Zastanawiam się od dłuższego czasu nad otworzeniem firmy. I cały czas coś mnie blokuje, konkretnie nie mam kopa. Chodzi mi konkretnie o otworzenie biura rachunkowego. Kiedyś pracowałam w małej firmie, ale miałam bardzo dużo kontaktu z ludźmi. Teraz pracuję w wielgachnym koncernie i nie mam praktycznie kontaktu z firmami z zewnątrz, więc mam problem ze znalezieniem kogoś, kto chciałby mi powierzyć swoją firmę do rozliczania - czyli konkretnie mówiąc - nie mam jak nawiązać kontatków z pierwszymi klientami. Bo jak przekonać kogoś obcego, że jestem dobra i odpowiedzialna? Mam też problem ze stroną prawną przedsięwzięcia - umowy z klientami, cennik.
Jezeli nosisz sie z zamiarem otworzenia własnej firmy ....to niestety nie zdabędziesz pierwszych klientów .........właśnie bez firmy. Nikt nie powierzy Ci swoich rachunków .Smutne to moze i niezbyt miłe ....ale prawdziwe . Jezeli juz zdecydowałaś sie ........to zacznij od założenia firmy ..........nie przekonasz wcześniej nikogo do stwierdzenia, że jesteś dobra w tym co robisz ....dopóki nie zaczniesz pracować na swoją markę . Ale cóż prosiłaś o radę ...więc moja rada jest taka ...........do Urzędu Miejskiego czy innej instytucjii (bo nie wiem skąd pochodzisz ....nie ma nic w Twoich ustawieniach )...i założ firmę ...w tydzień to załatwisz spokojnie . A co do wsparcia duchowego ................to trzymam kciuki za Twoje powodzenie ........ja uważam ze lepiej pracować na swoje konto niż napychać kiesę innym ....... Jestem pewna ze CI sie uda . Gdym mogła w czymś pomóc .......pytaj śmiało . pozdrawiam Krystyna
Dzięki serdeczne za wsparcie. Ja wiem, że póki nie otworzę swojego przedsięwzięcia to nie będę miała klientów. Ale z kolei nie mam jak rozpoznać, czy w ogóle moje usługi będą potrzebne na tym terenie. Jak pisałam wcześniej pracowałam w małej firmie. A z małej firmą współpracują inne małe firmy. I ludzie ze sobą rozmawiają. Ktoś powie, że zna taką księgową lub takiego klienta który potrzebuje poprowadzenia firmy. I już wiesz, że masz ewentualnego klienta. W dużych firmach wszystko jest utajnione i nie ma kontaktów tak rozwiniętych jak w pierwszym przypadku. Do tego jesteś maluśkim trybikiem. Zastanawiam się też jak wybadać rynek w miejscowości w której mieszkam - jest już kilka takich biur. I nie wiem jak powinna wyglądać umowa z klientem, aby i jego i siebie zabezpieczyć (klienci też są różni). Poza tym nie wiem też jak wycenić tę moją pracę - umowa od góry na określoną kwotę, od ilości pozycji, od trudności i wielkości firmy? Myślisz, że jak powieszę szyld to ktoś tak z ulicy po prostu przyjdzie? Cały czas się biję z myślami. Ale chyba wezmę byka za rogi. A co :))) Dzięki jeszcze raz za wsparcie! Pozdrowienia Alicja
Musisz się przygotować na to, że z początku nie będzie łatwo i o klientów będzie trudno, ale potem z każdym zadowolonym klientem informacja o Twoich usługach będzie się rozchodziła od niego dalej w świat (marketing szeptany). Największy problem jest ze zdobyciem tych początkowych klientów - tutaj może pomogą ogłoszenia w prasie lokalnej czy w internecie na stronach poświęconych Twojej miejscowości. Co do cen no to już sama musisz wycenić wartość swoich usług - chyba wielkość firmy ma znaczenie, tak samo jak zakres usług: jak ktoś np. nie rozlicza podatku VAT to chyba powinno być taniej niż firmie, która go rozlicza :-). No i w tej dziedzinie ważna jest solidność i renoma - w końcu dana firma powierza Tobie dane finansowe i kontakty z fiskusem, ale za ewentualne błędy i kary odpowiada przedsiębiorca, a nie biuro rachunkowe (tak mi się przynajmniej wydaje). A z początku o renomę trudno. W każdym razie zachęcam do spróbowania, ale musisz być przygotowana, że początki mogą być trudne i trzeba posiadać trochę zapasów finansowych, które pozwolą przetrwać firmie i Tobie zanim wszystko się rozkręci. Powodzenia!
Alu .................ja bym tam brała tzw. byka za rogi ...warto zaryzykować ....zawsze jezeli Ci sie nie powiedzie (czego broń boze nie zakładaj na poczatku)....to zawsze znajdziesz firmę rachunkową i prace . Jeżeli nie spróbujesz ...............nie będziesz wiedziała ......przecież te firmy .....duze molochy .....też kiedyś zaczynały od zera ...... trzymam kciuki powodzenia
Po pierwsze - uprawnienia do prowadzenia biura rachunkowego. Po drugie - kwestia ZUS-u - musisz pamiętać że z tego Cię nikt nie zwolni, nawet jak będziesz dokładać do interesu - to haracz od prawa do pracy i życia. po trzecie cennik - najprościej ustalisz go dzwoniąć do miejscowych firm, podając się za zainteresowanego i wypytując. ceny ustalasz na podobnym lub niższym poziomie po czwarte - umowa - jeżeli działasz legalnie żaden klient bez umowy nie zleci Ci prowadzenia księgowości - Ty odpowiadasz finansowo za błędy. Są co prawda sytuacje, że firmy biorą odpowiedzialność na siebie, aby obniżyć koszty - wszystko zawarte jest w umowie - ale wydaje mi się, że jak już się chce pozbyć kłopotu to z pełna odpowiedzialnością biura rachunkowego
po piąte - ubezpieczenie - cos mi sie wydaje, że w tej chwli musisz być ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej
Z tego co wiem od znajomych - miesięczne prowadzenie księgowości (KPiR) to jakieś 200-300 zł (czasami mniej, zależy od ilości biur w mieście). I cena jest uzależniona od liczby dokumentów.
Mam już uprawnienia i mam wykupione ubezpieczenie. ZUS - wiadomo, muszę to wliczyć w koszty stałe, tak samo jak wynajem lokalu na biuro, zakup sprzętu itp. Dzięki za pomysł z uzyskaniem cennika :)
Teraz jest dobry czas na otworzenie tego rodzaju firmy - wszyscy zaczynaja rozliczenie z fiskusem. wiele biur wystawia stoiska na pocztach , czy tez w jakis zaprzyjaznionych sklepach i zawsze w tym okresie maja idywidualnych klientow. i to ten pierwszy kontakt, Bo jesli ktos prowadzi mala jednoosobawa firme to zawsze moze skozystac z Twoich uslug na stale. Umowa jest wazna i dobrze , by bylo zebys uzgodnila jej tresc z prawnikem. Taki wzorzec, czyli co musi byc po Twojej stronie a co po klienta. Pozniej mozna to moryfikowaz wg potrzeb. Teraz cennik.... moj szef placil kiedys od pozycji ksegowanej a teraz przeszedl na oplate miesieczna i tak jest lepiej. No i reklama. Gdzie sie tylko da. Ulotki roznoszone, naklejane, w internecie i w gazecie. i to co najwazniejsze. Pieniadze na rozpoczecie dzialalnosci i na przetrwanie pierwszych 2-3 miesiecy zanim znajdzie sie klientow. Zycze powodzenia
Zastanawiam się od dłuższego czasu nad otworzeniem firmy. I cały czas coś mnie blokuje, konkretnie nie mam kopa. Chodzi mi konkretnie o otworzenie biura rachunkowego. Kiedyś pracowałam w małej firmie, ale miałam bardzo dużo kontaktu z ludźmi. Teraz pracuję w wielgachnym koncernie i nie mam praktycznie kontaktu z firmami z zewnątrz, więc mam problem ze znalezieniem kogoś, kto chciałby mi powierzyć swoją firmę do rozliczania - czyli konkretnie mówiąc - nie mam jak nawiązać kontatków z pierwszymi klientami. Bo jak przekonać kogoś obcego, że jestem dobra i odpowiedzialna?
Mam też problem ze stroną prawną przedsięwzięcia - umowy z klientami, cennik.
Może ktoś mógłby mi podpowiedzieć jak zacząć?
Jezeli nosisz sie z zamiarem otworzenia własnej firmy ....to niestety nie zdabędziesz pierwszych klientów .........właśnie bez firmy.
Nikt nie powierzy Ci swoich rachunków .Smutne to moze i niezbyt miłe ....ale prawdziwe .
Jezeli juz zdecydowałaś sie ........to zacznij od założenia firmy ..........nie przekonasz wcześniej nikogo do stwierdzenia, że jesteś dobra w tym co robisz ....dopóki nie zaczniesz pracować na swoją markę .
Ale cóż prosiłaś o radę ...więc moja rada jest taka ...........do Urzędu Miejskiego czy innej instytucjii (bo nie wiem skąd pochodzisz ....nie ma nic w Twoich ustawieniach )...i założ firmę ...w tydzień to załatwisz spokojnie .
A co do wsparcia duchowego ................to trzymam kciuki za Twoje powodzenie ........ja uważam ze lepiej pracować na swoje konto niż napychać kiesę innym .......
Jestem pewna ze CI sie uda .
Gdym mogła w czymś pomóc .......pytaj śmiało .
pozdrawiam
Krystyna
Dzięki serdeczne za wsparcie.
Ja wiem, że póki nie otworzę swojego przedsięwzięcia to nie będę miała klientów. Ale z kolei nie mam jak rozpoznać, czy w ogóle moje usługi będą potrzebne na tym terenie. Jak pisałam wcześniej pracowałam w małej firmie. A z małej firmą współpracują inne małe firmy. I ludzie ze sobą rozmawiają. Ktoś powie, że zna taką księgową lub takiego klienta który potrzebuje poprowadzenia firmy. I już wiesz, że masz ewentualnego klienta. W dużych firmach wszystko jest utajnione i nie ma kontaktów tak rozwiniętych jak w pierwszym przypadku. Do tego jesteś maluśkim trybikiem.
Zastanawiam się też jak wybadać rynek w miejscowości w której mieszkam - jest już kilka takich biur. I nie wiem jak powinna wyglądać umowa z klientem, aby i jego i siebie zabezpieczyć (klienci też są różni). Poza tym nie wiem też jak wycenić tę moją pracę - umowa od góry na określoną kwotę, od ilości pozycji, od trudności i wielkości firmy?
Myślisz, że jak powieszę szyld to ktoś tak z ulicy po prostu przyjdzie?
Cały czas się biję z myślami.
Ale chyba wezmę byka za rogi. A co :))) Dzięki jeszcze raz za wsparcie! Pozdrowienia Alicja
Musisz się przygotować na to, że z początku nie będzie łatwo i o klientów będzie trudno, ale potem z każdym zadowolonym klientem informacja o Twoich usługach będzie się rozchodziła od niego dalej w świat (marketing szeptany). Największy problem jest ze zdobyciem tych początkowych klientów - tutaj może pomogą ogłoszenia w prasie lokalnej czy w internecie na stronach poświęconych Twojej miejscowości.
Co do cen no to już sama musisz wycenić wartość swoich usług - chyba wielkość firmy ma znaczenie, tak samo jak zakres usług: jak ktoś np. nie rozlicza podatku VAT to chyba powinno być taniej niż firmie, która go rozlicza :-).
No i w tej dziedzinie ważna jest solidność i renoma - w końcu dana firma powierza Tobie dane finansowe i kontakty z fiskusem, ale za ewentualne błędy i kary odpowiada przedsiębiorca, a nie biuro rachunkowe (tak mi się przynajmniej wydaje). A z początku o renomę trudno.
W każdym razie zachęcam do spróbowania, ale musisz być przygotowana, że początki mogą być trudne i trzeba posiadać trochę zapasów finansowych, które pozwolą przetrwać firmie i Tobie zanim wszystko się rozkręci.
Powodzenia!
Alu .................ja bym tam brała tzw. byka za rogi ...warto zaryzykować ....zawsze jezeli Ci sie nie powiedzie (czego broń boze nie zakładaj na poczatku)....to zawsze znajdziesz firmę rachunkową i prace .
Jeżeli nie spróbujesz ...............nie będziesz wiedziała ......przecież te firmy .....duze molochy .....też kiedyś zaczynały od zera ......
trzymam kciuki
powodzenia
Po pierwsze - uprawnienia do prowadzenia biura rachunkowego.
Po drugie - kwestia ZUS-u - musisz pamiętać że z tego Cię nikt nie zwolni, nawet jak będziesz dokładać do interesu - to haracz od prawa do pracy i życia.
po trzecie cennik - najprościej ustalisz go dzwoniąć do miejscowych firm, podając się za zainteresowanego i wypytując. ceny ustalasz na podobnym lub niższym poziomie
po czwarte - umowa - jeżeli działasz legalnie żaden klient bez umowy nie zleci Ci prowadzenia księgowości - Ty odpowiadasz finansowo za błędy. Są co prawda sytuacje, że firmy biorą odpowiedzialność na siebie, aby obniżyć koszty - wszystko zawarte jest w umowie - ale wydaje mi się, że jak już się chce pozbyć kłopotu to z pełna odpowiedzialnością biura rachunkowego
po piąte - ubezpieczenie - cos mi sie wydaje, że w tej chwli musisz być ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej
Z tego co wiem od znajomych - miesięczne prowadzenie księgowości (KPiR) to jakieś 200-300 zł (czasami mniej, zależy od ilości biur w mieście). I cena jest uzależniona od liczby dokumentów.
Mam już uprawnienia i mam wykupione ubezpieczenie. ZUS - wiadomo, muszę to wliczyć w koszty stałe, tak samo jak wynajem lokalu na biuro, zakup sprzętu itp. Dzięki za pomysł z uzyskaniem cennika :)
Teraz jest dobry czas na otworzenie tego rodzaju firmy - wszyscy zaczynaja rozliczenie z fiskusem. wiele biur wystawia stoiska na pocztach , czy tez w jakis zaprzyjaznionych sklepach i zawsze w tym okresie maja idywidualnych klientow. i to ten pierwszy kontakt, Bo jesli ktos prowadzi mala jednoosobawa firme to zawsze moze skozystac z Twoich uslug na stale. Umowa jest wazna i dobrze , by bylo zebys uzgodnila jej tresc z prawnikem. Taki wzorzec, czyli co musi byc po Twojej stronie a co po klienta. Pozniej mozna to moryfikowaz wg potrzeb. Teraz cennik.... moj szef placil kiedys od pozycji ksegowanej a teraz przeszedl na oplate miesieczna i tak jest lepiej. No i reklama. Gdzie sie tylko da. Ulotki roznoszone, naklejane, w internecie i w gazecie. i to co najwazniejsze. Pieniadze na rozpoczecie dzialalnosci i na przetrwanie pierwszych 2-3 miesiecy zanim znajdzie sie klientow. Zycze powodzenia
Dzięki serdeczne.