Alu, ja Cie bardzo przepraszam, ale myslalam, ze znasz mnie juz na tyle, ze nie nalezy mnie nigdy traktowac na 100% serio ...... O matko z ojcem teraz sie dopiero narobilo !!!!! Bardzo Cie prosze nie reaguj w taki sposob (zamykanie watka, bo wywolal jakies tam skojarzenia) ja teraz juz sama z nerwow nie moge pisac ..... Alusia jak Babcie kocham nie badz taka powazna, przynajmniej w stosunku do mnie....... ojeje a a co ja jeszcze moge napisac zeby cie przekonac, ze nic sie nie stalo ...... Odezwij sie prosze, daj mi w leb, albo kopa co wolisz tylko sie nie gniewaj ..... bo tego sobie nie daruje ..... A jesli chodzi o zamykanie watkow to ten trzeba bedzie zamknac, ale jak sie odezwiesz ........blagam zrob to .......
Marylko, wysłałam do Ciebie e-maila i myślę, że wszystko jasne...:))) To, co najważniejsze powtórzę jeszcze na forum. Otóż za bardzo cenię sobie Twoje odruchy serca żeby się na Ciebie obrażać i gniewać. W pierwszej chwili zrobiło mi się trochę przykro, że odbierasz mnie jako osobę, której jedynym zajęciem jest gotowanie,jedzenie,pieczenie i znowu jedzenie.... Poszłam jednak ochłonąć (do kuchni...) i stwierdzam, że sama sobie jestem winna - uczepiłam się jak pijany płotu aparatu i fotografuję wszystko co mniej więcej wygląda i niedługo gotowa byłabym fotografować nawet gotujące się ziemniaki... Sądząc po ilości zdjęć można wyciągnąć wniosek, że niczym innym się nie zajmuję . Chyba trzeba mi odebrać aparat....i zamknąć kuchnię . Marylko, jesteś pełną ciepła osobą i to jest dla mnie priorytet w ocenie Ciebie jako człowieka - nie mogę i nie chcę się na Ciebie gniewać. Buziaczki...:))) Ala
Jestes kochana !!!!!!!! Az skakalam z radosci, ze sie odezwalas, ale musialam usiasc ......nie da sie pisac skaczac (no i nie oszukujmy sie obawialam sie, ze podloga nie wytrzyma). Alu, Skarbie ja nigdy w zyciu tak bym o nikim (tym bardziej o Tobie) nie pomyslala, tylko mam wrazenie, ze odezwaly sie we mnie jakies kompleksy, bo wiesz jak to bylo, wychowywane bylysmy na zony i matki, ktorych glownym zajeciem mialo byc dogadzanie mezom i synom (corkom - mniej) i chyba poczulam sie taka ...... mniej kobieca ;)) W kazdym badz razie mialam wrazenie, ze Wy jestescie ciagle tymi super kobietami, czekajacymi na mezow z pieknie zastawionym stolem i usmiechem na ustach ...... i jakos tak chcialam wiedziec czy naprawde tak jest w zwyklym codziennym zyciu. Bo u mnie - nie i czasem zdarza sie dzien, ze mowie "ja nawet nie chce wiedziec czy jadles i co.....radz sobie sam". Uwielbiam Twoje przepisy (to juz wielokrotnie podkreslalam w komentarzach) a zdjecia ????? no coz, tylko resztki zdrowego rozsadku wstrzymuja mnie od lizania monitora ...... jestes nie tylko wspaniala kucharka i cukierniczka, ale rownie doskonalym fotografem, wiec fotografuj nawet te gotujace sie ziemniaki, i wode na herbate i wszystko co tylko sie da ...... Ta strona jest strona kulinarna i istnieje dzieki takim cudownym osobom jak Ty, a nie dzieki mojemu blablaniu od rzeczy ........ Nie daj Boze nie zamykaj kuchni i nie wchodz tam bez aparatu ...... mozesz jedna reka mieszac a druga robic zdjecia. Jestes Cudowna i masz racje ja chyba bylam kapana we wrzatku :))).
I co ja mam powiedzieć??? Wszystko w tej materii zostało chyba powiedziane ja tylko tak od siebie moge dodać, że Alidab to dla mnie osoba nie tylko z wielkim talentem kulinarnym, ale i zawsze chętnie śpiesząca z pomocą, z której nierzadko korzystałam (mam nadzieję,że będę nadal korzystać) i nie przemawia tutaj tylko lokalny patryiotyzm . Cieszę się, że mogę teraz chociaż podziękować za wspaniale zdjęcia, przepisy i porady... appetita.
Appetito, ja nie odchodzę - nie miałam takiego zamiaru...:))) Jeśli tylko będę mogła służyć radą- to z przyjemnością pomogę i pod tym względem nic się nie zmieniło. Cieszę się, że korzystasz choć trochę z moich przepisów. Pozdrawiam...:)))
Alu, nawet nie waż się odkładać aparatu w kąt. Uwielbiam oglądać zdjęcia potraw, które wykonałaś. Dzięki Twoim zdjęciom kopiuję sobie sporo przepisów....mam nadzieję, że wkrótce uda mi się część tych przepisów wykorzystać ;).
Podpisuję się pod słowami powyżej - Adilab to gwarancja smacznych potraw i pieknie sfotografowanych potraw i przetworów. Niedościgniony wzór! Kłaniam i podziwiam!
Sylwia, Tobie także dziękuję za ciepłe słowa i wierzę, że wypróbujesz wszystkie moje przepisy. Byłaś jedną z pierwszych osób od których otrzymałam komentarz. Jak ja czekałam żeby ktoś wypróbował cokolwiek...:)))
Nie ma o czym dyskutować ani na forum ani prywatnie. W dalszym ciągu uważam,że jedynym sposobem tej "deserowej' dyskusji jest zamknięcie wątku. Nie będzie wpisów - to nie będzie odpowiedzi.W każdym razie z mojej strony to definitywny koniec tej polemiki. Z zakładania wątków także się wyleczyłam - w szczególności kulinarnych. alidab
Alu-no kto jak kto-ale Ty nawet nie próbuj przestawać ani z przepisami ani z fotografowaniem ich! Ja jak widzę Twoje zdjęcie-to mi ślina na klawiaturę kapie i wszystkie Twoje przepisy skrzętnie śledzę i zapisuję sobie.hehe-nawet na pocztę wysyłam-żeby mi kiedyś przypadkiem gdzieś nie zniknęły.... Masz same pychoty w swoim zbiorku a jeszcze umiesz je pięknie przedstawić-i proszę o więcej.
Alu, ja Cie bardzo przepraszam, ale myslalam, ze znasz mnie juz na tyle, ze nie nalezy mnie nigdy traktowac na 100% serio ...... O matko z ojcem teraz sie dopiero narobilo !!!!! Bardzo Cie prosze nie reaguj w taki sposob (zamykanie watka, bo wywolal jakies tam skojarzenia) ja teraz juz sama z nerwow nie moge pisac .....
Alusia jak Babcie kocham nie badz taka powazna, przynajmniej w stosunku do mnie....... ojeje a a co ja jeszcze moge napisac zeby cie przekonac, ze nic sie nie stalo ...... Odezwij sie prosze, daj mi w leb, albo kopa co wolisz tylko sie nie gniewaj ..... bo tego sobie nie daruje ..... A jesli chodzi o zamykanie watkow to ten trzeba bedzie zamknac, ale jak sie odezwiesz ........blagam zrob to .......
Marylko, wysłałam do Ciebie e-maila i myślę, że wszystko jasne...:)))
To, co najważniejsze powtórzę jeszcze na forum. Otóż za bardzo cenię sobie Twoje odruchy serca żeby się na Ciebie obrażać i gniewać. W pierwszej chwili zrobiło mi się trochę przykro, że odbierasz mnie jako osobę, której jedynym zajęciem jest gotowanie,jedzenie,pieczenie i znowu jedzenie.... Poszłam jednak ochłonąć (do kuchni...) i stwierdzam, że sama sobie jestem winna - uczepiłam się jak pijany płotu aparatu i fotografuję wszystko co mniej więcej wygląda i niedługo gotowa byłabym fotografować nawet gotujące się ziemniaki... Sądząc po ilości zdjęć można wyciągnąć wniosek, że niczym innym się nie zajmuję . Chyba trzeba mi odebrać aparat....i zamknąć kuchnię .
Marylko, jesteś pełną ciepła osobą i to jest dla mnie priorytet w ocenie Ciebie jako człowieka - nie mogę i nie chcę się na Ciebie gniewać. Buziaczki...:))) Ala
Jestes kochana !!!!!!!! Az skakalam z radosci, ze sie odezwalas, ale musialam usiasc ......nie da sie pisac skaczac (no i nie oszukujmy sie obawialam sie, ze podloga nie wytrzyma). Alu, Skarbie ja nigdy w zyciu tak bym o nikim (tym bardziej o Tobie) nie pomyslala, tylko mam wrazenie, ze odezwaly sie we mnie jakies kompleksy, bo wiesz jak to bylo, wychowywane bylysmy na zony i matki, ktorych glownym zajeciem mialo byc dogadzanie mezom i synom (corkom - mniej) i chyba poczulam sie taka ...... mniej kobieca ;)) W kazdym badz razie mialam wrazenie, ze Wy jestescie ciagle tymi super kobietami, czekajacymi na mezow z pieknie zastawionym stolem i usmiechem na ustach ...... i jakos tak chcialam wiedziec czy naprawde tak jest w zwyklym codziennym zyciu. Bo u mnie - nie i czasem zdarza sie dzien, ze mowie "ja nawet nie chce wiedziec czy jadles i co.....radz sobie sam". Uwielbiam Twoje przepisy (to juz wielokrotnie podkreslalam w komentarzach) a zdjecia ????? no coz, tylko resztki zdrowego rozsadku wstrzymuja mnie od lizania monitora ...... jestes nie tylko wspaniala kucharka i cukierniczka, ale rownie doskonalym fotografem, wiec fotografuj nawet te gotujace sie ziemniaki, i wode na herbate i wszystko co tylko sie da ...... Ta strona jest strona kulinarna i istnieje dzieki takim cudownym osobom jak Ty, a nie dzieki mojemu blablaniu od rzeczy ........ Nie daj Boze nie zamykaj kuchni i nie wchodz tam bez aparatu ...... mozesz jedna reka mieszac a druga robic zdjecia. Jestes Cudowna i masz racje ja chyba bylam kapana we wrzatku :))).
I co ja mam powiedzieć??? Wszystko w tej materii zostało chyba powiedziane ja tylko tak od siebie moge dodać, że Alidab to dla mnie osoba nie tylko z wielkim talentem kulinarnym, ale i zawsze chętnie śpiesząca z pomocą, z której nierzadko korzystałam (mam nadzieję,że będę nadal korzystać) i nie przemawia tutaj tylko lokalny patryiotyzm
. Cieszę się, że mogę teraz chociaż podziękować za wspaniale zdjęcia, przepisy i porady... appetita.
Appetito, ja nie odchodzę - nie miałam takiego zamiaru...:))) Jeśli tylko będę mogła służyć radą- to z przyjemnością pomogę i pod tym względem nic się nie zmieniło.
Cieszę się, że korzystasz choć trochę z moich przepisów. Pozdrawiam...:)))
Alu, nawet nie waż się odkładać aparatu w kąt. Uwielbiam oglądać zdjęcia potraw, które wykonałaś. Dzięki Twoim zdjęciom kopiuję sobie sporo przepisów....mam nadzieję, że wkrótce uda mi się część tych przepisów wykorzystać ;).
Podpisuję się pod słowami powyżej - Adilab to gwarancja smacznych potraw i pieknie sfotografowanych potraw i przetworów.
Niedościgniony wzór!
Kłaniam i podziwiam!
zgadzam się z wszystkim powyższym
i ja tez!
a i ja się pod tym podpisuję
Sylwia, Tobie także dziękuję za ciepłe słowa i wierzę, że wypróbujesz wszystkie moje przepisy. Byłaś jedną z pierwszych osób od których otrzymałam komentarz. Jak ja czekałam żeby ktoś wypróbował cokolwiek...:)))
Dziewczyny...załatwiajcie proszę takie sprawy na gg lub innymi prywatnymi drogami.
Bahus
Nie ma o czym dyskutować ani na forum ani prywatnie. W dalszym ciągu uważam,że jedynym sposobem tej "deserowej' dyskusji jest zamknięcie wątku. Nie będzie wpisów - to nie będzie odpowiedzi.W każdym razie z mojej strony to definitywny koniec tej polemiki. Z zakładania wątków także się wyleczyłam - w szczególności kulinarnych. alidab
Alu-no kto jak kto-ale Ty nawet nie próbuj przestawać ani z przepisami ani z fotografowaniem ich!
Ja jak widzę Twoje zdjęcie-to mi ślina na klawiaturę kapie i wszystkie Twoje przepisy skrzętnie śledzę i zapisuję sobie.hehe-nawet na pocztę wysyłam-żeby mi kiedyś przypadkiem gdzieś nie zniknęły....
Masz same pychoty w swoim zbiorku a jeszcze umiesz je pięknie przedstawić-i proszę o więcej.