jasne, że tak szybciej, zwłaszcza jesli ktoś nie znosi siekania ciasta, tak jak ja, a tu mąka do malaksera - bzzzzzz, dodaję tłuszcz - bzzzz, potem resztę -bzzzz na mniejszych już obrotach, zrobi się kula z ciasta i gotowe
Ja tez nie lubie tego do tego rozsypana maka nawet w lazience heheh i wogole okropne to jest a tak mi wczoraj szybko poszlo i placek mezowi baaaaardzo smakuje ze juz pol nie ma :)
hmmm bzyka sie dla przyjemnosci i make tez mozna hehe i tez dla przyjemnosci a pozniej po tym pierwszym spala sie kalorie a po tym drogim hmmm nie powiem co rosnie ale zawsze mozna je spali:P
hehehehe, no super, że humorek dopisuje, a mąkę "bzyka się" aby ją spulchnić, po prostu.... nie wiedziałam jak zaznaczyć, że chodzi o dość krótkie potraktowanie jej malakserem, a nie np. wyrabiać 10 min. lub ucierać do białości... ale się uśmiałam...no no no....pozdrawiam...
Samo "bzykanie" - to wiem, o co chodzi (malakserem również ;)), ale nie wiedziałam, że mąkę trzeba i można spulchnić w ten sposób - dzięki - wszystko jasne
Wystarczającym zabiegiem spulchnjącym mąkę, jest jej przesianie przez gęste sito!
W celu spulchnienia kruchego ciasta można dodać nieco proszku do pieczenia. Późniejsze trzymanie ciasta w lodówce spowoduje, że proszek się tak szybko nie wystrzela ze swojej amunicji.
Czy kruche ciasto musze wyrabiac recznie czy moge go wyrobic w mikserze??
Pozdrawiam
J.
Jak najbardziej możesz maszynowo. Pozostaje nadal ta sama zasada. Wszystkie składniki muszą być zimne!
robię w malakserze
od dzis tez tylko tak bede robic :P
jasne, że tak szybciej, zwłaszcza jesli ktoś nie znosi siekania ciasta, tak jak ja, a tu mąka do malaksera - bzzzzzz, dodaję tłuszcz - bzzzz, potem resztę -bzzzz na mniejszych już obrotach, zrobi się kula z ciasta i gotowe
Ja tez nie lubie tego do tego rozsypana maka nawet w lazience heheh i wogole okropne to jest a tak mi wczoraj szybko poszlo i placek mezowi baaaaardzo smakuje ze juz pol nie ma :)
A w jakim celu "bzyka" się samą mąkę ;))))
hmmm bzyka sie dla przyjemnosci i make tez mozna hehe i tez dla przyjemnosci a pozniej po tym pierwszym spala sie kalorie a po tym drogim hmmm nie powiem co rosnie ale zawsze mozna je spali:P
hehehehe, no super, że humorek dopisuje, a mąkę "bzyka się" aby ją spulchnić, po prostu....
nie wiedziałam jak zaznaczyć, że chodzi o dość krótkie potraktowanie jej malakserem, a nie np. wyrabiać 10 min. lub ucierać do białości...
ale się uśmiałam...no no no....pozdrawiam...
Samo "bzykanie" - to wiem, o co chodzi
(malakserem również ;)), ale nie wiedziałam, że mąkę trzeba i można spulchnić w ten sposób - dzięki - wszystko jasne
Wystarczającym zabiegiem spulchnjącym mąkę, jest jej przesianie przez gęste sito! W celu spulchnienia kruchego ciasta można dodać nieco proszku do pieczenia. Późniejsze trzymanie ciasta w lodówce spowoduje, że proszek się tak szybko nie wystrzela ze swojej amunicji.