Jeszcze wygrywacie z pokusą objadania się pączkami, czy już jesteście wielkimi przegranymi (a może własnie wygranymi) z brzuchami pełnymi tłustoczwartkowych pyszności? Ja na razie udaję, że walczę, bo na popołudnie przewidziane wielkie smażenie drożdżowych faworków :)
Przyznaję, że poddałam się pokusie pączkowej, już wczoraj smażyłam i na "spróbowanie" zjadłam 3 ok. godz. 22.30, a dziś, no cóż, 5 sztuk i jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa ...
Eh!!!! Zjadłam wszystkie pączki, które się rozkleiły - czyli 5 szt, dobrze że chrusty zabrała moja bratanica bo kto wie??? ile by było zapsutych chrustów!!! straszne obżarstwo, sama nie wiem jak ja moge!!!!
Co prawda u mnie dopiero 7 rano, ale juz moge z czystym sumieniem powiedziec, ze nie zjadlam ani nie zjem ani jednego :))) Na szczescie nie ma tu Tlusto Czwartkowej tradycji i jakos mi to przeszlo ..... Paczka pewnie jem 1-2 w ciagu roku jak jade do polskiej dzielnicy i to mi w zupelnosci wystarcza, mimo, ze je lubie to jednak juz sie odzwyczailam od tych smakolykow z "glebokiego tluszczu" i zawsze po spelnieniu takiej zachcianki lezy mi to na zoladku przez nastepna dobe ....
Oj oj straszne rzeczy sie tu dzieja, nawet czlowiek sie od przerosnietych tluszczem pakow odzwyczaja:-)Chociaz musze Cie rozczarowac, bo w Polsce tez ich nie lubilam, ale chruscika to bym zjadla.:-)Tobie i innym zarloczkom zycze smacznego, bo wieczor jeszcze dlugi:-)
Marylko, choc ja mieszkam w polskiej dzielnicy, sama wiesz ze cukierni u nas pod dostatkiem i w kazdym sklepie mozna kupic paczki, nie zjadlam ani jednego.Do wieczora jeszcze troche czasu, nic straconego:-), choc nie przepadam za paczkami, ale raz w roku moge sie skusic:-)
Ja kupiłam 3 pączki i zjadłam wszystkie . A wieczorem będzie smażenie faworków to też się przylepi coś do podniebienia. Jutro lub w sobotę bedę piekła pączki. A co? Raz do roku trochę smażonego szaleństwa to chyba można ???
A ja się przyznaje ze pączka jeszcze ani jednego nieeeeeeeeeeeeeeeeee zjadłam....zjadłamm kilka faworków .....a kilka dlatego ze jak je wczoraj smażyłam to się tak nawachałam ze mnie odrzuca dziś od nich zapach . Ale pączusi mozę dziś zjem .........do ciastkarni mam dalekooooooooooooo.Ale 1 obowiazkowo zjem ....aby tradycjii nie psuć pozdrawiam pączkowo-faworkowo Żarłoków
Nie licz pączków ni kalorii Nie narzekaj, że brzuch boli Nie zasłaniaj się swą tuszą Bo jeść pączki wszyscy muszą Kto jeść nie chce niech żałuje Niech się tylko oblizuje Bo choć pączek kaloryczny Ale przecież smaczny, śliczny Jedzcie wszyscy pączki chrusta Niech wam lukier brudzi usta Oblizujcie się dosadnie Z brudną buzią zyć nieładnie Niech je pączki każda dama Ale nie koniecznie sama Niech je pączki pije wino A wnet troski wszystkie miną Niech je pączki Kasia, Bartek Niech nam żyje"Tłusty Czwartek
heheheh wy sie obzerajcie:) niech wam w biodra idzie :) najgorzej jak nie rozpoznam was na spotkaniu :) hahahahha a sie przyznam ze skusilo mnie i nie zjadlem ani jednego :) hahahaha = 0 hehehee no i wiedzmy uwazajcie bo miotelka nie uniesie jak za duzo zjecie:) hehehee milego objadania sie smakolykami i lezenia bykiem na sofie przy ulubionym serialu :) -- hmmmm urlopy pobrane na jutro???
Rano kupiłam do pracy faworki. Zjadłam do kawy ze cztery i mnie zemdliło :-( Potem pączki już mnie nie ruszały. Ja jednak nie bardzo daję sobie radę z tłustym jedzeniem więc marne było obżarstwo. Ale... Lajan ponoć robi pyszne bezy z kremem. Tego bym nie odmówiła :-)))
Ja nawet nie podjęłam walki : -) i juz od 8 rano zaczęłam sie objadać. W sumie zjadłam 4 i juz do mnie dotarło co zrobiłam! chyba cały tydzien bede skakać na skakance haha! teraz jestem w pracy i stół zastawiony pączkami ale ja sie twardo trzymam.
Ja na razie udaję, że walczę, bo na popołudnie przewidziane wielkie smażenie drożdżowych faworków :)
Przyznaję, że poddałam się pokusie pączkowej, już wczoraj smażyłam i na "spróbowanie" zjadłam 3 ok. godz. 22.30, a dziś, no cóż, 5 sztuk i jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa ...
Ja dzis jeszcze ani jednego nie zjadlam a juz prawie poludnie u mnie. Chyba sie opuszczam :)
ani jedego lalallalalalallalaa
no serio. Tutejsze paczki sa okropne wiec dopiero zabiore sie za robote zeby na popoludnie byly.
to sie odnosiło do mnie bo ja nie zjadłam ani jednego ;-)
A ja całe dwa:)))))ha! ;P
ha ja dopiero zjadłem 8 szt ale do wieczora to kto wie
a jeszcze będą faworki na podwieczorek
oj kiedy ja te kalorie spale
Dopiero 3pączki ale podwieczoreku jeszcze nie było....zapewne zjem więcej niż granice przyzwoitości przewidują!
Eh!!!! Zjadłam wszystkie pączki, które się rozkleiły - czyli 5 szt, dobrze że chrusty zabrała moja bratanica bo kto wie??? ile by było zapsutych chrustów!!! straszne obżarstwo, sama nie wiem jak ja moge!!!!
Co prawda u mnie dopiero 7 rano, ale juz moge z czystym sumieniem powiedziec, ze nie zjadlam ani nie zjem ani jednego :))) Na szczescie nie ma tu Tlusto Czwartkowej tradycji i jakos mi to przeszlo ..... Paczka pewnie jem 1-2 w ciagu roku jak jade do polskiej dzielnicy i to mi w zupelnosci wystarcza, mimo, ze je lubie to jednak juz sie odzwyczailam od tych smakolykow z "glebokiego tluszczu" i zawsze po spelnieniu takiej zachcianki lezy mi to na zoladku przez nastepna dobe ....
widzicie teraz co te stany robia z ludzmi ;p
No wlasnie :)) kto to widzial ?? nie jesc paczkow ???? hmmmm az strach sie bac ;)))
Oj oj straszne rzeczy sie tu dzieja, nawet czlowiek sie od przerosnietych tluszczem pakow odzwyczaja:-)Chociaz musze Cie rozczarowac, bo w Polsce tez ich nie lubilam, ale chruscika to bym zjadla.:-)Tobie i innym zarloczkom zycze smacznego, bo wieczor jeszcze dlugi:-)
Marylko, choc ja mieszkam w polskiej dzielnicy, sama wiesz ze cukierni u nas pod dostatkiem i w kazdym sklepie mozna kupic paczki, nie zjadlam ani jednego.Do wieczora jeszcze troche czasu, nic straconego:-), choc nie przepadam za paczkami, ale raz w roku moge sie skusic:-)
http://www.paczekdlaciebie.pl/Dziab/542623
to drugi a tak serio też drugi
Syn wracając rano z pracy już kupił i przyniósł pączki do domu,zjadłam tylko dwa.
ja na razie dwa ale do tego 1/4 tartownicy ciacha z wisniami..:)i troche lodow:P
dobra jestes:-)), a co tam, dzis to nawet w bioderka moze isc, bedziemy sie martwic jutro:-).Pozdrawiam.
Ja kupiłam 3 pączki i zjadłam wszystkie
. A wieczorem będzie smażenie faworków to też się przylepi coś do podniebienia. Jutro lub w sobotę bedę piekła pączki. A co? Raz do roku trochę smażonego szaleństwa to chyba można ???
Ani jednego :)
Jestem dzielna - nie jem slodyczy na czas swojego treningu z osobistym trenerem - czyli miesiac :)
Do tej pory 4 pączusie, i na dzień dzisiejszy chyba starczy:-/. Zjadłam jeden po drugim,i chyba mi te łakomstwo zgubiło,bo cosik niedobrze mi :D
2 duże i 6 małych
Dwa pączki i na tym koniec.
A ja się przyznaje ze pączka jeszcze ani jednego
nieeeeeeeeeeeeeeeeee zjadłam....zjadłamm kilka faworków .....a kilka dlatego ze jak je wczoraj smażyłam to się tak nawachałam ze mnie odrzuca dziś od nich zapach
.
Ale pączusi mozę dziś zjem .........do ciastkarni mam dalekooooooooooooo.Ale 1 obowiazkowo zjem ....aby tradycjii nie psuć
pozdrawiam pączkowo-faworkowo Żarłoków
zjadlam tylko 3 paczki a kolejne 3 czekają na konsumpcje, ale w tym roku nie mam pączkow z mojej ulubionej cukierni to dlatego tak malo zjem:(
zjadlam 6 srednich ale juz chyba do 24 ani jednego wiecej.
Zjadłam dwa,syn kupił rano .Teraz na zjedzenie czeka porcja faworków wg przepisu Wkn (cała porcja na trzy osoby)
Nie licz pączków ni kalorii
Nie narzekaj, że brzuch boli
Nie zasłaniaj się swą tuszą
Bo jeść pączki wszyscy muszą
Kto jeść nie chce niech żałuje
Niech się tylko oblizuje
Bo choć pączek kaloryczny
Ale przecież smaczny, śliczny
Jedzcie wszyscy pączki chrusta
Niech wam lukier brudzi usta
Oblizujcie się dosadnie
Z brudną buzią zyć nieładnie
Niech je pączki każda dama
Ale nie koniecznie sama
Niech je pączki pije wino
A wnet troski wszystkie miną
Niech je pączki Kasia, Bartek
Niech nam żyje"Tłusty Czwartek
0 /słownie: zero/
A ja po tym wirszyku sie skusze napewno:P tylko niech maz przyjedzie
Brawo Zbyh :))))))))
Pączków 0 (zero), 4 chrusty, 1 różę karnawałową i to na tyle , ale gdybym mogła... to zjadłabym o wieeeele wiecej :)
super , super:))))))
Dwa i wystarczy już
heheheh wy sie obzerajcie:) niech wam w biodra idzie :) najgorzej jak nie rozpoznam was na spotkaniu :) hahahahha
a sie przyznam ze skusilo mnie i nie zjadlem ani jednego :) hahahaha = 0 hehehee
no i wiedzmy uwazajcie bo miotelka nie uniesie jak za duzo zjecie:) hehehee
milego objadania sie smakolykami i lezenia bykiem na sofie przy ulubionym serialu :) -- hmmmm urlopy pobrane na jutro???
Rano kupiłam do pracy faworki. Zjadłam do kawy ze cztery i mnie zemdliło :-( Potem pączki już mnie nie ruszały. Ja jednak nie bardzo daję sobie radę z tłustym jedzeniem więc marne było obżarstwo. Ale... Lajan ponoć robi pyszne bezy z kremem. Tego bym nie odmówiła :-)))
Ja nawet nie podjęłam walki : -) i juz od 8 rano zaczęłam sie objadać. W sumie zjadłam 4 i juz do mnie dotarło co zrobiłam! chyba cały tydzien bede skakać na skakance haha! teraz jestem w pracy i stół zastawiony pączkami ale ja sie twardo trzymam.
juz po osmej wieczorem i mnie sie udalo przetrwac dzien bez paczusia hip hip hurrrrraaaaaaaaaa pozdrawiam wszystkich
No to ja mocno postanowiałam tylko jednego pączka i tylko jeden zjedzony....