Forum

Kuchenne porady

antyzakalec

  • Autor: jamajka Data: 2007-09-04 20:29:14

    Kupiłam dziś coś takiego firmy schwartau, to jest do biszkoptu, tylko że nie wolno razem z tym sypać proszku do pieczenia. biszkopt niby nie opada jest pulchny i wysoki. czy ktoś używał czegoś takiego??? Ja przyznam szczerze kupiłam to z ciekawości, i chcialabym się dowiedzieć czy to działa. :-)

  • Autor: makusia Data: 2007-09-04 22:42:55

    sprawdź i daj znać jak poszlo :) nigdy nie używalam takich dodatków:)

  • Autor: aga9999 Data: 2007-09-05 01:22:31

    A jaki jest tego skład chemiczny?
    Jamajko, nie wierzę, wychodzą Ci zakalce?
    Może da się ten problem rozwiazac inna droga...

  • Autor: jamajka Data: 2007-09-05 09:40:55

    Nie, mnie zakalce nie wychodzą, kupiłam to z ciekawości m.in. ze względu na to że niby biszkopt nie opada. :-)
    Skład chemiczny jest następujący:

    substancje spulchniające: E 450 (i), E 500 (ii)
    emulgatory: E 472a i 472 b
    mąka pszenna, syrop glukozowy, odtłuszczone mleko w proszku.
    Zastosowanie:
    Antyzakalec schwartau spulchnia biszkopty, zapobiega ich opadaniu i powstawaniu zakalca.
    Szkoda że nie mam cyfrówki bo zrobiłabym zdjęcie tego opakowania.

  • Autor: Wróbelek Data: 2007-09-05 09:48:11

    mnie to kiedyś mama przyniosła, coś kupywaął i ten antyzakalec był jako gratis dodany. pare razy go użyłam, jakiś specjalnych rewelacji nie zauważyłam w moim biszkopcie, ale też zakalec mi raczej nie wychodzi. a pulchny jest czy z proszkiem do pieczenia czy z antyzakalcem. Także jak się skończyłto wrócił do łask proszek do pieczenia i tak przy nim zostałam.

  • Autor: alman Data: 2007-09-05 09:59:42

    Też kiedyś dostałam w formie gratisowej do czegoś ale nie używałam.

  • Autor: luckystar Data: 2007-09-05 15:00:18

    Ja mam jedna zasade, jak czytam liste skladnikow to te wszystkie zakodowane (duze literki plus numerki) oznaczaja swinstwo :))), bo gdyby to bylo cos naturalnego i zdrowego to nazywaloby sie np. drozdze, sok z marchewki itd. Moja teorie potwierdza moj maz, z wyksztalcenia mikrobiolog...
    Oczywiscie w dzisiejszych czasach jest karkolomnym wyczynem, wrecz niemozliwoscia kupic produkt nie zawierajacy "swinstwa", wiec kieruje sie zasada, ze jesli "swinstwo" wystepuje jako jeden z pierwszych skladnikow - produkt nie nadaje sie do kupna, jesli gdzies tam na koncu listy - moge zaryzykowac :)

Przejdź do pełnej wersji serwisu