Jade,jade dzis do polski wieczorem. Ciesze sie. Odwiedze moja rodzinke. Tesknie za Polska. Tak tu jest mi dobrze ale coz z tego jak rodzina, przyjaciele daleko. A jak pojawiam sie w Polsce to tylko na chwile duzo spraw do pozalatwiania itd. Ostatnio bylam w sierpniu nie tak dawno prawda? Ale pojechalam w piatek wieczorem w sobote na wesele poszlam a w poniedzialek rano wyjazd. Wiec powiem szczerze ze przywitalam sie tylko z rodzinka powiedzialam dzien dobry i ... dowidzenia. Tak wygladaja moje wizyty. Teraz tez jade na weekend ale jutro wstane rano pozalatwiam wszystkie sprawy i sobota popoludniu wolne niedziela tez wiec zobacze sie i przede wszystkim porozmawiam z rodzinka. A wlasciwie mowa o moim braciszku i szfagierce. Tak, dobry kontakt z nimi mam wiec brakuje mi ich i ich dzieci slodziutkich kochanych. A i moj synek bedzie szczesliwy ze zobaczy sie z kuzynem i kuzynkami. Super hihihi. Pozdarawiam was. Buzka. Ps. tak na marginesie ciesze sie ze istnieje ta strona i forum. Przynajmniej mam z kim pogadac poradzic sie dowiedziec sie wiele ciekawych rzeczy. Fajnie ze jestescie Papatki
O kurcze ja przeżywam to samo. Do Polski jak jadę to albo na jakieś imprezy rodzinne (ale to dobrze bo dwiedziny u rodziny mam z głowy) albo mam tyle załatwień że nie mam na nic czasu. Ale zawsze bardzo się cieszę i nie moge sie doczekać. Ja lecę za 2 tygodnie na 10 dni, ale tak mam poplanowane wizyty lekarzy, wesele że chyba znowu z mama kawki sie nie napiję. Życzę ci dobrych, pogodnych, wesołych i rodzinnych odwiedzin pa pa
Jade,jade dzis do polski wieczorem. Ciesze sie. Odwiedze moja rodzinke. Tesknie za Polska. Tak tu jest mi dobrze ale coz z tego jak rodzina, przyjaciele daleko. A jak pojawiam sie w Polsce to tylko na chwile duzo spraw do pozalatwiania itd. Ostatnio bylam w sierpniu nie tak dawno prawda? Ale pojechalam w piatek wieczorem w sobote na wesele poszlam a w poniedzialek rano wyjazd. Wiec powiem szczerze ze przywitalam sie tylko z rodzinka powiedzialam dzien dobry i ... dowidzenia. Tak wygladaja moje wizyty. Teraz tez jade na weekend ale jutro wstane rano pozalatwiam wszystkie sprawy i sobota popoludniu wolne niedziela tez wiec zobacze sie i przede wszystkim porozmawiam z rodzinka. A wlasciwie mowa o moim braciszku i szfagierce. Tak, dobry kontakt z nimi mam wiec brakuje mi ich i ich dzieci slodziutkich kochanych. A i moj synek bedzie szczesliwy ze zobaczy sie z kuzynem i kuzynkami. Super hihihi. Pozdarawiam was. Buzka.
Ps. tak na marginesie ciesze sie ze istnieje ta strona i forum. Przynajmniej mam z kim pogadac poradzic sie dowiedziec sie wiele ciekawych rzeczy. Fajnie ze jestescie Papatki
nie ma to jak urlopik:) ja bede mial 4 listopada:)
To milego pobytu collin buzka,,,i wracaj zdrowa i zadowolona!
Udanego odpoczynku i dobrej drogi :-)
Miłego pobytu i szczęśliwej podróży!
Mam to samo, ale narazie nie stac nas na odwiedziny w Polsce, moze w przyszlym roku....
Baw sie dobrze! :)
Szczęsliwej podróży, w obie strony :))) i miłego pobytu
Szczesliwej podrozy i przyjemnego pobytu :))
O kurcze ja przeżywam to samo. Do Polski jak jadę to albo na jakieś imprezy rodzinne (ale to dobrze bo dwiedziny u rodziny mam z głowy) albo mam tyle załatwień że nie mam na nic czasu. Ale zawsze bardzo się cieszę i nie moge sie doczekać. Ja lecę za 2 tygodnie na 10 dni, ale tak mam poplanowane wizyty lekarzy, wesele że chyba znowu z mama kawki sie nie napiję. Życzę ci dobrych, pogodnych, wesołych i rodzinnych odwiedzin pa pa