Witam, Właśnie kupiłam dzisiaj gazetę - miesięcznik (nie chcę pisać tytułu aby nie robić tej gazecie rekalmy) i zobaczyłam tam przepis na karkówkę w majonezie - a jest to dokładnie przepis który jest mój i który ja umieściłam na tej stronie pod tytułem "karkóweczka".
Jak myslicie - czy jest to w porządku??? czy mozna cos z tym zrobic???????
jeżeli przepis jest przepisany słowo w słowo, bez zmian możesz napisać do wydawnictwa i zażądać honorarium autorskiego (lub jakiegoś zadośćuczynienia) - Twoja publikacja była pierwsza - bo w 2003. Jeżeli tylko oddany jest sens przepisu - nie jest on jakimś daniem ktorego nie można wymyśleć samodzielnie, nie wykorzystujesz specyficznych produktów, nie masz podanej gramatury - w tej chwili podobne dołączane są nawet do majonezu - w tym wypadku masz marne szanse na cokolwiek
Swój przepis na WŻ zamieściłaś w listopadzie 2003-jeśli więc jego brzmienie w tej "gazecie" jest bardzo dokładne i nie pozostawiające wątpliwości co do Twego autorstwa, możesz dochodzić swoich praw autorskich do przepisu. Były już wielekroć na ten temat dyskusje na forum. Odszukaj chociaż niektóre, będziesz wiedziała, co robić. A na temat, czy to jest w porządku - odpowiadam prywatnie : nie. Ale jeśli zamieszczasz przepis na ogólnodostępnym (przepisy dostępne bez logowania się i podania podstawowych danych osobowych) forum, musisz liczyć się z tym, że na kolejnym forum jakiś użytkownik potraktuje Twój wypróbowany przez siebie przepis (bez żadnych zmian i modyfikacji) jako swój i zamieści go gdzieś. Na przykład w czasopiśmie. Co absolutnie nie oznacza, że to jest w porządku. Niestety, taki jest Internet.
ciekawa jestem czy ten przepis w gazecie jest ze zdjęciem? bo w komentarzach widziałam zdjęcie, które wrzuciła wraz z komentarzem do Twojego przepisu inna uzytkowniczka bodajże 35_rencia (o ile sie nie mylę). To nie jest w porządku, że Twój przepis znalazł się bez Twojej zgody w gazecie. No cóż takie życie:( Podaj maila tej gazety to zasypiemy ich wiadomościami z pytaniem dlaczego to zrobili i czyj przepis będzie nastepny:) Napisz do nich, ciekawe czy Ci odpowiedzą, kontakt napewno jest podany w gazecie. Pozdrawiam
Ja miałam tak samo z moimi ciasteczkami które zamieściłam na WŻ. Po pół roku przepis, pod identycznym tytułem, znalazł się w świątecznych ciastach "Naj" czy "Pani domu":/
zdecydowanie jest to świństo,kiedyś w takiej gazetce dzieciecej ogłoszono konkurs na zaprojektowanie okładki w związku z 100 numerem.Narysowałsmy z córka nasz projekt i wysłałyśmy.Było ze 300 nagród do rozlosowania,i........Pokazano reklamę w telewizji,zę pojawił się już nowy 100 numer,oglądało to moje dziecko i krzykneło "mamo wygrałyśmy",pobiegłam do pokoju i faktycznie okładka była zaprojektowana przez nas.Pobiegło moje dziecko całe w skowronkach do kiosku po swoją ulubioną gazetę ,szukałysmy naszego nazwiska ,ale niestety 300 nagród rozlosowano wsród innych dzieci,nasz projekt przepisali sobie,to jest dopiero świństwo.Pisałam do redakcji ale nikt nie raczył odpisać.Nie kupujemy już tej gazetki ,dla mnie to jest poprostu złodziejstwo!!!!!Nie wierzę w taki zbieg okoliczności aby ktoś zaprojektował identyczną okładkę.Pozdrawiam.
Witam,
Właśnie kupiłam dzisiaj gazetę - miesięcznik (nie chcę pisać tytułu aby nie robić tej gazecie rekalmy) i zobaczyłam tam przepis na karkówkę w majonezie - a jest to dokładnie przepis który jest mój i który ja umieściłam na tej stronie pod tytułem "karkóweczka".
Jak myslicie - czy jest to w porządku??? czy mozna cos z tym zrobic???????
Pozdrawiam
Legwanica
jeżeli przepis jest przepisany słowo w słowo, bez zmian możesz napisać do wydawnictwa i zażądać honorarium autorskiego (lub jakiegoś zadośćuczynienia) - Twoja publikacja była pierwsza - bo w 2003. Jeżeli tylko oddany jest sens przepisu - nie jest on jakimś daniem ktorego nie można wymyśleć samodzielnie, nie wykorzystujesz specyficznych produktów, nie masz podanej gramatury - w tej chwili podobne dołączane są nawet do majonezu - w tym wypadku masz marne szanse na cokolwiek
Swój przepis na WŻ zamieściłaś w listopadzie 2003-jeśli więc jego brzmienie w tej "gazecie" jest bardzo dokładne i nie pozostawiające wątpliwości co do Twego autorstwa, możesz dochodzić swoich praw autorskich do przepisu. Były już wielekroć na ten temat dyskusje na forum. Odszukaj chociaż niektóre, będziesz wiedziała, co robić.
A na temat, czy to jest w porządku - odpowiadam prywatnie : nie. Ale jeśli zamieszczasz przepis na ogólnodostępnym (przepisy dostępne bez logowania się i podania podstawowych danych osobowych) forum, musisz liczyć się z tym, że na kolejnym forum jakiś użytkownik potraktuje Twój wypróbowany przez siebie przepis (bez żadnych zmian i modyfikacji) jako swój i zamieści go gdzieś. Na przykład w czasopiśmie. Co absolutnie nie oznacza, że to jest w porządku. Niestety, taki jest Internet.
ciekawa jestem czy ten przepis w gazecie jest ze zdjęciem? bo w komentarzach widziałam zdjęcie, które wrzuciła wraz z komentarzem do Twojego przepisu inna uzytkowniczka bodajże 35_rencia (o ile sie nie mylę). To nie jest w porządku, że Twój przepis znalazł się bez Twojej zgody w gazecie. No cóż takie życie:(
Podaj maila tej gazety to zasypiemy ich wiadomościami z pytaniem dlaczego to zrobili i czyj przepis będzie nastepny:) Napisz do nich, ciekawe czy Ci odpowiedzą, kontakt napewno jest podany w gazecie. Pozdrawiam
Legwaniao, a ja się zastanawiałam skąd znam ten przepis. Nawet zdjęcie zrobili. Zaraz sprawdzę czy to to samo zdjęcie co w komentarzach.
dana39 to nie to samo zdjęcie. Chociaż zdjęcie zrobili sami.
sami, albo podprowadzili komuś innemu takie, żeby pasowało do przepisu:)
Ja miałam tak samo z moimi ciasteczkami które zamieściłam na WŻ. Po pół roku przepis, pod identycznym tytułem, znalazł się w świątecznych ciastach "Naj" czy "Pani domu":/
zdecydowanie jest to świństo,kiedyś w takiej gazetce dzieciecej ogłoszono konkurs na zaprojektowanie okładki w związku z 100 numerem.Narysowałsmy z córka nasz projekt i wysłałyśmy.Było ze 300 nagród do rozlosowania,i........Pokazano reklamę w telewizji,zę pojawił się już nowy 100 numer,oglądało to moje dziecko i krzykneło "mamo wygrałyśmy",pobiegłam do pokoju i faktycznie okładka była zaprojektowana przez nas.Pobiegło moje dziecko całe w skowronkach do kiosku po swoją ulubioną gazetę ,szukałysmy naszego nazwiska ,ale niestety 300 nagród rozlosowano wsród innych dzieci,nasz projekt przepisali sobie,to jest dopiero świństwo.Pisałam do redakcji ale nikt nie raczył odpisać.Nie kupujemy już tej gazetki ,dla mnie to jest poprostu złodziejstwo!!!!!Nie wierzę w taki zbieg okoliczności aby ktoś zaprojektował identyczną okładkę.Pozdrawiam.