Forum

Rozmowy wolne i frywolne

mam zly dzien i potrzebuje wsparcia...

  • Autor: kasia.terlecka Data: 2008-01-22 12:47:47

    Jak sobie o tym pomysle co mnie dzis spotkalo to az mnie ciarki po plecach przechodza... Zawiozlam Oskara rano do przedszkola i stamtad pojechalam do urzedu zaplacic podatek drogowy. Tam okazalo sie ze komputery nie dzialaja i ze wysla dysk (koleczko ktore wklada sie za szybe by bylo widac ze podatek jest oplacony) na adres mojego taty. To mi jeszcze umknelo uwadze, ale schodzac na dol po schodach wyciagam z kieszeni klucze od auta patrze i widze ze wzielam kluczyk z breloczkiem, a nie z kluczem od domu. Zatrzasnelam sie!!!!!!!!!! Maz pracuje pol godziny drogi stad, wiec przyjechac nie moze, ja pojechac moge, pomimo tego ze drogi nie znam, ale w tym momencie kiedy juz zdecydowalam ze pojade do meza uswiadomilam sobie ze nie wizielam telefonu z domu wiec pedem do pracy mojej mamy skorzystac z telefonu. W miedzyczasie Maya krzyczy ze chce cyca i spiaca juz, maz mi kaze drzwi wywazac lub okno.... Wzielam ze soba mame do pomocy. Jedziemy az tu nale cos szarpie... Mysle sobie "Guma!!!!" Jeszcze tego brakowalo. Wysiadam obchodze dookola wszystko jest ok. Wsiadam wlaczam silnik dodaje gazu, cos pyrka, trzesie, zajezdzam pod dom wysiadam, a z auta wydobywa sie straszny smrod!!!!!!!!! Zepsuty.... Do domu wejsc nie moge, po klucz pojechac tym bardziej, bo auto zepsute..... Masakra!!!! Otworzylam okno od lazienki, ale okazalo sie ze zabite jest deskami (w nieuzywanej czesci domu - mieszkam w sarym poklasztornym budynku, gdzie uzywamy tylko trzeciego pietra), wiec musze ja wywazyc... Wale reka -nic sie nie dzieje, kamieniem - troszke sie ruszylo... W koncu ostatnie pchniecie - jest. Wgramolilam swoje dupsko z pomoca mamy bo to wysoki parter... W koncu wlazlam reka potwornie mnie boli. Teraz pozostala sprawa auta - jezdzic nim nie moge amaz w piatek wybiera sie na caly tydzien na narty. Sama bez auta........... Wyc mi sie chce!!!!!!! W zasadzie juz sobie poplakalam, ale drecza mnie mysli dlaczego mnie spotykaja takie pechowe dni i to ostatnio co raz czesciej!!!!! Wyslijcie mi troszke dobrej energii bo jestem bliska zalamania... Do tego podejrzewam ze moge byc w ciazy z trzecim dzieckiem... A biore tabletki... Co wy na to?????

    Zalamana Kasia

  • Autor: smakosia Data: 2008-01-22 12:55:38

    Ło matko Kasiu!!! Toż to jakaś plaga w jeden dzień, ale spokojnie... Od teraz każdego dnia, całymi garściami... E! co ja tu piszę garściami - całymi wiadrami będziemy Ci zasyłać dobrą energię. Tylko litości, proszę Cię uwierz w tę energię i odgoń czarne mysli a wszystko wróci do normy. No to pierwsze wiadro już poszło do Ciebie. Uf, lekkie nie było. Ściskam ciepło. Teraz już będzie z górki

  • Autor: małgoska Data: 2008-01-22 13:06:43

    o kurcze Kasiu niezle Cie dopadło ale uwazam ze jestes super bo swietnie sobie poradziłas, takie dni zdarzaja sie po to abysmy docenili te nudne smetne kiedy nic sie nie dzieje, swoja drogą bedzie miała co opowiadac dzieciom ;-) buziaki i duzo pozytywnej energii

  • Autor: luckystar Data: 2008-01-22 13:33:42

    Kasiu, bywaja takie dni i nie zalamuj sie - poradzilas sobie i to jest najwazniejsze :) Z drugiej strony takie rzeczy zdarzaja sie, zeby nas czegos nauczyc .... i mysle, ze tym razem zdalas egzamin.

  • Autor: malutka_megi Data: 2008-01-22 14:55:36

    wspolczuje Kasiu akcja jak z filmu sensacyjnego, ja bym męza na narty w zyciu samego nie puscila i to jeszcze na tydzień.A ciebie podziwiam jestes bardzo dzielna a pech kiedys minie .pozdrawiam

  • Autor: kasia.terlecka Data: 2008-01-22 15:13:56

    Ja tez mialam watpliwosci co do tego urlopu, ale on ciezko pracuje i zasluguje na troche odpoczynku, nawet aktywnego. Ja nigdy w zyciu nie pojade na narty, wiec ze mna by sie tylko meczyl. Jedzie do Wloch z bratem. Ufam mu i to najwazniejsze... On dobrze wie ze musi sie pilnowac bo ma bardzo duzo do stracenia. Przedyskutowalismy to i bardzo sie cieszy. Tylko to auto.. bez niego bedzie mi ciezko. Bede musiala zrobic zapasy w lodowce... Dziekuje za slowa wsparcia. Ten nowy rok mnie nie oszczedza.

  • Autor: malutka_megi Data: 2008-01-22 15:33:54

    Kasiu ja nie mialam na mysli zdrady , tylko to ze litujesz się meza bo ciezko pracuje ,ale pomysl o sobie jak Ty ciezko pracujesz prowadzisz dom wychowujesz dzieci ,faceci mysla ze tylko oni ciezko pracują a w domu to nie praca.Jemu wolno jechac z bratem ,ja  na twoim miejscu tez bym pojechala nawet na sanki a na nartach tez bys sie nauczyla.Wkurza mnie to ze kobiety dają sie wykorzystywac facetom to My jestesmy wazniejsze bo bez nas faceci by nie dali sobie rady , rodzimy dzieci sprzątamy pierzemy , gotujemy i nam tez sie cos od zycia nalezy .pozdrawiam.

  • Autor: luckystar Data: 2008-01-22 15:45:56

    Oj, oj, oj cos mi sie zdaje, ze mocno przesadzasz.... Znam facetow i to w roznym wieku, ktorzy doskonale radza sobie sami, niektorzy wychowuja przy tym dzieci, kolega mojego brata przez cale lata sam opiekowal sie jeszcze chora matka, lacznie z karmieniem, kapielami, sprzataniem mieszkania, zakupami, gotowaniem i to wszystko oprocz pracy.... Malutka megi czy Twoj maz jest az taki nieudacznik, czy tez Ty kochasz byc super-kobieta ????

  • Autor: alice Data: 2008-01-23 10:55:35

    Tak trzymać Megi. Masz 10000% racji. :))) Powodzenia dziewczyny

  • Autor: katex Data: 2008-01-22 15:33:38

    No faktycznie film można nakręcić :p Kasiu nie przejmuj się .... zawsze po pasmie nieszcześć, przychodzi kolej na te radosne i pozytywne wydarzenia :)

  • Autor: aloiram Data: 2008-01-22 15:35:44

    Kasiu, jak to mówią "nieszczęścia chodzą parami" Podziwiam Cię za to, że tak sobie poradziłaś. Tak trzymaj!!!

  • Autor: Wróbelek Data: 2008-01-22 15:40:16

    dzień pełen wrażeń. Napewno po tych wszystkich nieszczęściach szczęście się do CIebie uśmiechnie z dwojoną siłą :)

  • Autor: Bodek Data: 2008-01-22 15:46:39

    "....a po nocy przychodzi dzien ...... a po burzy spokoj ..... "

  • Autor: malutka_megi Data: 2008-01-22 15:58:53

    luckystar moj mąz nie jest nieudacznikiem ale chyba twoj był skoro  juz masz nowego . pozdrawiam

  • Autor: luckystar Data: 2008-01-22 16:08:02

    Mam i jestem z tego dumna, bo potrafi zrobic wszystko i to o wiele lepiej od niektorych kobiet :))

  • Autor: malutka_megi Data: 2008-01-22 16:13:07

    wiec naucz sie czytac ze zrozumieniem , i nie obrazaj mojego męza. pozdrawiam

  • Autor: luckystar Data: 2008-01-22 16:16:14

    Wiesz co ?? Proponuje, ze dla obopolnej korzysci lepiej bedzie jak skonczymy te dyskusje. Ja obiecuje, ze wiecej nie bede z Toba dyskutowac ....

  • Autor: kamaxyz Data: 2008-01-22 17:21:03

    Kasiu...współczuję
    a w radio i w telewizji huczało o tym,że 21 stycznia ma być najgorszym dniem  w tym roku ,dobrze że minął, dziś jest 22 stycznia ,kochana ale, dlaczego dzisiaj pechowy dzień...bądź silna...mina smutki trzymam kciuki
    pozdrawiam cieplutko
    kamaxyz

  • Autor: gena Data: 2008-01-22 17:26:56

    Podobno  21 styczeń był najgorszym dniem roku.

  • Autor: Tereska* Data: 2008-01-22 21:22:38

    Cześć Kasiu. Bardzo mnie zaskoczyła twoja wiadomość, że podejrzewasz, że mogłabyś być w ciaży biorąc tabletki. Przecież one daja 100% pewności. Może zapomniałas któregoś dnia wziąść po prostu tabletkę. A jakie ty zażywasz bo ja jasminelle. A tak w ogóle to nie martw się każdemu może zdarzyć sie zly dzień, jutro na pewno bedzie lepiej. Pozdrawiam

  • Autor: vena1980 Data: 2008-01-22 21:37:54

    Pigułki nie dają 100% pewności, ale mam nadzieję, że będzie po Twojej myśli, Kasiu. Ufam, że Tw.ój pech minął i jest lepiej. Głowa do góry. Jesteśmy z Tobą!

  • Autor: Aleksandra1973 Data: 2008-01-23 01:29:07

    Teresko nie prawda nie daja 100% pewnosci.Moja kolezanka majac juz dwojke dzieci zaszla w ciaze z trzecim dzieckiem biorac regularnie tabletki antykoncepcjne.Zadna metoda nie ma 100% skutecznosci.Natomiast inna znajoma zaszla w ciaze majac wkladke wewnatrzmaciczna i usunieto ja dopiero przy porodzie.Takie przypadki sie niestety wciaz zdarzaja pomimo tak rozwinietej medycyny.

  • Autor: alice Data: 2008-01-23 10:59:24

    Teresko! Dziewczyny mają rację. Jedyną 100% metodą - mimo 21 wieku - nadal jest zimny prysznic zamiast. Niestety, piguły (zresztą żadna metoda) nie zabezpiecza w 100%.

  • Autor: dankarz Data: 2008-01-22 21:59:08

    Kasieńko przesyłam Ci całą swoją dobrą energię z mocą światła, nie matrw sie to tylko zły dzień, jutro będzie nowy, lepszy!

  • Autor: makusia Data: 2008-01-22 22:14:12

    podziwiam Cię Kasiu , ja bym pewnie siadła i sie rozryczała :)) a Ty dałaś sobie radę , brawooooo :)))) jesteś wielka , i głowa do góry , a za jakiś czas jeszcze sie zdrowo usmiejesz z tej przygody :))a co do urlopu , to radzę Ci też odpoczac , Ty takze ciezko pracujesz , dbasz o męża i to sie chwali , ale pomysl i o sobie :)))  trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko :))

  • Autor: kasia.terlecka Data: 2008-01-22 22:23:24

    No to chyba pora opisac jak ja sie z tym stresem uporalam...W aucie poszla uszcelka pod glowica. Jest u mechanika i obiecal mi ze do konca tygodnia bedzie zrobione. Ja tez sobie poplakalam, upieklam ciasteczka mega slodkie z maple syrup wypilam mnostwo kubkow herbaty a na obiad usmazylam pancakes - tak zwane comfort food:) po tym bylo mi dobrze....  bardzo mi pomogla wasza dobra energia. czytalam odpowiedzi pijac kawke, herbate i jedzac ciasteczka... o wiele milej wiedzac ze ktos sle dobre mysli:) a i kolezanka zdala egzamin. uspokoila mnie telefonami. jutro spotykamy sie na ploty. mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej:) jeszcze raz wszystkim dziekuje wiedzialam ze na was mozna liczyc:)

  • Autor: makusia Data: 2008-01-22 22:34:06

  • Autor: alice Data: 2008-01-23 11:02:44

    Tak trzymaj!!! Jesteś dzielna!!!! Taka SEPERMAMA! Z synkiem na kolanach machamy i ślemy pozdrowienia :))

  • Autor: alice Data: 2008-01-23 10:53:01

    Ja myślę, że to co Cię wczoraj spotkało, to było skumulowanie zła na cały rok. I teraz od dzisiaj nie będziesz miała już żadnych złych dni do końca roku. Trzymaj się :))) pozdrowienia

Przejdź do pełnej wersji serwisu