Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Mój pies

  • Autor: rynia2 Data: 2008-01-23 12:50:27

    Dzisiaj została uśpiona nasza kochana suczka diana miała prawie 15lat.Bardzo tęsknie za nią i wylewam wszystkie łzy.Pół roku temu miała wylew ,ale przeżyla i było dobrze.A dzisiaj też ją w nocy coś dopadło,ale nie wiem co,czy był to wylew,czy padaczka.Była bardzo słaba i nie mogła za bardzo chodzic i weteryniarz powiedział że trzeba ją uśpic.Był to pierwszy pies którego mieliśmy.Nie wiem teraz czy zdecyduje sie na nowego psa.Muszę jakiś czas odczekac.Jestem smutna.

  • Autor: makusia Data: 2008-01-23 12:55:10

    to smutne Ryniu :(  widać ze kochasz zwierzęta i na pewno jakiegoś pieska przygarniesz , a on Ci wynagrodzi żal po stracie , pozdrawiam cieplutko

  • Autor: smakosia Data: 2008-01-23 13:14:05

    Ryniu, wypłacz się, bo pewnie dziś tego potrzebujesz. A tak bardzo od siebie powiem Ci, że ja wierzę, iż jeszcze się kiedyś spotkamy z tymi naszymi "małymi przyjaciółmi". Przytulam Cię serdecznie.

  • Autor: dankarz Data: 2008-01-23 14:30:12

    Ryniu tak mi przykro, wiem co znaczy stracić przyjaciela i wiem co przeżywasz. Czas jest najlepszym lekarstwem, Pomyśl sobie że Dina jest za tęczowym mostem , biega sobie spokojnie i jest szczęśliwa. Ja też nie mogłam długo sie zdecydować na nowego psa ale w końcu dojrzałam do tekiej decyzji i nie żałuje, teraz każdy dzień z moim pupilem  jest dniem niestraconym, życzę Ci z całego serca żebyś też długo nie czekała bo nowy piesek też zagoi rany, trzymaj się Ryniu!

  • Autor: rynia2 Data: 2008-01-23 16:54:09

    Dziękuję wszystkim za miłe słowa,i  za to ze trochę podnieśliście mnie na duchu.Krystyna,

  • Autor: Krystyna911 Data: 2008-01-23 14:46:45

    To jest bardzo przykra wiadomość. Pamiętam jak nasz Gero, w maju u.r. zdychał na moich rękach a ryczałam jak bóbr. Dość szybko zdecydowaliśmy się na kolejnego psa (Skuter), choć w domu był jeszcze jeden pies (Kaktus).  Chuligan Skuter zafrapował wszytkich swoim istnieniem. I dzień w dzień chodzi z panem "do Gerego", o którym wciąż pamiętamy.

  • Autor: Piet Data: 2008-01-23 14:53:57

    Wiem co przezywasz.Kilka lat temu musielismy uspic nasza suczke,a miala dopiero 5 lat,miala raka zoladka i podczas operacji okazalo sie ,ze wlasciwie tego zoladka juz nie ma.Do dzisiaj jak sobie o niej przypomne to lza kreci sia w oku.Byla dla mnie jak przyjaciolka i byl to moj pierwszy psiak.Po kilku miesiacach zdecydowalismy sie na nowa psine.Tak jak ktos juz tutaj zauwazyl,nowy pies pomoze Ci,wiec nie czekaj za dlugo,a dzisiaj poplacz,napewno byla tego warta.Pozdrawiam.

  • Autor: nadia Data: 2008-01-23 14:56:20

    Mialam krolika,( tez moje pierwsze zwierzatko) ktory zachorowal i mimo podawania lekow i zastrzykow odszedl...nie moglam sie uspokoic, bol byl ogromny a lzy jeszcze wieksze :( Jednak po pol roku zdecydowalismy sie z mezem i dziecmi na nowego krolika, jest troche podobny do tamtego, ale tylko z wygladu... Zycze Ci, zeby lez bylo jak najmniej i smutku, Twoj piesek zawsze bedzie w Twojej pamieci, ale z czasem, mysle, ze kupisz sobie jakies zwierzatko, ktore bedzie radowac Twoje serce i dusze. Pozdrawiam.

  • Autor: Kotlinka Data: 2008-01-23 16:10:09

    To strasznie przykre....mojego 16-letniego pieska też musieliśmy uśpić trzy tygodnie temu....przeżyliśmy razem tyle lat!
    Na pewno zrobiłaś dla Diany wszystko, co było możliwe, eutanazja jest dla zwierzaczka w takim ciązkim stanie wybawieniem.
    Nie martw się!

  • Autor: kamaxyz Data: 2008-01-23 17:27:26

    ryniu ... tak mi przykro
    ja też lubię zwierzęta...mam  jednego w domu
    myślę,że powinnaś natychmiast adoptować malutkiego szczeniaczka...mniej  będzie boleć strata psiuni
    trzymam kciuki

  • Autor: olka76 Data: 2008-01-23 17:59:15

    Tak to już jest, że kiedy ukochane zwierzątko odchodzi, nie potrafimy wyobrazić sobie, aby można je było zastąpić jakimś innym. Znam ten ból...Ryniu, smutno mi razem z tobą...

  • Autor: gosik Data: 2008-01-23 18:25:10

    Bardzo mi przykro, to straszne stracić zwierzaka, który był z nami tyle lat :(. Ale przynajmniej już nie cierpi i biega szczęśliwa. Trzymaj się ciepło - czas trochę uśmierzy ból. Pozdrawiam.

  • Autor: Balbina71 Data: 2008-01-24 15:53:42

    Takie jest juz zycie, nie smuc sie....pomysl sobie ze psiunia jest terz szczesliwa bez bolu, a wiek 15 lat to wspanialy wiek....
    wiedz o tym ze ona bedzie caly czas czuwala nad toba bo zwierzaki tak ot nie odchodza.........

Przejdź do pełnej wersji serwisu