zaprzepaszczone nadzieje to duży stres. Pomyśl jednak, że mimo wszystko to tylko pieniądze. Jesteś cała, zdrowa i Twoi najbliżsi są bezpieczni, a bywa przecież różnie. Tak, że w sytuacji kiedy porówna się sytuacje naprawdę ważne, to jednak cała ta sytuacja może nie będzie wyglądała tak dramatycznie. Pozdrawiam i życzę dalszego już udanego pobytu.
KONIECZNIE zgłoś się na policję! nic nie stracisz, z może uda Ci sie odzyskać pieniążki. a nawet jeśli się jednak nie uda, to przynajmniej narobisz oszustom kłopotów i smrodu! trzymaj się dzielnie,przesyłam moc pozytywnych fluidów
współczuję Ci Edzia , ale głowa do góry i daj im popalić , oczywiscie że zgłoś sparawę na policję , powodzenia i uściski
Nie rozpaczaj - wiem to mnie latwo tak napisac.... Pomysl sobie, ze ta strata finansowa jest kosztem kolejnej lekcji zycia, a przeciez bywaja drozsze ceny.....wiem bo sama nie raz placilam, ale jesli tylko wyciagniesz odpowiednie wnioski na przyszlosc, to wcale ta cena nie jest taka duza.
Tak jak napisala Kurkuma, jestes zdrowa, rodzina bezpieczna.....straty finansowe jakkolwiek wysokie to da sie nadrobic, a zdrowie i zycie jest czesto nie do odrobienia. Pomysl o tym, ze i tak gdzies tam w gorze ktos nad Toba czuwal, bo przeciez masz tam Brata......a co by bylo gdybys nie miala nikogo????
Pomysl o tych, ktorzy tak samo zostali oszukani i nie mieli zupelnie gdzie isc ...... I nie oskarzaj siebie samej o naiwnosc, oszusci sa szkoleni ...... uczciwosc jest naturalna i dlatego czlowiek uczciwy czesto przegrywa w spotkaniu z oszustem ...... Nie zrobilas nic zlego, chcialas kosztem rozstania z rodzina zarobic na lepszy byt i ktos to wykorzystal.....pozbierasz sie po tym ...... nie rozpaczaj ...... Jesli to moze cokolwiek pomoc to przesylam wirtualne usciski i mozesz sie spokojnie wyplakac na moim ramieniu.....
przeslij mi swoje cv na maila -- moze ja cos zadzialam -- tzn -- porozdaje niektorym !! jak twoj angielski??
Ojej, nie płakusiaj... dobrze, że Tobie się nic nie stało, a poza tym, za czas jakiś powiesz, że dobrze , że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...no, uszy do góry!!!! /młodziż mówi cycki do góry ale mnie już tak nie wypada, choć też jestem młoda.../. Trzymaj się!
Głowa do góry, jak mówią-nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!!!Trzymam kciuki za Ciebie!!!!
o widzisz, nie widziałam tego tekstu wcześniej bo mi się nie wyświetlił a to samo napisaliśmy, czyli taka jest prawda, nie ma tego złego....
ja wiem ,że nie bardzo mogę Cię pocieszyć ale powtórzę za innymi ,trzymaj się i się nie poddawaj a na policję zgłoś koniecznie ,pozdrawiam - rosa
Są niestety tacy ludzie,którzy wykorzystują innych.Trzeba się cieszyć,że jesteś cała i zdrowa.Masz przy sobie bratnią duszę.Jak czytałam Bodek proponuje Ci pomoc,pewnie sama sobie poradzisz i coś znajdziesz.
Głowa do góry.pozdrawiam Basia
no niestety czesto sie zdaza. najwazniejsze ze tobie nic nie jest a z ta policja to dobry pomysl. natao ze odzyskasz pieniadze sa pewnie male szanse ale moze ostrzeze to innych.
wspolczuje serdecznie a.e nie zalamuj sie ! Moze uda Ci sie przez Brata cos znalezc?
Nie jesteś sama najważniejsze ze Tobie nic się nie stało masz oparcie w Bracie nie płakusiał!!!
jutro będzie lepszy dzień!! pozdrawiam Cię serdecznie!!!
Kochana! Pieniądze dziś są, a jutro ich nie ma zdrowia i życia nie kupisz za żadną walutę. Najgorsze masz już za sobą, głowa do góry!!! :-)))))))))))
Wazne ze nie jestes sama . Mysle ze znajomi pomoga ci znalezc dobra prace i zapomnisz o tej stracie . Zycze szczescia ...monika
O kurcze, patrzcie jacy ludzie są na świecie!
Coraz częściej się zdarzają takie oszustwa, żerowanie na ludziach, chcących znaleźć pracę.
Oczywiście, sprawa nie jest przesądzona, pewnie znajdziesz pracę i "sobie odbijesz", tym niemniej zostaje gorycz tego oszustwa. Powodzenia!
Edziu bardzo Ci współczuję. Czas to dobry lekarz, a przy najblizszych ten czas szybciej mija.
Życze powodzenia w znalezieniu dobrej pracy, która wynagrodzi to zdarzenie.
ABA
To co Cię spotkało jest bardzo przykre, naprawdę współczuję.
Chociaż z drugiej strony trochę jestem zdziwiona...Tyle teraz się czyta o różnych
przekrętach tego typu.
Jechałaś na "ślepo"? Bez sprawdzenia wiarygodności? Z tego co wyczytałam masz tam brata.
Nie mógłby się rozejrzeć za jakąś pracą dla Ciebie? Przecież będąc na miejscu z pewnością
trochę już zna tamte realia.
Edziu,stało się i trudno się mówi.Ważne,że Ty jesteś cała i zdrowa.Trzymaj się idź na policję a tego co Cię oszukał i pewnie wielu innych trzeba puścić w "kosmos"