w każdym przepisie na pierniki jest podany miód bo bez tego ani rusz,ale jaki to ma być miód-lejący czy taki zcukrzony?
Obojetnie,aby był prawdziwy,to bedzie pachniało ciasto i długo bedzie wilgotne.
Jako, że ten miód trzeba rozpuścić razem z cukrem i tłuszczem, to moim zdaniem nie ma większego znaczenia jakiej on konsystencji będzie.
Konsystencja miodu nie ma znaczenia i tak się go podgrzewa. Ma być prawdziwy i do piernika najlepiej gryczany. Nie poleca się do wypieków spadziowego - to tak na wszelki wypadek jakby komuś przyszła na myśl taka "rozpusta"...:)))
troche poniewczasie....ale tylko troche go dalam na szczescie
A ma to jakieś uzasadnienie /pytam o spadziowy/?
w każdym przepisie na pierniki jest podany miód bo bez tego ani rusz,ale jaki to ma być miód-lejący czy taki zcukrzony?
Obojetnie,aby był prawdziwy,to bedzie pachniało ciasto i długo bedzie wilgotne.
Jako, że ten miód trzeba rozpuścić razem z cukrem i tłuszczem, to moim zdaniem nie ma większego znaczenia jakiej on konsystencji będzie.
Konsystencja miodu nie ma znaczenia i tak się go podgrzewa. Ma być prawdziwy i do piernika najlepiej gryczany. Nie poleca się do wypieków spadziowego - to tak na wszelki wypadek jakby komuś przyszła na myśl taka "rozpusta"...:)))
troche poniewczasie....ale tylko troche go dalam na szczescie
A ma to jakieś uzasadnienie /pytam o spadziowy/?