Lidko, marynaty robie nagmninnie, tak suche jak i na mokro, ale nigdy nie przyszlo mi do glowy spisywanie proporcji, wszystko leci "na oko" i zalezy od fantazji. W suchych marynatach mieszam rozne przyprawy na sucho czasem w "zastraszajacych" ilosciach (ale ja prawie nie uzywam soli) i nacieram miesko najpierw odrobine oliwka a potem cala ta sucha mieszanina. W mokrych podstawa jest zawsze oliwka, ocet winny, lub balsamiczny, sok z cytryny, do jagnieciny - jogurt i do tego sypie znow "na oko" co mi w reke wpadnie i pasuje do danego kawalka miesa. Moje marynaty nigdy nie sa takie same..... Wiem, ze nie o to Ci chodzi i wiele nie pomoglam, ale chyba po prostu chce powiedziec "nie boj sie marynat i daj wodze fantazji" :))
Mam podobnie - nigdy się nie zastanawiałam nad proporcjami. Do wieprzowiny: olej (nie lubię zapachu oliwy z oliwek w postaci z butelki), ocet balsamiczny (tego łyżka góra dwie na całą marynatę), miód, sól, pieprz, musztarda, chili, czosnek, jałowiec, bazylia, rozmaryn, czerwone wino, jakis mocny alkohol (brandy), piwo, koncentrat pomidorowy ew, ketchup. Do białego mięsa - jako podstawa olej i ocet, dalej curry, pieprz, sól,bazylia, sos sojowy, miód, imbir, białe wino. Baraniny i wołowiny z racji małych możliwości zakupu nie używam - wszystko zależy od fantazji i tego co mi wpadnie w ręce
Czy ma ktoś może sprawdzony sposób, jak zamarynować mięso i póżniej je upiec. Proszę o przepis na marynatę.
Lidko, marynaty robie nagmninnie, tak suche jak i na mokro, ale nigdy nie przyszlo mi do glowy spisywanie proporcji, wszystko leci "na oko" i zalezy od fantazji.
W suchych marynatach mieszam rozne przyprawy na sucho czasem w "zastraszajacych" ilosciach (ale ja prawie nie uzywam soli) i nacieram miesko najpierw odrobine oliwka a potem cala ta sucha mieszanina. W mokrych podstawa jest zawsze oliwka, ocet winny, lub balsamiczny, sok z cytryny, do jagnieciny - jogurt i do tego sypie znow "na oko" co mi w reke wpadnie i pasuje do danego kawalka miesa. Moje marynaty nigdy nie sa takie same.....
Wiem, ze nie o to Ci chodzi i wiele nie pomoglam, ale chyba po prostu chce powiedziec "nie boj sie marynat i daj wodze fantazji" :))
Mam podobnie - nigdy się nie zastanawiałam nad proporcjami. Do wieprzowiny: olej (nie lubię zapachu oliwy z oliwek w postaci z butelki), ocet balsamiczny (tego łyżka góra dwie na całą marynatę), miód, sól, pieprz, musztarda, chili, czosnek, jałowiec, bazylia, rozmaryn, czerwone wino, jakis mocny alkohol (brandy), piwo, koncentrat pomidorowy ew, ketchup. Do białego mięsa - jako podstawa olej i ocet, dalej curry, pieprz, sól,bazylia, sos sojowy, miód, imbir, białe wino. Baraniny i wołowiny z racji małych możliwości zakupu nie używam - wszystko zależy od fantazji i tego co mi wpadnie w ręce
http://wielkiezarcie.com/przepis2827.html
Dziękuje Wam wszystkim za podpowiedzi, teraz już wiem co i jak.Pozdrawiam serdecznie.
Ja jeszcze ci dam jeden pomysl
1/2 szklanki sos sojowy, keczup lub sos BBQ, cukier (ciemny najlepszy) ,czosnek.
Idealne do wolowinki