czy macie jakieś doswiadczenia w tej kwestii?? zamówiłam w sklepie internetowym lampy do smaochodu jedna z nich dotarła do mnie potłuczona, listonosz paczki do domu nie przyniósł a jedynie poinformował mnie ze bał sie brac odpowiedzialność poniewaz była z nalepką ostrożnie a coś w niej "klekotało" kiedy wział ja do reki, pojechałam na pocztę i poiwedziałam panu w okienku na czym sprawa polega ze musze sprawdzic itd pan dał mi standardowo do podpisania druczek odbioru którey podpisałam potem okazało sie ze jedna z lamp jest potłuczona wiec zgłosiłam reklamacje do kierwonika poczty który stwierdził ze musze napisac skarge bo gdybym podpisała odbiór z zastrzeżeniem ( o którym nie wiedziałam ze takowy istnieje i uwazam ze nie musiałam wiedziec poniewaz facet w okienku powienien mnie poinformowac) to można by było spisac protokół i chyba wtedy miałabym szanse na odzyskanie czegokolwiek a tak pozostaje mi tylko skarga w toku której raczej nic nie zyskam, dodam jeszcze ze moim zdaniem lampy zapakowane były dobrze każda obłożona grubą warstwą tektury falistej potem włozona do pudełka i szczelnie oklejona tasmą a nstepnie oba pudełka włożone do jednego duzego pudełka dlatego zachodze w głowe w jaki sposob rozbili tę lampę chyba musieli po tym skakac (pani na poczcie oczywiscie standardow zaczeła kręcić nosem i wymyślać ze nie były zabezpieczone styropianem ani żadną pianką wiec dla nich niezabezpieczone a dopłata ostrożnie za paczkę dla nich widać nic nie znaczy ( za przesyłkę zapłaciłam 30 pln), czy ktoś z was próbował walczyc z pocztą polską i czy jest to gra warta świeczki?
Dlaczego nie zażyczyłaś sobie wysyłki kurierem - za tą sama cenę (jak nie taniej) miałabyś wiekszą pewność, że towar dotrze nie uszkodzony. No i możliwość sprawdzenia zawartosci bez robienia łaski.
kiedy kupowałam lampy to sprzedajacy jako formę wysyłki podał poczte polska z zastrzeżeniem ostrożnie wiec kupując zaakceptowałam ten fakt dotychczas wysyłałam pocztą polską i wszystko docierało w całości sadziłam ze z paczkami "ostrożnie" tak sie własnie obchodzą, oczywiscie wiem zarówno ja jak i sprzedajcy co byłoby dla mnie lepsze ale poniewaz jest juz po fakcie to w tej chwili to gdybanie nie ma sensu
Malgosiu, pewnie nie powinnam sie wtracac, ale w/g mnie to powinnas skladac skarge nie tylko na poczcie - powiedzenie pana, ze "nic nie zyskasz" - uznalabym za zniechecajace tylko do dzialania, bo przeciez ktos cos z ta skarga musi zrobic ... Natomiast skladalabym tez skarge do tego sklepu, bo mimo wszystko zabezpieczenie tak kruchego materialu, jak lampa w tekture falista nie jest wystarczajace i oni tez powinni wiedziec, ze w dzisiejszych czasach te rzeczy pakuje sie w steropian odpowiednio przystosowany do ksztaltu np. klosza lampy. Ja mysle, ze sklep powinien wiedziec o tym i zastosowac wieksza ostroznosc, naprawde nie wiem, jak to wyglada w Polsce, ale byc moze, ze sklep wysle Ci nowa lampe z odpowiednim zabezpieczeniem, lub jak pisze Ekkore, przez kuriera. Sprobuj, w sumie pisanie skarg niewiele kosztuje, poza nerwami, ale jest szansa, ze cos przez to uzyskasz. Sklepy wysylkowe na pewno maja jakis procent na ryzyko, ze paczka nie dojdzie, lub dojdzie uszkodzona ....
czy macie jakieś doswiadczenia w tej kwestii?? zamówiłam w sklepie internetowym lampy do smaochodu jedna z nich dotarła do mnie potłuczona, listonosz paczki do domu nie przyniósł a jedynie poinformował mnie ze bał sie brac odpowiedzialność poniewaz była z nalepką ostrożnie a coś w niej "klekotało" kiedy wział ja do reki, pojechałam na pocztę i poiwedziałam panu w okienku na czym sprawa polega ze musze sprawdzic itd pan dał mi standardowo do podpisania druczek odbioru którey podpisałam potem okazało sie ze jedna z lamp jest potłuczona wiec zgłosiłam reklamacje do kierwonika poczty który stwierdził ze musze napisac skarge bo gdybym podpisała odbiór z zastrzeżeniem ( o którym nie wiedziałam ze takowy istnieje i uwazam ze nie musiałam wiedziec poniewaz facet w okienku powienien mnie poinformowac) to można by było spisac protokół i chyba wtedy miałabym szanse na odzyskanie czegokolwiek a tak pozostaje mi tylko skarga w toku której raczej nic nie zyskam, dodam jeszcze ze moim zdaniem lampy zapakowane były dobrze każda obłożona grubą warstwą tektury falistej potem włozona do pudełka i szczelnie oklejona tasmą a nstepnie oba pudełka włożone do jednego duzego pudełka dlatego zachodze w głowe w jaki sposob rozbili tę lampę chyba musieli po tym skakac (pani na poczcie oczywiscie standardow zaczeła kręcić nosem i wymyślać ze nie były zabezpieczone styropianem ani żadną pianką wiec dla nich niezabezpieczone a dopłata ostrożnie za paczkę dla nich widać nic nie znaczy ( za przesyłkę zapłaciłam 30 pln), czy ktoś z was próbował walczyc z pocztą polską i czy jest to gra warta świeczki?
Dlaczego nie zażyczyłaś sobie wysyłki kurierem - za tą sama cenę (jak nie taniej) miałabyś wiekszą pewność, że towar dotrze nie uszkodzony. No i możliwość sprawdzenia zawartosci bez robienia łaski.
kiedy kupowałam lampy to sprzedajacy jako formę wysyłki podał poczte polska z zastrzeżeniem ostrożnie wiec kupując zaakceptowałam ten fakt dotychczas wysyłałam pocztą polską i wszystko docierało w całości sadziłam ze z paczkami "ostrożnie" tak sie własnie obchodzą, oczywiscie wiem zarówno ja jak i sprzedajcy co byłoby dla mnie lepsze ale poniewaz jest juz po fakcie to w tej chwili to gdybanie nie ma sensu
ale masz przynajmniej nauczkę na przyszły raz...i nowe doświadczenie
Malgosiu, pewnie nie powinnam sie wtracac, ale w/g mnie to powinnas skladac skarge nie tylko na poczcie - powiedzenie pana, ze "nic nie zyskasz" - uznalabym za zniechecajace tylko do dzialania, bo przeciez ktos cos z ta skarga musi zrobic ...
Natomiast skladalabym tez skarge do tego sklepu, bo mimo wszystko zabezpieczenie tak kruchego materialu, jak lampa w tekture falista nie jest wystarczajace i oni tez powinni wiedziec, ze w dzisiejszych czasach te rzeczy pakuje sie w steropian odpowiednio przystosowany do ksztaltu np. klosza lampy. Ja mysle, ze sklep powinien wiedziec o tym i zastosowac wieksza ostroznosc, naprawde nie wiem, jak to wyglada w Polsce, ale byc moze, ze sklep wysle Ci nowa lampe z odpowiednim zabezpieczeniem, lub jak pisze Ekkore, przez kuriera.
Sprobuj, w sumie pisanie skarg niewiele kosztuje, poza nerwami, ale jest szansa, ze cos przez to uzyskasz.
Sklepy wysylkowe na pewno maja jakis procent na ryzyko, ze paczka nie dojdzie, lub dojdzie uszkodzona ....