Witam, Robiłam ostatnio pizzę di mare wzbogaconą o rzeczone fileciki w ilości śladowej ;) . Wyszło słono, oj słono! (jak to anchois mają w osobistym, zwyczajowym ;) zwyczaju). Jeśli dodajecie anchois do czegokolwiek, czy próbujecie je w jakiśkolwiek sposób częścioiwo odsolić ? Przez moczenie, marynowanie, cokolwiek ? Pozdrawiam. Paola
Wszystko zalezy od filecikow! Ale generalnie mowiac to nalezy je mocno odcisnac na reczniczkach papierowych i czasami zebrac z kazdego niepotrzebna do dania, sol z tluszczem. Ja dzisiaj robilam salatke nicejska i filecikow zuzylam ho ho, ale tez z szesc papierowych recznikow. Do pizzy biore okolo 15 anchois, nigdy nie byla za slona.
Dzięki piękne, dziewczyny ! Do tej pory robiłam z innych filecików, słonych, ale cóż, taki urok anchois ;) Ale tym razem kupiłam iine i mam przeczucie, że będą okropnie słone. Użyję zatem sposobu z ręcznikami. Wesołego weekendu !
Witam,
Robiłam ostatnio pizzę di mare wzbogaconą o rzeczone fileciki w ilości śladowej ;) . Wyszło słono, oj słono! (jak to anchois mają w osobistym, zwyczajowym ;) zwyczaju).
Jeśli dodajecie anchois do czegokolwiek, czy próbujecie je w jakiśkolwiek sposób częścioiwo odsolić ? Przez moczenie, marynowanie, cokolwiek ?
Pozdrawiam. Paola
Nie moczę, ale raczej nie dodaję już więcej soli do potrawy.
pozdrawiam
aga
Wszystko zalezy od filecikow! Ale generalnie mowiac to nalezy je
mocno odcisnac na reczniczkach papierowych i czasami zebrac
z kazdego niepotrzebna do dania, sol z tluszczem.
Ja dzisiaj robilam salatke nicejska i filecikow zuzylam ho ho,
ale tez z szesc papierowych recznikow.
Do pizzy biore okolo 15 anchois, nigdy nie byla za slona.
Dzięki piękne, dziewczyny !
Do tej pory robiłam z innych filecików, słonych, ale cóż, taki urok anchois ;) Ale tym razem kupiłam iine i mam przeczucie, że będą okropnie słone. Użyję zatem sposobu z ręcznikami. Wesołego weekendu !