Witam mam pytanie jaki macie sposób na smażenie pączków. Ja nigdy nie mogę ich dosmażyć, często są surowe od wewnątrz a spieczone na zewnątrz. Nie wychodzą nawet mimo tego że smażę je na małym ogniu i w żeliwnym naczyniu.
Trudno jednoznacznie powiedziec - dlaczego tak sie dzieje. Może ponizsze wypowiedzi nasuną Ci jakis pomysł :) , a jesli to za mało, to poczytaj komentarze pod przepisami na pączki i w "pączkowych wątkach" na forum. Pozdrawiam
...sprawa tłuszczu (odkrylem dobry do smażenia glębokiego: olej kukurydziany i ryżowy(temp dymienia 230 stopni) bez zapachow w mieszkaniu(!!), no i nasiakliwośc alkohol dodany ..% za mało i "... wszystko się zdarzyć może...", za niska temperatura, ...etc.
aga9999 w dniu 2008-02-02 napisał(a): Dla zainteresowanych, emperatura smażenia pączków to 160-170 stopni C. Na szczescie z termometrem i udaje sie kontrolowac temperature. Chwile trwa zanim 2l oleju się nagrzeje, ale smaże już praktycznie na najmniejszym ogniu zeby nie przekroczyc temperatury.
olga66 w dniu 2008-02-02 napisał(a): dzięki za porady tak myślałam ,że za mało dałam spirytu i smażyłam jak nigdy na samym smalcu(zawsze daje pół na pół z olejem) no ale tak było w przepisie .Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
Ja posłuchałam rad i zrobiłam tak: rozgrzałam olej i po jakimś czasie wrzuciłam do niego kawałek ciasta z pączków i jeżeli od razu wypłynął na górę to znaczy, że olej ma żądaną temperaturę, ale po wrzuceniu ciasta do oleju nie może ono od razu się rumienić, tylko powolutku nabierać koloru, jak zacznie od razu robić się ciemny to musisz zmniejszyć gaz. Ja smażyłam w garnku takim srebrnym nierdzewnym, ale rozgrzany olej był zbyt gorący i w tym garnku nawet jak zmniejszyłam gaz to olej i tak był zbyt gorący, teraz smażę w zwykłym emakiowanym garnku i jest ok. , pozdrawiam.
Ja sprawdzałam temperaturę oleju trzonkiem drewnianej łyżki. Jeśli wokoło niego powstawało dużo bąbelków powietrza to oznaczało, że olej jest ok. Jeśli za szybko ciemnieją to znaczy, że olej jest za gorący, zmniej gaz i próbuj znowu. Z tym, że nie zapomnij dodać do ciasta np. spirytusu (ja dodaję łyżkę) bo pączki nasiąkną olejem i będą okropne. Swoją wypowiedzią podsumowałam chyba wszystkie poprzednie. :D
Witam mam pytanie jaki macie sposób na smażenie pączków. Ja nigdy nie mogę ich dosmażyć, często są surowe od wewnątrz a spieczone na zewnątrz. Nie wychodzą nawet mimo tego że smażę je na małym ogniu i w żeliwnym naczyniu.
Trudno jednoznacznie powiedziec - dlaczego tak sie dzieje. Może ponizsze wypowiedzi nasuną Ci jakis pomysł :) , a jesli to za mało, to poczytaj komentarze pod przepisami na pączki i w "pączkowych wątkach" na forum. Pozdrawiam
Janek w dniu 2008-02-02 napisał(a):
aga9999 w dniu 2008-02-02 napisał(a):
Dla zainteresowanych, emperatura smażenia pączków to 160-170 stopni C. Na szczescie z termometrem i udaje sie kontrolowac temperature. Chwile trwa zanim 2l oleju się nagrzeje, ale smaże już praktycznie na najmniejszym ogniu zeby nie przekroczyc temperatury.
olga66 w dniu 2008-02-02 napisał(a):
dzięki za porady tak myślałam ,że za mało dałam spirytu i smażyłam jak nigdy na samym smalcu(zawsze daje pół na pół z olejem) no ale tak było w przepisie .Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
Ave w dniu 2008-02-05 napisał(a):
Ja posłuchałam rad i zrobiłam tak: rozgrzałam olej i po jakimś czasie wrzuciłam do niego kawałek ciasta z pączków i jeżeli od razu wypłynął na górę to znaczy, że olej ma żądaną temperaturę, ale po wrzuceniu ciasta do oleju nie może ono od razu się rumienić, tylko powolutku nabierać koloru, jak zacznie od razu robić się ciemny to musisz zmniejszyć gaz. Ja smażyłam w garnku takim srebrnym nierdzewnym, ale rozgrzany olej był zbyt gorący i w tym garnku nawet jak zmniejszyłam gaz to olej i tak był zbyt gorący, teraz smażę w zwykłym emakiowanym garnku i jest ok. , pozdrawiam.
Ja sprawdzałam temperaturę oleju trzonkiem drewnianej łyżki. Jeśli wokoło niego powstawało dużo bąbelków powietrza to oznaczało, że olej jest ok. Jeśli za szybko ciemnieją to znaczy, że olej jest za gorący, zmniej gaz i próbuj znowu. Z tym, że nie zapomnij dodać do ciasta np. spirytusu (ja dodaję łyżkę) bo pączki nasiąkną olejem i będą okropne. Swoją wypowiedzią podsumowałam chyba wszystkie poprzednie. :D
Dziękuję wszystkim serdecznie za porady, napewno się do nich dostosuję.Pozdrawiam