Przeżylam dziś szok. bylam w salonie fryzjerskim, chcialam sobie podciąc grzywke. Powiedzialam o co mi chodzi, ze chce fryzure do biura i na spotkania z klientami(biznesowy image :)). zwykle chodze w koku lub konskim ogonie. chcialam zrobic coś, co by mnie "postarzyło"(mam prawie 22 lata, a ludzie dają mi ok 17-18). A fryzjerka co mi zrobila?! grzyweczke jak u dziewczynki z lizaczkiem w lapce! okrąglutką i krociutką! jak mam rozpuszczone wlosy jest nawet ok, ale w pracy nie moge sie tak pokazać, przeciez mnie tam wysmieją. w związanych wlosach wygladam strasznie puculowato, jak chlopak. Mowie Wam, szok.
I tu mam prośbe, czy znacie jakiegoś dobrego fryzjera w warszawie, ktory sprobowalby to naprawic? najlepiej faceta, jakoś stracilam zaufanie do kobiet fryzjerek, juz nie pierwszy raz sie tak "wkopałam".
RATUNKU!!! pokazałabym zdjecie, ale w tej chwili nie mam aparatu:/
Przeżylam juz kiedys cos takiego. Poszłam do renomowanego fryzjera zeby zmienic fryzure. mialam dlugie wlosy krecone po trealej i chcialam je troche skrocić. Pokazalam w katalogo o co mi chodzi .. no i zaczelo sie. Nozyczki w ruch a ja widze ze prawie cale wlosy mam sciete. Eowie zr chyba za krotko alw pani zaprzecza... nie , nie jest ok. jak zobaczylam rfrkt to nie wiedzialam co mam robic.. plakac, rozbic lustro czy walnąc fryzjerke:) dlugość wloskow ok. 3 cm. Wygladalam koszmarnie. zrobilam okropna awanture , nie zaplacilam, i wsciekla wrocilam do pracy. Nie zdjelam czapki zeby sie ze mnie nie smiali. ale dziewczyny szybko zauwazyly brak moich dlugich wlosow i zaraz mi czapeczke zdjęly. no i zaczely sie zachwycac moją nowa fryzurą. Mąz po pracy czekal na mnie i tez byl zachwycony. i moja mama i dziadkowie tak ze wieczorem i ja zobaczylam sie w nowym swietle. moze u Ciebie tez nie jest zle tylko musisz sie przyzwyczaic do tej nowej grzywki. a to ,że biora cie za malolate to tylko powinnas sie cieszyc:) pozdrawiam
moze masz racje, ale ja jakos nie moge sie przyzwyczic, dzis poszlam, zeby mnie"poprawili" i to byl chyba jeszcze wiekszy błąd bo mam niby cos o co poniekąd mi chodziło, ale grzywka jeszcze krotsza :/, duzo. ale humor dzis mi dopisuje i sie nie martwie takimi bzdurami, nawet jak w pracy bedą sie jutro smiac to ich problem. ale jako doradca finansowy to raczej powaznie powinnam wyglądać :), a nie jak dziwewczynka z lizaczkiem. hmmm...założe sobie czarną materiałową opaske, zrobie sobie kok i moze tez bedzie dobrze. a tak w ogóle to chce zrezygnowac z grzywki, ale musze sie wybrac chyba do lekarza od hormonów( nigdy nie wiem jak sie taki nazywa) bo mam "kasze" na czole i nie moge sie tego pozbyc.
Kinka nie dodawaj sobie lat!!! Lepsze wrazenie robi dziewczynka z lizaczkiem niz,, stara malutka,, Połącz mlody wyglad, i profesjonalizm a od klientow i klientek sie nie uwolnisz.:) Jak grzywka odrosnie to idz do Czajki i popros o mala metamorfoze:) Powodzenia w pracy i duzo zadowolonych i zauroczonych klientow
Przeżylam dziś szok. bylam w salonie fryzjerskim, chcialam sobie podciąc grzywke. Powiedzialam o co mi chodzi, ze chce fryzure do biura i na spotkania z klientami(biznesowy image :)). zwykle chodze w koku lub konskim ogonie. chcialam zrobic coś, co by mnie "postarzyło"(mam prawie 22 lata, a ludzie dają mi ok 17-18). A fryzjerka co mi zrobila?! grzyweczke jak u dziewczynki z lizaczkiem w lapce! okrąglutką i krociutką! jak mam rozpuszczone wlosy jest nawet ok, ale w pracy nie moge sie tak pokazać, przeciez mnie tam wysmieją. w związanych wlosach wygladam strasznie puculowato, jak chlopak.
Mowie Wam, szok.
I tu mam prośbe, czy znacie jakiegoś dobrego fryzjera w warszawie, ktory sprobowalby to naprawic? najlepiej faceta, jakoś stracilam zaufanie do kobiet fryzjerek, juz nie pierwszy raz sie tak "wkopałam".
RATUNKU!!! pokazałabym zdjecie, ale w tej chwili nie mam aparatu:/
Przeżylam juz kiedys cos takiego. Poszłam do renomowanego fryzjera zeby zmienic fryzure. mialam dlugie wlosy krecone po trealej i chcialam je troche skrocić. Pokazalam w katalogo o co mi chodzi .. no i zaczelo sie. Nozyczki w ruch a ja widze ze prawie cale wlosy mam sciete. Eowie zr chyba za krotko alw pani zaprzecza... nie , nie jest ok. jak zobaczylam rfrkt to nie wiedzialam co mam robic.. plakac, rozbic lustro czy walnąc fryzjerke:) dlugość wloskow ok. 3 cm. Wygladalam koszmarnie. zrobilam okropna awanture , nie zaplacilam, i wsciekla wrocilam do pracy. Nie zdjelam czapki zeby sie ze mnie nie smiali. ale dziewczyny szybko zauwazyly brak moich dlugich wlosow i zaraz mi czapeczke zdjęly. no i zaczely sie zachwycac moją nowa fryzurą. Mąz po pracy czekal na mnie i tez byl zachwycony. i moja mama i dziadkowie tak ze wieczorem i ja zobaczylam sie w nowym swietle. moze u Ciebie tez nie jest zle tylko musisz sie przyzwyczaic do tej nowej grzywki. a to ,że biora cie za malolate to tylko powinnas sie cieszyc:) pozdrawiam
moze masz racje, ale ja jakos nie moge sie przyzwyczic, dzis poszlam, zeby mnie"poprawili" i to byl chyba jeszcze wiekszy błąd bo mam niby cos o co poniekąd mi chodziło, ale grzywka jeszcze krotsza :/, duzo. ale humor dzis mi dopisuje i sie nie martwie takimi bzdurami, nawet jak w pracy bedą sie jutro smiac to ich problem. ale jako doradca finansowy to raczej powaznie powinnam wyglądać :), a nie jak dziwewczynka z lizaczkiem.
hmmm...założe sobie czarną materiałową opaske, zrobie sobie kok i moze tez bedzie dobrze.
a tak w ogóle to chce zrezygnowac z grzywki, ale musze sie wybrac chyba do lekarza od hormonów( nigdy nie wiem jak sie taki nazywa) bo mam "kasze" na czole i nie moge sie tego pozbyc.
Kinka nie dodawaj sobie lat!!! Lepsze wrazenie robi dziewczynka z lizaczkiem niz,, stara malutka,, Połącz mlody wyglad, i profesjonalizm a od klientow i klientek sie nie uwolnisz.:) Jak grzywka odrosnie to idz do Czajki i popros o mala metamorfoze:) Powodzenia w pracy i duzo zadowolonych i zauroczonych klientow