Bardzo proszę Was o polecenie mi kilku tytułów lekkich i przyjemnych książek. Znowu wylądowałam na zwolnieniu, tym razem złapała mnie angina i strasznie się nudzę. Może coś np. w stylu Grocholi, tylko nie żadne charlequiny, czy jak to się tam pisze. Może polecicie mi literarurę, którą czytałyście będąc w ciąży. Odrazu ostrzegam, że poradników dla przyszłych mam się już naczytałm i mam dosyć. No piszcie dziweczyny, a ja męża pogonię do biblioteki.
ja w ciązy nie byłam ale pasjami czytałam Wiedzmina Sapkowskiego.A co do sagi o ludziach lodu to jest jak narkotyk 47 tomow przeleci jak nic.Ciezko doradzic wszystko zalezy od twojego literackiego wyrobienia. Jedna z moich ulubionych ksiażek od lat jest Miłosc w czasach zarazy Marqueza ksiażkaomiłosci i upływie czasu,smutna ale polecam (w ksiazce sa alegorie,nie wszyscy lubia) pa
No właśnie tu nie o mój gust literacki chodzi, bo wtedy bym czytała ciężkie książki psychologiczne, religoznastwo i okultyzm oraz trillery. A to ma być coś lekkiego i optymistycznego. Absolutnie żadnych smutków i zbyt wielkich wzruszeń.
Ja w ciąży maniacko czytałam całego Melchiora Wańkowicza (uwielbiam) !!!
Cała Joanna Chmielewska, Manuela Gretkowska Polecam: -"Strachy" Marii Ukniewskiej, -"Penelopiada" Margaret Atwood - "Zaklinacz koni" Nicholas Evans -" Piąte dziecko" Doris Lessing - "Sądy i osądy" Katarzyna Leżeńska - " Gra Geralda" King Stephen (horror) To sa książki, które przeczytałam w grudniu...... Nie wszystkie "lekkie" ale ja czytałam jednym tchem. Może coś wybierzesz....
Polecę Ci moją ulubioną książkę, być może już czytałaś albo widziałaś film ( proszę się nie sugerować filmem....), mianowicie jest to przepięknie napisana książka, wzruszająca do łez, ujmująca swoim niesamowicie przyjemnym stylem, poruszająca każde nasze zmysły... - "Samotność w sieci" J.Wiśniewskiego. Jeszcze kolejna fajna książka - "Kwiat pustyni" W.Dirie. O afrykańskiej dziewczynce, która ucieka z rodzinnej wioski, gdyż ma dość drastycznych obyczajów panujących w Afryce. Oparta na faktach ;). Wiem, że polecam Ci być może bardzo znane i klasyczne książki, ale mimo to obie są bardzo piękne i łatwo się je czyta. Co prawda nie czytałam ich, będąc w ciąży.... ale to chyba nic nie szkodzi. Pozdrawiam, sunny.
Co do "Samotności w sieci" to oglądałam film i strasznie się rozczarowałam. Słyszałam ,że książka jest napisana przepięknie i nie da się jej porównać z filmem.
A gdyby ktos tak zechcial zrobic liste paru ksiazek do (koniecznego) przeczytania dla tych co juz od dziesieciu lat nie sa w Polsce, to co by im poradzil? Mnie to nie dotyczy,bo z dziesieciu zrobilo sie "dziesci", a i zawod w jakims sensie tez pozostal "ksiazkowy". Ale moze i ja przy okazji skorzystam choc pomimo 35 lat tutaj (Tam), wydaje mi sie, ze jestem au courant , ale moze jednak cos tam prze- oczylam.
Bardzo proszę Was o polecenie mi kilku tytułów lekkich i przyjemnych książek. Znowu wylądowałam na zwolnieniu, tym razem złapała mnie angina i strasznie się nudzę. Może coś np. w stylu Grocholi, tylko nie żadne charlequiny, czy jak to się tam pisze. Może polecicie mi literarurę, którą czytałyście będąc w ciąży. Odrazu ostrzegam, że poradników dla przyszłych mam się już naczytałm i mam dosyć. No piszcie dziweczyny, a ja męża pogonię do biblioteki.
ja w ciazy czytalam sage o ludziach lodu wtedy udalo mi sie w koncu zgromadzic cała serie i czytałam czytałam czytałam...
ja w ciązy nie byłam ale pasjami czytałam Wiedzmina Sapkowskiego.A co do sagi o ludziach lodu to jest jak narkotyk 47 tomow przeleci jak nic.Ciezko doradzic wszystko zalezy od twojego literackiego wyrobienia.
Jedna z moich ulubionych ksiażek od lat jest Miłosc w czasach zarazy Marqueza ksiażkaomiłosci i upływie czasu,smutna ale polecam (w ksiazce sa alegorie,nie wszyscy lubia) pa
No właśnie tu nie o mój gust literacki chodzi, bo wtedy bym czytała ciężkie książki psychologiczne, religoznastwo i okultyzm oraz trillery. A to ma być coś lekkiego i optymistycznego. Absolutnie żadnych smutków i zbyt wielkich wzruszeń.
To przeczytaj sobie Jezycjade Musierowicz
z kads sie domyslilam ze czytalas wiedzmina...:)hehe
temat ruszony poprzednio :)
daje link :)
http://wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=134440&post=137214
pozdrawiam :)
Dziękuję
Ja w ciąży maniacko czytałam całego Melchiora Wańkowicza (uwielbiam) !!!
Cała Joanna Chmielewska,
Manuela Gretkowska
Polecam:
-"Strachy" Marii Ukniewskiej,
-"Penelopiada" Margaret Atwood
- "Zaklinacz koni" Nicholas Evans
-" Piąte dziecko" Doris Lessing
- "Sądy i osądy" Katarzyna Leżeńska
- " Gra Geralda" King Stephen (horror)
To sa książki, które przeczytałam w grudniu......
Nie wszystkie "lekkie" ale ja czytałam jednym tchem. Może coś wybierzesz....
Polecę Ci moją ulubioną książkę, być może już czytałaś albo widziałaś film ( proszę się nie sugerować filmem....), mianowicie jest to przepięknie napisana książka, wzruszająca do łez, ujmująca swoim niesamowicie przyjemnym stylem, poruszająca każde nasze zmysły... - "Samotność w sieci" J.Wiśniewskiego. Jeszcze kolejna fajna książka - "Kwiat pustyni" W.Dirie. O afrykańskiej dziewczynce, która ucieka z rodzinnej wioski, gdyż ma dość drastycznych obyczajów panujących w Afryce. Oparta na faktach ;). Wiem, że polecam Ci być może bardzo znane i klasyczne książki, ale mimo to obie są bardzo piękne i łatwo się je czyta. Co prawda nie czytałam ich, będąc w ciąży.... ale to chyba nic nie szkodzi. Pozdrawiam, sunny.
Co do "Samotności w sieci" to oglądałam film i strasznie się rozczarowałam. Słyszałam ,że książka jest napisana przepięknie i nie da się jej porównać z filmem.
Mnie się nie podabała ani książka ani film....
sprawiedliwosc owiec...smieszna :)
"Dom nad rozlewiskiem" M. Kalicińskiej, "Dziennik ciężarowca" T. Kwaśniewski, może coś M. Szwai, "Tata, one i ja" M. Kalickiej
Polecam trylogie Jeździec Miedziany, Tatiana i Aleksander, Ogród letni - Paullina Simons.
Polecam "Milczące między nami"Józefa Hena...
Renatko:) nie dość, że słuchamy podobnej muzyki-to czytamy tez podobnie:)Pozdrawiam Cię cieplusio
Moze cos z satyry. Polecam Magdalenę Samozwaniec i jej Marie i magdalenę oraz Czy pani mieszka sama.
A gdyby ktos tak zechcial zrobic liste paru ksiazek do (koniecznego)
przeczytania dla tych co juz od dziesieciu lat nie sa w Polsce, to co
by im poradzil?
Mnie to nie dotyczy,bo z dziesieciu zrobilo sie "dziesci", a i zawod
w jakims sensie tez pozostal "ksiazkowy".
Ale moze i ja przy okazji skorzystam choc pomimo 35 lat tutaj (Tam),
wydaje mi sie, ze jestem au courant , ale moze jednak cos tam prze-
oczylam.