Bardzoooooooooooooo Was prosze o porade, bo dostaje glupawki, lub tzw."jobla" Coraz gorzej widze ( i nie chodzi just tylko o to ze nie widze pieniedzy w portfelu, LOL) skonczylam 40 lat, jestem krotkowidzem, -4.5, wybralam sie do optyka, przepisal mi o wiele slabsze szkla - ale toric, nadal niewyrazne bardzo widzialam, poszlam jeszcze raz - dochtor stwierdzil ze sie starzeje ( uprzejmiaczek), nie dalam za wygrana, poszlam do mojej okulistki - ona stwierdzila,ze mam nosic dokladnie takie same szkla jak dotychczas - ok, wiec nosze. i coraz gorzej widze nawet na 20 calowym ekranie monitora w odleglosci 40cm, czytac zupelnie nie moge, bo mi sie wszytko zlewa, w miedzyczasie "wyszlo" mi ubezpieczenie wiec musze teraz placic za nastepna wizyte, bardzo prosze poradzcie cos. Ela
Ja też jestem krótkowidzem. Niestety przy doborze szkieł musisz skonsultować się z okulistą. to że masz trudności z czytaniem na ekranie może oznaczać że dodatkowo potrzebne będą plusy ( takie szkła u mnie mają że na górze minus a na dole plus :) . ale zbadać wzrok musi lekarz. Druga sprawa to przy dużym natężeniu pracy oczy też się męczą i wtedy albo trzeba dać im odpocząć albo jakieś kropelki. A na koniec jeszcze takie info, jak stosujesz jakąś radykalną dietę to też może spowodować zaburzenia widzenia :). i na koniec taki link: Tu sobie zbadaj wzrok
Nie wiem skąd jesteś, mogę polecić super okulistkę, specjalistke z najwyższej półki w Chrzanowie, ona jako jedyna potrafiła dobrać mi okulary, po kilku latach prób u innych pseudo super specjalistów....
Nie bierz do głowy. Starzejemy się wszyscy. Rzeczony "dechtór" tyż. Z upływem lat ludzie bez wady wzroku zwolna stają się dalekowidzami. My - krótkowidzący (piszę my, bo ja też taki jestem) z biegiem lat, zaczynamy widzieć "coraz lepiej". Kiedyś miałem L-2,5 i R-3,5. Dzisiaj zmieniło się to odpowiednio na -1,5 i -2. Manifestuje się to w ten sposób, że w normalnie noszonych okularach z bliska widzę źle. Do pisania i czytania muszę zdejmować szkła. Do pracy przy ekranie, też. Auto muszę prowadzić w okularach bo wtedy dobrze widzę drogę przed sobą. Natomiast wówczas mam problemy z odczytaniem wskazań zegarów na tablicy rozdzielczej.
Powinnaś sobie sprawić inne okulary do czytania i inne do patrzenia na dległość.
Mimo wszystko, to jest porada udzielona zaocznie i ostateczną decyzję powinien podjąć lekarz specjalista.
Zgadzam się w 100%. Sama mam "plusy", ale mam znajomych z "minusami" i faktycznie w miare upływu czasu mają słabsze okulary a do czytania nawet zdejmują.
Bardzoooooooooooooo Was prosze o porade, bo dostaje glupawki, lub tzw."jobla"
Coraz gorzej widze ( i nie chodzi just tylko o to ze nie widze pieniedzy w portfelu, LOL) skonczylam 40 lat, jestem krotkowidzem, -4.5, wybralam sie do optyka, przepisal mi o wiele slabsze szkla - ale toric, nadal niewyrazne bardzo widzialam, poszlam jeszcze raz - dochtor stwierdzil ze sie starzeje ( uprzejmiaczek), nie dalam za wygrana, poszlam do mojej okulistki - ona stwierdzila,ze mam nosic dokladnie takie same szkla jak dotychczas - ok, wiec nosze. i coraz gorzej widze nawet na 20 calowym ekranie monitora w odleglosci 40cm, czytac zupelnie nie moge, bo mi sie wszytko zlewa, w miedzyczasie "wyszlo" mi ubezpieczenie wiec musze teraz placic za nastepna wizyte, bardzo prosze poradzcie cos.
Ela
Ja też jestem krótkowidzem. Niestety przy doborze szkieł musisz skonsultować się z okulistą. to że masz trudności z czytaniem na ekranie może oznaczać że dodatkowo potrzebne będą plusy ( takie szkła u mnie mają że na górze minus a na dole plus :) . ale zbadać wzrok musi lekarz. Druga sprawa to przy dużym natężeniu pracy oczy też się męczą i wtedy albo trzeba dać im odpocząć albo jakieś kropelki. A na koniec jeszcze takie info, jak stosujesz jakąś radykalną dietę to też może spowodować zaburzenia widzenia :). i na koniec taki link:
Tu sobie zbadaj wzrok
Nie wiem skąd jesteś, mogę polecić super okulistkę, specjalistke z najwyższej półki w Chrzanowie, ona jako jedyna potrafiła dobrać mi okulary, po kilku latach prób u innych pseudo super specjalistów....
Nie bierz do głowy. Starzejemy się wszyscy. Rzeczony "dechtór" tyż. Z upływem lat ludzie bez wady wzroku zwolna stają się dalekowidzami. My - krótkowidzący (piszę my, bo ja też taki jestem) z biegiem lat, zaczynamy widzieć "coraz lepiej". Kiedyś miałem L-2,5 i R-3,5. Dzisiaj zmieniło się to odpowiednio na -1,5 i -2. Manifestuje się to w ten sposób, że w normalnie noszonych okularach z bliska widzę źle. Do pisania i czytania muszę zdejmować szkła. Do pracy przy ekranie, też. Auto muszę prowadzić w okularach bo wtedy dobrze widzę drogę przed sobą. Natomiast wówczas mam problemy z odczytaniem wskazań zegarów na tablicy rozdzielczej. Powinnaś sobie sprawić inne okulary do czytania i inne do patrzenia na dległość. Mimo wszystko, to jest porada udzielona zaocznie i ostateczną decyzję powinien podjąć lekarz specjalista.
Zgadzam się w 100%. Sama mam "plusy", ale mam znajomych z "minusami" i faktycznie w miare upływu czasu mają słabsze okulary a do czytania nawet zdejmują.