3miesiace temu ugotowalam 2puszki mleka skondensowanego na karmel,jedna puszke zuzylam druga wstawilam do lodowki.Dzis z zamiarem robienia ciasta wyciagam otwieram a tam zamiast ciemnego karmelu zrobilo sie znow mleko:((((( Czy mozna cos z tym jeszcze zrobic,wlasnie wlozylam do gorowania puszka jest tylko lekko nadcieta.Problem w tym czy wyjdzie ponownie z tego karmel??? Moze ktos wie?prosilabym o szybka podpowiedz bo wlasnie jestem w trakcie robienia ciasta.
wydaje mi sie , ze moze przez pomylke ugotowalas jedno mleko nieslodzone ; moze sprawdz przed ponownym gotowaniem; wydaje mi sie niemozliwe, zeby karmel sie rozplyna, posdrawiam
Udalo sie co do mleka to slodzone:))) gotowalam ponownie2,5godzinki ,w trakcie gotowania troszke przez nacieta puszke wydobywalo sie mleko,ale wyszedl oczekiwany karmel.Ciacho juz zrobione nabiera mocy w lodowce.Pozdrawiam
to az dziwne ,że mleko zagotowane spowrotem się "rozkarmelizowało". ja zawsze gotuję na zapas 1 puszkę, ostatnio używałam mleka na torcik córki w sierpniu,a gotowane było przed weekendem majowym i nic się z nim nie wydarzyło.
Sama bylam w szoku jak zaczelam otwierac puszke.Data waznosci dobra,zresza w tamtej puszce zrobil sie karmel wiec bylam pewna,ze w tej tez bedzie a tu taka niespodzianka.Puszka byla caly czas przechowywana w lodowce dlatego nie mam pojecia czemu nabrala swoj pierwotny stan.Na szczescie dobrze,ze nie wywalilam jej(a juz mialam taki zamiar) Po ponownym gotowaniu znow jest karmel.Milego dnia zycze:)
A moze ta ugotowana wczesniej jeszcze gdzies znajdziesz a ta poprostu nie byla wogole ugotowana i ja otwarlas przez pomylke.Nigdy cos takiego mnie sie nie przydarzylo jestem zdziwiona zeby mleko wrocilo do swojej poprzedniej postaci(a moze tylko u gory zebralo sie mleko niedogotowane wczesniej)
Użytkownik Aleksandra1973 napisał w wiadomości: > A moze ta ugotowana wczesniej jeszcze gdzies znajdziesz a ta poprostu nie > byla wogole ugotowana i ja otwarlas przez pomylke.Nigdy cos takiego mnie sie > nie przydarzylo jestem zdziwiona zeby mleko wrocilo do swojej poprzedniej > postaci(a moze tylko u gory zebralo sie mleko niedogotowane wczesniej) Nie puszke mialam tylko jeszcze jedna w lodowce:)i napewno byla gotowana z poprzednia.po wyjaciu z lodowki troszke potrzaslam nia lekko nacielam i gdy ujzalam mleko wsadzilam noz do dna puszki by sprawdzic czy dalsza polowa nie jest skarmelizowana.Noz byl caly bialy ociekajacy bialym mleczkiem.Sama do tej pory nie wiem jak to mozliwe Pozdrawiam
a moze rodzinka cichcem wyjadła? I zakupiła nowe mleko? dziwny przypadek żeby z brązowego zrobiło się białe. Owszem zdarzyło mi się, że skarmelizowane mleko podeszło płynem - ale to był efekt moich eksperymentów ze skracaniem czasu - z całą pewnością koloru nie zmieniło
3miesiace temu ugotowalam 2puszki mleka skondensowanego na karmel,jedna puszke zuzylam druga wstawilam do lodowki.Dzis z zamiarem robienia ciasta wyciagam otwieram a tam zamiast ciemnego karmelu zrobilo sie znow mleko:((((( Czy mozna cos z tym jeszcze zrobic,wlasnie wlozylam do gorowania puszka jest tylko lekko nadcieta.Problem w tym czy wyjdzie ponownie z tego karmel??? Moze ktos wie?prosilabym o szybka podpowiedz bo wlasnie jestem w trakcie robienia ciasta.
wydaje mi sie , ze moze przez pomylke ugotowalas jedno mleko nieslodzone ; moze sprawdz przed ponownym gotowaniem; wydaje mi sie niemozliwe, zeby karmel sie rozplyna, posdrawiam
Udalo sie
co do mleka to slodzone:))) gotowalam ponownie2,5godzinki ,w trakcie gotowania troszke przez nacieta puszke wydobywalo sie mleko,ale wyszedl oczekiwany karmel.Ciacho juz zrobione nabiera mocy w lodowce.Pozdrawiam
to az dziwne ,że mleko zagotowane spowrotem się "rozkarmelizowało".
ja zawsze gotuję na zapas 1 puszkę, ostatnio używałam mleka na torcik córki w sierpniu,a gotowane było przed weekendem majowym i nic się z nim nie wydarzyło.
Sama bylam w szoku jak zaczelam otwierac puszke.Data waznosci dobra,zresza w tamtej puszce zrobil sie karmel wiec bylam pewna,ze w tej tez bedzie a tu taka niespodzianka.Puszka byla caly czas przechowywana w lodowce dlatego nie mam pojecia czemu nabrala swoj pierwotny stan.Na szczescie dobrze,ze nie wywalilam jej(a juz mialam taki zamiar) Po ponownym gotowaniu znow jest karmel.Milego dnia zycze:)
A moze ta ugotowana wczesniej jeszcze gdzies znajdziesz
a ta poprostu nie byla wogole ugotowana i ja otwarlas przez pomylke.Nigdy cos takiego mnie sie nie przydarzylo jestem zdziwiona zeby mleko wrocilo do swojej poprzedniej postaci(a moze tylko u gory zebralo sie mleko niedogotowane wczesniej)
Ja tez bym optowała za taka diagnozą :) Nie słyszałam o odkarmelizowaniu mleka :)
Użytkownik Aleksandra1973 napisał w wiadomości:
Pozdrawiam
> A moze ta ugotowana wczesniej jeszcze gdzies znajdziesz a ta poprostu nie
> byla wogole ugotowana i ja otwarlas przez pomylke.Nigdy cos takiego mnie sie
> nie przydarzylo jestem zdziwiona zeby mleko wrocilo do swojej poprzedniej
> postaci(a moze tylko u gory zebralo sie mleko niedogotowane wczesniej)
Nie puszke mialam tylko jeszcze jedna w lodowce:)i napewno byla gotowana z poprzednia.po wyjaciu z lodowki troszke potrzaslam nia lekko nacielam i gdy ujzalam mleko wsadzilam noz do dna puszki by sprawdzic czy dalsza polowa nie jest skarmelizowana.Noz byl caly bialy ociekajacy bialym mleczkiem.Sama do tej pory nie wiem jak to mozliwe
a moze rodzinka cichcem wyjadła? I zakupiła nowe mleko?
dziwny przypadek żeby z brązowego zrobiło się białe. Owszem zdarzyło mi się, że skarmelizowane mleko podeszło płynem - ale to był efekt moich eksperymentów ze skracaniem czasu - z całą pewnością koloru nie zmieniło
no właśnie Ekko,moja też wyjada jak nie zabunkruję,już nie raz tak było