Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Gdy odchodzimy z WZ...

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2007-10-09 08:25:49

    Czy gdy ktoś odchodzi ktoś z WZ musi zabierać swoje przepisy??dla mnie to troszkę jak z tą zmianą piaskownicy..a co Wy na to???? Oj bardzo proszę o zmianę położenia mojego postu...z góry dziękuję.

  • Autor: misiowa Data: 2007-10-09 08:32:17

    Basienko, myślę, że to trudny temat, a wybór należy zawsze do danego użytkownika stronki. Pewnie wszyscy wolelibyśmy, by te przepisy zostawały, ale z drugiej strony przecież nie mamy do nich praw, są czyjąś własnością, którą ktoś się przez jakiś czas dzielił z innymi. Z drugiej strony można zauważyć, że jest wielu użytkowników, którzy zrezygnowali z udzielania się na WŻ, ale przepisy zostawili. Jestem ciekawa jaka jest motywacja tych osób, które jednak decydują się konto wykasować, ale z drugiej strony nie pozostaje nam nic innego jak to zaakceptować...

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2007-10-09 11:20:25

    wiem,ale.....

  • Autor: nadia Data: 2007-10-09 11:22:43

    Moje zdanie jest takie, ze jesli ktos odchodzi z WZ to niech swoje przepisy zabierze np. tydzien pozniej, wtedy kazdy ma wybor, albo sobie je skseruje albo nie.
    Nie ma wowczas takiego zalu i pytan typu: co sie stalo,ze odeszla - pewnie sie obrazila skoro wziela od razu swoje przepisy...etc.etc....
    Mysle, ze tak by bylo uczciwiej...

  • Autor: alman Data: 2007-10-09 11:49:44

    Był już kiedyś podobny temat i podobne pytanie - wówczas to powiedziałam i teraz też powtórzę: choć nie mam wiele przepisów, jednak  n i g d y   ich nie wykasuję, bez względu na to, czy odejdę w sposób "naturalny" /hihihi, myślę, że to jeszcze tak szybko nie nastąpi, wszak jestem z rodziny długowiecznych/ czy też z innych powodów.
    Podobnie jak nie wyobrażam sobie kasowania swojego konta, zabierania przepisów, a następnie wpadania tu już bez logowania i korzystania ze wszystkiego co daje uczestnictwo i bywanie na tej stronie.
    Ale to jest tylko moje subiektywne myślenie, każdy ma swój widzenia i postrzegania pewnych spraw, niekoniecznie w ten sam sposób. Poza tym tak naprawdę to nigdy nie wiemy co skłania daną osobę do podjęcia takiej decyzji.
    A Sweetya....no cóż, bardzo mi szkoda, że odeszła i przepisów też mi szkoda. Ale to jej decyzja i trzeba ją uszanować. Pozdrowiam!

  • Autor: luckystar Data: 2007-10-09 13:34:36

    Dla mnie osobiscie jest to dziecinada. Spojrzmy prawdzie w oczy, nikt z nas nie jest Martha Stewart, Emeril Lagasse ani zadnym Oliwierem itd. Jakos nie spotkalam do tej pory WZtowca, ktory wydal ksiazke kucharska.....wszystkie kombinacje i improwizacje maja zrodlo gdzies tam, albo w ksiazkach Siostry Anastazji, albo w jeszcze innych publikacjach. Nie bardzo rozumiem powody takiego zachowania, zwlaszcza teraz w swiecie internetu, gdzie mozna zdobyc kazdy przepis, za darmo tylko wpisujac w google skladniki ...... ludzie, moje zycie jest juz za krotkie, zebym mogla to wszystko ugotowac, upiec, wybeltac, wymieszac i wysmarowac....
    Ja traktuje te strone przede wszystkim towarzysko, a ze glownym przedmiotem dysput jest (lub powinno byc) gotowanie to juz zupelnie inna para kaloszy.....cieszy mnie ogromnie jesli ktos pisze "odchodze na chwile, 3 tygodnie...itp.", bo przynajmniej nie musze sie zastanawiac czy cos nieprzyjemnego sie nie wydarzylo w zyciu tej osoby..... Jest tu grono osbob, ktorych nieobecnosc, zauwazam niemalze natychmiast i bardzo mnie to nurtuje, ze ich nie ma (chwilowo) dlatego wole o tym wiedziec..... Natomiast odchodzenie i zabieranie swoich zabawek....???? No coz nie mam do tego wiekszego szacunku, tym bardziej, ze te zabawki sa tak powszechne jak powietrze, ktorym oddychamy....Z drugiej strony, nawet gdybym miala odejsc (tak na zawsze) to byloby mi przyjemnie, gdyby po mnie cos pozostalo, zycie, ktorym sie nie dzielimy z innymi jest wedlug mnie nic nie warte.... Ot, takie moje refleksje.

  • Autor: Gigi Data: 2007-10-09 15:14:47

    Popieram ciebie Marylko w 100%.
    Ja nierozumiem jak można po pewnym czasie przepisy już upublicznione wycofać ze strony ( jak przepisy np od basiagwozd) - jak to ładnie nazwałaś dziecinada.
    Wrecz uważam, że raz umieszczony przepis powinien zostać tu na zawsze, a nie opcje udostępnij albo nieudostępnij. Moderatorzy powinni to zmienić

  • Autor: luckystar Data: 2007-10-09 15:44:11

    Widzisz Gigi, moderatorzy i wlasciciele strony akurat maja tu niewiele do powiedzenia, bo przeciez istnieje "prawo wlasnosci", ktorego jeszcze pare lat temu nie bylo i nagle jestesmy tak nim zachlysnieci, az niektorym staje koscia w przelyku....Zastanawia mnie tylko, jak Ci ludzie zachowuja sie w zyciu realnym, przeciez wiadomo, ze pewne znajomosci, nawet przyjaznie kiedys sie koncza, przemijaja.... jest to zupelnie naturalnym zjawiskiem. Czy wtedy taki ktos, puka do drzwi "bylego" przyjaciela uzbrojony w worek i mowi "oddaj wszystko co kiedys ode mnie dostales" .... moze nawet lacznie z dobrym slowem....
    Potem ludzie sie dziwia, ze choruja na roznego typu raki, zawaly, zwyrodnienia, a przeciez w wiekszosci przypadkow sami sobie stwarzamy te choroby, wlasnie przez nasze zachowanie.... a po co ???? Nie potrafie odpowiedziec na to pytanie. Dla mnie jest to zupelnie niezrozumiale.....zwlaszcza jesli chodzi o takie "drobiazgi" jak przepis na "kotlet schabowy", przeciez to wrecz smieszne, czy to znaczy, ze jesli ktos zabral swoje przepisy, to nagle wszyscy uzytkownicy strony wymra z glodu???? Nie, zycie sie po prostu toczy dalej swoim wlasnym torem, a tylko pozostaje niesmak, ze ktos nie dorosl do dzielenia sie wlasnym doswiadczeniem, przeciez ten ktos korzystal tez z przepisow innych uzytkownikow, i moze z nich korzystac nadal (niezalogowany) ......czy jest to warte wrzodow na zoladku, rozlanej zolci czy jeszcze innych schorzen ???? Dla mnie na pewno NIE !!!!

  • Autor: smakosia Data: 2007-10-09 18:37:37

    Brawo Marylko!!! Mądrze powiedziane.

  • Autor: bahus Data: 2007-10-09 16:40:05

    Fragment wiadomości Luckystar
    ....Dla mnie osobiscie jest to dziecinada. Spojrzmy prawdzie w oczy, nikt z nas nie jest Martha Stewart, Emeril Lagasse ani zadnym Oliwierem itd. Jakos nie spotkalam do tej pory WZtowca, ktory wydal ksiazke kucharska.....


    A ja znam jednego; to lubczyk 69....zagląda  tu rzadko, ale zagląda. Wkrótce też poznasz drugiego ;)
    Bahus

  • Autor: Baśka Data: 2007-10-09 16:46:49

     Ty znasz,ja nie.Nie znalazłam takiego użytkownika WŻ,chociaż o nim słyszałam.

  • Autor: Janek Data: 2007-10-10 08:57:15

    To jet ten co w "Domowej kawiarence" w TV, rozbestwia swoich gości ciachami i innymi deserami.

  • Autor: bea39 Data: 2007-10-10 11:52:27

    Ale jakimi ciachami!!! Po prstu niebo w gębie.A wiem bo jadłam............:)

  • Autor: piq Data: 2007-10-10 12:11:50

    Janek - serio ???? O to zaszczyt dla WŻ !!

  • Autor: piq Data: 2007-10-10 15:00:07

    Dzięki Tucha .

  • Autor: Baśka Data: 2007-10-11 18:49:07

     Ojejku,teraz kojarzę,dzięki za przypomnienie.

  • Autor: Janek Data: 2007-10-09 16:56:50

    Jak wydasz to liczę na egzempalarz z Twoim autografem.
    Janek

  • Autor: majus Data: 2007-10-09 22:02:29

    Marylko,popatrz tutaj, http://barakuda.blog.onet.pl/


  • Autor: Janek Data: 2007-10-09 15:58:58

    Na ten temat wypowiadałem się już chyba kilkakrotnie, teraz przemilczę, bo znów powiem dosadniej i ...ktoś postawio mi zarzut odejścia z mojego powodu. Zamiast powiedzieć prawdę dlaczego odchodzi(?!) A juz takie odejście swiadczy o ...delikatnie umiejscowieniu nas wszystkich w pewnej części anatomicznej, jak i o baarfdzo wielkiej kulturze (ta osoba również uzurpowała sobie prawo do posiadacza wysokiej kultury.
    Nie zdzierżyłem, musiałem to powiedzieć.
    Janek

  • Autor: Baśka Data: 2007-10-09 16:53:52

     Juz drugi raz w ciągu mojego rocznego pobytu na W Ż słyszę głosy; jak szkoda że odchodzisz.Napiszę to samo,co napisałam wtedy...jest tak dużo przepisów na WŻ i w całym internecie...tak łatwo z nich korzystać...trudno,jeżeli ktoś nie chce z nami się spotykać to trudno...przeżyję...i na pewno nie tylko ja.
     Pozdrawiam wszystkich pozostających  Basia       

  • Autor: Janek Data: 2007-10-09 17:00:13

    Parafrazując pana L.M.:

     ...nie jest ważne jak kto zaczyna, ważne jest, ... jak kończy...

  • Autor: smakosia Data: 2007-10-09 17:11:25

    Należę do grona tych osób, które już kiedyś wyraziły swoją opinię na temat zabierania przepisów po opuszczeniu "WŻ". Wówczas "głośno" określiłam się mówiąc, że "nie lubię wyrywać kartek z książek" a "WŻ", to jedna wielka księga i z szacunku dla "niej" nigdy nie zabiorę niczego, co w "niej" umieściłam (i mam nadzieję, że jeszcze umieszczę). Ponadto wiele dostałam od Was wszystkich i pewnie tymi swoimi "marnymi" paroma przepisami nie spłacę tego "długu" wdzięczności. Co do innych osób wypowiadać się nie będę. Każdy sam "maluje" swój wizerunek.

  • Autor: lajan Data: 2007-10-09 18:17:57

    BBbuuuuuuuuuuuu a może ja odejdę? Janek , napisz mi jak Ci będzie przyjemnie mnie pożegnać.Hahahaahahahahahaha. proście mnie żebym został, to takie przyjemne./ oczywiście proszenie mnie/.

  • Autor: Janek Data: 2007-10-09 18:46:18

    Chociaż z  ...pewnym panem nie mam "dobrego" układu
    odwrócę jego cytat ...nie odchodź dziadu....;-))))


    Nikogo kto ochodzi w taki "kulturalny"sposób(!), nie mam zamiaru żegnać.
    Tak samo nie witam pełnych anonimów (tylko nick i nie wiadomo: kwiatek dać czy na piwko wołać).
    janek

  • Autor: lajan Data: 2007-10-09 19:46:22

    Ej, Ty! Układ z dziadem nie odpowiada?
    Jest na to tylko jedna rada.
    W Gorzowie się spotykamy,
    na pożegnanie pochlamy.
    Kiedy już wytrzeźwiejemy,
    to nadal na WŻ będziemy.

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2007-10-10 08:49:17

    jesu nawoływanie i to publiczne do alkoholizmu...hmmmmmm coś z tym trzeba począć:))

  • Autor: Janek Data: 2007-10-10 09:01:45

    Wyście, zeście lepsze moczymordalskie, na chacie, co spotkanie to chlanie ...
    Naleweczki, drineczki, piwonsia, winiusia i insze pohlajstwa.
    A my , dwa chłoy, raz do roku ...to ankoholiki zaraz.
    Babsztyle jedne, bo chcemy sobie, chociaż raz golnąć bez Was, to już coś nie tak, cooooooooooooo?!!!!! ...;-))))

  • Autor: Bodek Data: 2007-10-10 11:36:02

    ja sie moge dosiasc?? flaszka w lodowce jest:):):):)

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2007-10-10 18:11:18

    ja mam naleweczkę i dobre chęci:))

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2007-10-10 18:10:45

    no rzecz w tym cała,że bez nas:))

  • Autor: bahus Data: 2007-10-10 19:52:22

    Użytkownik lajan napisał w wiadomości:
    > Ej, Ty! Układ z dziadem nie odpowiada?Jest na to tylko jedna rada.W Gorzowie
    > się spotykamy,na pożegnanie pochlamy.Kiedy już wytrzeźwiejemy,to nadal na WŻ
    > będziemy.


    Mogę się podczepić?
    Bahus

  • Autor: lajan Data: 2007-10-10 22:24:19

    Pewnie , że tak! Ale oświadczam, że jest jeden temat do wyjaśnienia. Gdzie to ja tam napisałem o chlaniu alkoholu? Wytrzeźwieć też można , ale dlaczego z alkoholu? To wyjaśnienie jest dla Pań, panowie i tak wiedzą o co chodzi.

  • Autor: smakosia Data: 2007-10-10 22:26:35

    Ja z góry przepraszam, że nie piszę na temat, ale... Lajanie, Appetita czeka nieśmiało na Twoją opinię o swoim śnie :-)

  • Autor: Janek Data: 2007-10-11 19:58:24

    Użytkownik bahus napisał w wiadomości:
    > Użytkownik lajan napisał w wiadomości: > Ej, Ty! Układ z dziadem nie
    > odpowiada?Jest na to tylko jedna rada.W Gorzowie > się spotykamy,na
    > pożegnanie pochlamy.Kiedy już wytrzeźwiejemy,to nadal na WŻ > będziemy.Mogę
    > się podczepić? Bahus


    Ale teraz na poważnie...!!!
    Musielibyśmy termin ustalić.
    Janek

Przejdź do pełnej wersji serwisu