ten temat znalazlem na jednej ze stacjii radiowych :) wzbudzil ciekawa dyskusje na czacie wiec pomyslalem ze tu wkleje tekst i zobaczymy :)
Czy Twoj facet nadaje sie do reklamacji? Blisko 40 procent internautów (właściwie internautek) w ankiecie online przeprowadzonej przez jeden z najpopularniejszych polskich portali stwierdziło że TAK. Ich partner życiowy (mąż, przyjaciel, kochanek) nie spełnia ich oczekiwań. Dla nas panowie to jednoznaczny sygnal ze cos jest nie tak. Ale czy aby na pewno? Czy to nie wybujala fantazja lub wzrost oczekiwan od naszych partnerek jest czynnikiem motywujacym ich zniechecenie?
Nie wiem czy odpowiem na temat ale uważam, że mądre jest takie oto postępowanie (nie wymyślone przeze mnie, gdzieś zasłyszane) kiedy meżczyzna poznaje kobietę i planuje z nią przyszlość(działa to także w stronę odwrotną kobieta poznaje meżczyznę..) musi baaardzo szeroko otwierać oczy i uważnie "obejżeć" wybranka(ę) a gdy juz owo "oglądanie" się dokona i stworzą małzeńską parę muszą czasem zamykać jedno a czasem nawet oboje oczu...Co Wy na to? Uważam ze zamiana na "lepszy model" jest raczej kiepska, bo można wpaść bardzo szybko we własne sidła zbyt wygórowanych wymagań.
Jaka reklamacja? Okres gwarancji juz dawno minął! Trzeba akceptować lubego i kochać go z przyzwyczajenia - tak jak wysłużona pralkę, która co prawda pierze, ale nie podgrzewa wody i strasznie hałasuje przy wirowaniu. Na nowy model nas za zwyczaj nie stać (wiadomo, lata nie te, zeby się uganiać za młodymi ;)). Modele "przechodzone" z odzysku mogą mieć ukryte wady mimo pięknego opakowania i innych zabiegów marketingowych. A z drugiej strony, czy "właścicielka" tego wysłu zonego modelu jest bez wad? A więc po co pchać się z deszczu pod rynnę? Lepiej szanować ten wysłużony model, smarować śrubki, czyść obudowę, rozsądnie dozowac środki piorące, regularnie czyścić filtr i... używać z rozsądkiem :)) Pozdrawiam - Ania
Jam facet, wywołany do odpowiedzi... Niedawno była podobna dyskusja u nas, na WŻ ... Boję sie wypowiadać, bo ... nie mam (wg obowiązujaącej na WŻ definicji) poczucia humoru.
Użytkownik jasia napisał w wiadomości: > Oj, janek, chyba nikt nie chce cię reklamować?Noooo, chyba, że ostatnio > naraziłeś się swoim - paniom...pozdrawiam noworocznie jasia
Użytkownik jasia napisał w wiadomości: > Oj, janek, chyba nikt nie chce cię reklamować?Noooo, chyba, że ostatnio > naraziłeś się swoim - paniom...pozdrawiam noworocznie jasia
Pomysł chyba "wariacki"(!?) w głowie mi siedzi, Chciałbym stworzyć " pań mych" listę, czekam Twojej podpowiedzi. By ułatwić Ci zadanie, "jasia"niech na pierwszym miejscu stanie, A na drugim, chyba nie bez racji, Zaszczytne miejsce przyznasz ( ...) Trzecie miejsce (może to chore), Przyznasz zapewne miłej (...) Uzupełnij dalej listę nieznaną dla Janka, Jako jego najwierniejsza "fanka".
Jednak chyba "przedobrzyłem" w szaleńczo-ironicznym zapędzie, Nie na tę listę Ciebie wstawiajac, przyjmij więc przeprosiny, dodatkiem niech... ...kwiatek będzie. Pozdrawiam Janek-Kazik
a ja mysle ,ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic ,z biegiem czasu juz sie na wady nie zwraca po prostu uwagi, nie ma co narzekac jak mowia szanuj meza swego mozesz miec gorszego
Czyli niech pije i bije, ale dobrze że portki w domu są...................................... w końcu widziałay gały co brały.Tylko nie widziały co robi pzoa randkami hahaha.
A ja tam mam meza "po wstepnej obrobce", czyli wlasnie z reklamacji i codziennie wieczorem, zamiast paciorka powtarzam "dziekuje _____ (tu wstawiam imie bylej zony", bo nigdy w zyciu nie bylam szczesliwsza, wiec Ona zrobila cos, co wlasnie mnie odpowiada ;) Chyba jednak jest wiele prawdy w powiedzeniu "to co jeden wyrzuca na smieci, moze byc skarbem innego" ... :))) Niech zyja reklamacje !!!!! ale ja juz mojego nie oddam :)))
lucky dolaczam sie ja i maz co prawda "z reklamacyjna przeszloscia" ale to tylko dlatego ze od poczatku garnek do pokrywki nie pasowal a czlek wzial (lub dal sie wziasc :-))bo myslal ze sie z czasem dopasuje :-). dopiero mpo wymianie okazalo sie co do czego pasuje i---pasuje z kazdym dniem cieszymy sie z tego okropnie ;-) :-)
Dlatego na razie wolę byc leniwa na zmiany. W końcu człowiek to nie szklanka i nie przejrzy się. Więc może się zdarzyc tak jak piszesz. Tak więc nie składam reklamacji i nie wymieniam. Ale akceptowac tez nie będę. Za to będę bardziej asertywna.
ten temat znalazlem na jednej ze stacjii radiowych :)
wzbudzil ciekawa dyskusje na czacie wiec pomyslalem ze tu wkleje tekst i zobaczymy :)
Czy Twoj facet nadaje sie do reklamacji? Blisko 40 procent internautów (właściwie internautek) w ankiecie online przeprowadzonej przez jeden z najpopularniejszych polskich portali stwierdziło że TAK. Ich partner życiowy (mąż, przyjaciel, kochanek) nie spełnia ich oczekiwań. Dla nas panowie to jednoznaczny sygnal ze cos jest nie tak. Ale czy aby na pewno? Czy to nie wybujala fantazja lub wzrost oczekiwan od naszych partnerek jest czynnikiem motywujacym ich zniechecenie?
Użytkownik Bodek napisał w wiadomości:
> Dla nas panowie to jednoznaczny sygnal ze cos jest nie
> tak.
Zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi! Ja tam jestem idealnym facetem!
Wkn
Nie wiem czy odpowiem na temat ale uważam, że mądre jest takie oto postępowanie (nie wymyślone przeze mnie, gdzieś zasłyszane) kiedy meżczyzna poznaje kobietę i planuje z nią przyszlość(działa to także w stronę odwrotną kobieta poznaje meżczyznę..) musi baaardzo szeroko otwierać oczy i uważnie "obejżeć" wybranka(ę) a gdy juz owo "oglądanie" się dokona i stworzą małzeńską parę muszą czasem zamykać jedno a czasem nawet oboje oczu...Co Wy na to? Uważam ze zamiana na "lepszy model" jest raczej kiepska, bo można wpaść bardzo szybko we własne sidła zbyt wygórowanych wymagań.
Oj, święta prawda. O ideał trudno po każdej ze stron...
Jaka reklamacja? Okres gwarancji juz dawno minął! Trzeba akceptować lubego i kochać go z przyzwyczajenia - tak jak wysłużona pralkę, która co prawda pierze, ale nie podgrzewa wody i strasznie hałasuje przy wirowaniu. Na nowy model nas za zwyczaj nie stać (wiadomo, lata nie te, zeby się uganiać za młodymi ;)). Modele "przechodzone" z odzysku mogą mieć ukryte wady mimo pięknego opakowania i innych zabiegów marketingowych. A z drugiej strony, czy "właścicielka" tego wysłu zonego modelu jest bez wad? A więc po co pchać się z deszczu pod rynnę? Lepiej szanować ten wysłużony model, smarować śrubki, czyść obudowę, rozsądnie dozowac środki piorące, regularnie czyścić filtr i... używać z rozsądkiem :)) Pozdrawiam - Ania
Jejku...od razu do reklamacji??:))) Może lepiej spróbować coś poustawiać,wyregulować;))) samej,a potem ewentualnie ...:)))))))))))))))
Jam facet, wywołany do odpowiedzi...
Niedawno była podobna dyskusja u nas, na WŻ ...
Boję sie wypowiadać, bo ... nie mam (wg obowiązujaącej na WŻ definicji) poczucia humoru.
Oj, janek, chyba nikt nie chce cię reklamować?
Noooo, chyba, że ostatnio naraziłeś się swoim - paniom...
pozdrawiam noworocznie jasia
Użytkownik jasia napisał w wiadomości:
> Oj, janek, chyba nikt nie chce cię reklamować?Noooo, chyba, że ostatnio
> naraziłeś się swoim - paniom...pozdrawiam noworocznie jasia
b/k
Janek
Użytkownik jasia napisał w wiadomości:
> Oj, janek, chyba nikt nie chce cię reklamować?Noooo, chyba, że ostatnio
> naraziłeś się swoim - paniom...pozdrawiam noworocznie jasia
Pomysł chyba "wariacki"(!?) w głowie mi siedzi,
Chciałbym stworzyć " pań mych" listę, czekam Twojej podpowiedzi.
By ułatwić Ci zadanie,
"jasia"niech na pierwszym miejscu stanie,
A na drugim, chyba nie bez racji,
Zaszczytne miejsce przyznasz ( ...)
Trzecie miejsce (może to chore),
Przyznasz zapewne miłej (...)
Uzupełnij dalej listę nieznaną dla Janka,
Jako jego najwierniejsza "fanka".
Ja mam taka listę tworzyć ?
Oj, janku, janku...nie ośmielę się, nawet do rymu.
Ale dzięki, za zaszczytne pierwsze miejsce...
pozdrawiam jasia
Nie na tę listę Ciebie wstawiajac, przyjmij więc przeprosiny, dodatkiem niech...
Pozdrawiam
Janek-Kazik
a ja mysle ,ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic ,z biegiem czasu juz sie na wady nie zwraca po prostu uwagi, nie ma co narzekac jak mowia szanuj meza swego mozesz miec gorszego
Czyli niech pije i bije, ale dobrze że portki w domu są...................................... w końcu widziałay gały co brały.Tylko nie widziały co robi pzoa randkami hahaha.
Chyba jednak jest wiele prawdy w powiedzeniu "to co jeden wyrzuca na smieci, moze byc skarbem innego" ... :)))
Niech zyja reklamacje !!!!! ale ja juz mojego nie oddam :)))
lucky dolaczam sie ja i maz co prawda "z reklamacyjna przeszloscia" ale to tylko dlatego ze od poczatku garnek do pokrywki nie pasowal a czlek wzial (lub dal sie wziasc :-))bo myslal ze sie z czasem dopasuje :-). dopiero mpo wymianie okazalo sie co do czego pasuje i---pasuje z kazdym dniem cieszymy sie z tego okropnie ;-) :-)
a swoja droga chocby nie wiem kto chcial go miec z powrotem nie oddam... On mowi ze tez nie odda...:-) nawet za doplata
Moja pokrywka też idealnie pasuje do garnka ;)))) i chociaz czasami podskakuje, jak w garnku woda za bardzo sie gotuje, to nie oddam nikomu... :))))))
A ja swojego nie zgłaszałabym do reklamacji ( a nóz jeszcze gorzej zepsują?) lecz do wymiany. Niestety, chyba jestem zbyt leniwa by cokolwiek robic.
Wymiana, mówisz.....żeby nie bylo : zamienil stryjek siekierkę na kijek...:)))
Dlatego na razie wolę byc leniwa na zmiany. W końcu człowiek to nie szklanka i nie przejrzy się. Więc może się zdarzyc tak jak piszesz. Tak więc nie składam reklamacji i nie wymieniam. Ale akceptowac tez nie będę. Za to będę bardziej asertywna.