Jak w temacie - wydaje mi się, że kiedyś był tu wątek na ten temat, chyba nawet jedna z dziewczyn przechodziła operację korekty wzroku laserem. Jeśli ktoś pamięta ten wątek i mógłby mi wstawić linka, byłabym wdzięczna. Mam dość dużą wadę wzroku ("minusy") i po 10 latach noszenia szkieł kontaktowych okulista zasugerował, że czas się przerzucić na okulary, bo w oczach pojawiły się jakieś zmiany. Wolałabym jednak całkowicie pozbyć się problemu. A może ktoś inny ma jakieś doświadczenie w tej sprawie i mógłby coś doradzić?
Mam w zkładkach namiary na placówki okulistyczne, może coś Ci się przyda: http://www.su.krakow.pl/htm/kliniki/25.htm, http://www.wco.com.pl/laser/a68f9119-4606-4167-97b6-4f02c4f431c5/4.aspx, http://www.klinika2000.pl
Sama bardzo powaznie sie nad tym zastanawiam, bo i wygodnie i wogole, ale moja byla szefowa bardzo narzeka na zaczerwienie oczu, a kolezanka z pracy caly czas jakies kropelki zakrapla, sama nie wiem, daj znac jak sie cos dowiesz wiecej.
Cewa, jakie zmiany stwierdził? Aż sie przeraziłam, bo ja też noszę soczewki i to prawie non stop, ponieważ mam dużą różnicę wad w obu oczach i ciężko bardzo jest mi nosić okulary.
Co do operacji, mam dwie opinie. Jednej mojej koleżance wróciła się wada po roku (miała -4 bodajże), a żonie kolegi (miała -6) nic się nie wróciło i jest bardzo, bardzo zadowolona. Słyszałam, że najlepsze operacje robią w Łodzi, ale podobno wada musi być zatrzymana (chyba 2 lata nie może się zmieniać). Sama się nad tym zastanawiałam, ale trochę się boję.
Od noszenia soczewek zmienił mi się kształt rogówki i przez to zmniejszyła mi się tolerancja na soczewki. Gdy za długo je noszę w ciągu dnia, mam czerwone oczy i gorzej widzę. Chyba do czasu operacji będę nosiła zamiennie okulary i soczewki, żeby nie obciążać oczu. Przed samą operacją trzeba zdjąć soczewki na 2-3 tygodnie. Operacja oczywiście nie zagwarantuje mi, że będę super widzieć, liczę się z tym. Są też różne powikłania takie jak wspomniany wcześniej "zespół suchego oka" (co uniemożliwia praktycznie powrót do soczewek kontaktowych) czy "efekt halo" - widzisz białą otoczkę wokół ciemniejszych przedmiotów, szczególnie w nocy. Wada powinna być ustabilizowana (conajmniej rok na tym samym poziomie), zwiększa to szansę na całkowitą korekcję wzroku. Nie wiem właśnie, na które miasto się zdecyduję, narazie jestem na etapie przeszukiwania internetu.
Dość sporą. -4 na prawe i -4.25 na lewe oko. Niestety, nawet w szkłach nie widzę bardzo dobrze. Dla mnie ta wada to jak kalectwo, zazdroszczę ludziom, którzy widzą bez "wspomagaczy".
A ja mam obuocznie -6,75; od lat noszę szkła i czasami oczy mam rzeczywiście zmęczone, ale życia bez szkieł sobie po prostu nie wyobrażam. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad operacją, ale jakoś mnie odeszło - prawdę mówiąc zniechęcił mnie okulista. Człowiek zawsze zakłada, że pójdzie dobrze, a to wcale nie jest takie oczywiste. Na razie z oczami wszystko w porządku - nawet okulista był zdziwiony, że po tylu latach noszenia szkieł (13) nie mam właściwie żadnych zmian. Tym, co noszą szkła mogę tylko doradzić, żeby nie oszczędzali na soczewkach (jak są miesięczne, to wyrzucać po miesiącu, a nie dociągać do półtora), używali dobrych płynów (w tej chwili używam "Opti-free" Alcona; wcześniej miałam jakiś, który powodował podrażnienia, chociaż był firmowy - już nie pamiętam nazwy. Było o tym nawet swego czasu głośno, że coś tam zawiera i wycofali chyba - w każdym razie ten dużo lepiej na mnie działa). Poza tym nawilżać oczy, używać dobrych kremów pod oczy (tłustych...jeśli możecie, to naprawdę pomaga) no i nie spać w szkłach oraz zdejmować "po domu". W razie podrażnień lub stanów zapalnych od razu leczyć, zanim się rozwinie na dobre. Osobiście używam Spersallerg - jak mam lekko podrażnione oczy. W razie poważniejszego stanu zapalnego (ale nie bakteryjnego ani wirusowego) to najlepiej jednak sterydowe kropelki przez kilka dni - ale tylko wyjątkowo (i tylko na receptę). Jak się ktoś zdecyduje na operację, to też bardzo chętnie poczytam o wrażeniach. pozdrawiam - p.
Cewa - daj spokoj :))))) mam minusy znaczne + astygmatyzm i od czasow liceum nosze klasyczne szkla. Pierwsza czynnosc porana to zalozenie okularow a ostania wieczorna - to ich zdjecie ( no pozostaje jeszcze buziak i te sprawy....) i prawde mowiac tylko na basenie bez okularow czuje sie troche nieswojo. One sa czescia mnie po prostu i nie dokuczaja mi jakos specjalnie. Inne protezy bywaja gorsze.
Marinik, to jestes dokladnie "toczka w toczke" jak moj maz :)))))) to moze dla zabawy schowam Wam okulary ;)))) OK nie bede taka jedza .... ale Charlie ma doslownie to samo co Ty i tez nawet nie mysli o zadnej operacji....a ja nie wyobrazam sobie go bez okularow to byloby tak jakby nagle nie mial reki ....
A JAK TO JEST Z DZIECMI JA NIE NOSZE OKULARKOW ALE MOJA CORKA MA 4 LATKA I NOSI JUZ 2,5 ROKU MA PLUSY SZKIELKA MA ZANIZONE BO +6 NA PRAWE I +3 NA LEWE W RZECZYWISTOSCI MA +9 I +4 TEZ WLASNIE MYSLIMY O KOREKCJI OKA LASEROWO ALE WLASNIE CZY TO NIEZAWCZESNIE ?
kurcze zobaczymy co powie nam pani doktor z Krakowa. Slyszalam ze bardzo dobra tam jest ta lekarka troche daleko mamy 2,5 godz. jazdy samochodem ale czego sie nierobi dla dziecka :) moze cos innego wymysli albo niewiem. Wizyte umowiona mamy na 4 kwietnia hmmm... a moze wy znacie dobrych lekarzy??
Racja, to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Od tylu lat noszę soczewki i w końcu oczy mają prawo odmówić posłuszeństwa. Nie bardzo wyobrażam sobie siebie w okularach, ale trzeba się będzie przyzwyczaić. Od paru dni szperam w internecie w poszukiwaniu informacji na temat operacji - i szczerze mówiąc mam ogromne obawy.Bardziej martwię się jednak faktem, że wada idzie w dół...
Jak w temacie - wydaje mi się, że kiedyś był tu wątek na ten temat, chyba nawet jedna z dziewczyn przechodziła operację korekty wzroku laserem. Jeśli ktoś pamięta ten wątek i mógłby mi wstawić linka, byłabym wdzięczna. Mam dość dużą wadę wzroku ("minusy") i po 10 latach noszenia szkieł kontaktowych okulista zasugerował, że czas się przerzucić na okulary, bo w oczach pojawiły się jakieś zmiany. Wolałabym jednak całkowicie pozbyć się problemu. A może ktoś inny ma jakieś doświadczenie w tej sprawie i mógłby coś doradzić?
Mam w zkładkach namiary na placówki okulistyczne, może coś Ci się przyda: http://www.su.krakow.pl/htm/kliniki/25.htm, http://www.wco.com.pl/laser/a68f9119-4606-4167-97b6-4f02c4f431c5/4.aspx, http://www.klinika2000.pl
Sama bardzo powaznie sie nad tym zastanawiam, bo i wygodnie i wogole, ale moja byla szefowa bardzo narzeka na zaczerwienie oczu, a kolezanka z pracy caly czas jakies kropelki zakrapla, sama nie wiem, daj znac jak sie cos dowiesz wiecej.
Cewa, jakie zmiany stwierdził? Aż sie przeraziłam, bo ja też noszę soczewki i to prawie non stop, ponieważ mam dużą różnicę wad w obu oczach i ciężko bardzo jest mi nosić okulary.
Co do operacji, mam dwie opinie. Jednej mojej koleżance wróciła się wada po roku (miała -4 bodajże), a żonie kolegi (miała -6) nic się nie wróciło i jest bardzo, bardzo zadowolona. Słyszałam, że najlepsze operacje robią w Łodzi, ale podobno wada musi być zatrzymana (chyba 2 lata nie może się zmieniać). Sama się nad tym zastanawiałam, ale trochę się boję.
Od noszenia soczewek zmienił mi się kształt rogówki i przez to zmniejszyła mi się tolerancja na soczewki. Gdy za długo je noszę w ciągu dnia, mam czerwone oczy i gorzej widzę. Chyba do czasu operacji będę nosiła zamiennie okulary i soczewki, żeby nie obciążać oczu. Przed samą operacją trzeba zdjąć soczewki na 2-3 tygodnie.
Operacja oczywiście nie zagwarantuje mi, że będę super widzieć, liczę się z tym. Są też różne powikłania takie jak wspomniany wcześniej "zespół suchego oka" (co uniemożliwia praktycznie powrót do soczewek kontaktowych) czy "efekt halo" - widzisz białą otoczkę wokół ciemniejszych przedmiotów, szczególnie w nocy. Wada powinna być ustabilizowana (conajmniej rok na tym samym poziomie), zwiększa to szansę na całkowitą korekcję wzroku. Nie wiem właśnie, na które miasto się zdecyduję, narazie jestem na etapie przeszukiwania internetu.
Dzięki, Cewo, za odpowiedź. Oczy to tak wrażliwy organ. Masz dużą wadę?
Dość sporą. -4 na prawe i -4.25 na lewe oko. Niestety, nawet w szkłach nie widzę bardzo dobrze. Dla mnie ta wada to jak kalectwo, zazdroszczę ludziom, którzy widzą bez "wspomagaczy".
Ja też zazdroszczę. Ja mam na jednym oku -2, a na drugim +1,75, co stwarza mi ogromne problemy.
A ja mam obuocznie -6,75; od lat noszę szkła i czasami oczy mam rzeczywiście zmęczone, ale życia bez szkieł sobie po prostu nie wyobrażam. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad operacją, ale jakoś mnie odeszło - prawdę mówiąc zniechęcił mnie okulista.
Człowiek zawsze zakłada, że pójdzie dobrze, a to wcale nie jest takie oczywiste.
Na razie z oczami wszystko w porządku - nawet okulista był zdziwiony, że po tylu latach noszenia szkieł (13) nie mam właściwie żadnych zmian.
Tym, co noszą szkła mogę tylko doradzić, żeby nie oszczędzali na soczewkach (jak są miesięczne, to wyrzucać po miesiącu, a nie dociągać do półtora), używali dobrych płynów (w tej chwili używam "Opti-free" Alcona; wcześniej miałam jakiś, który powodował podrażnienia, chociaż był firmowy - już nie pamiętam nazwy. Było o tym nawet swego czasu głośno, że coś tam zawiera i wycofali chyba - w każdym razie ten dużo lepiej na mnie działa).
Poza tym nawilżać oczy, używać dobrych kremów pod oczy (tłustych...jeśli możecie, to naprawdę pomaga) no i nie spać w szkłach oraz zdejmować "po domu".
W razie podrażnień lub stanów zapalnych od razu leczyć, zanim się rozwinie na dobre. Osobiście używam Spersallerg - jak mam lekko podrażnione oczy. W razie poważniejszego stanu zapalnego (ale nie bakteryjnego ani wirusowego) to najlepiej jednak sterydowe kropelki przez kilka dni - ale tylko wyjątkowo (i tylko na receptę).
Jak się ktoś zdecyduje na operację, to też bardzo chętnie poczytam o wrażeniach.
pozdrawiam - p.
Cewa - daj spokoj :)))))
mam minusy znaczne + astygmatyzm i od czasow liceum nosze klasyczne szkla. Pierwsza czynnosc porana to zalozenie okularow a ostania wieczorna - to ich zdjecie ( no pozostaje jeszcze buziak i te sprawy....) i prawde mowiac tylko na basenie bez okularow czuje sie troche nieswojo. One sa czescia mnie po prostu i nie dokuczaja mi jakos specjalnie. Inne protezy bywaja gorsze.
Marinik, to jestes dokladnie "toczka w toczke" jak moj maz :)))))) to moze dla zabawy schowam Wam okulary ;)))) OK nie bede taka jedza .... ale Charlie ma doslownie to samo co Ty i tez nawet nie mysli o zadnej operacji....a ja nie wyobrazam sobie go bez okularow to byloby tak jakby nagle nie mial reki ....
Witajcie
A JAK TO JEST Z DZIECMI JA NIE NOSZE OKULARKOW ALE MOJA CORKA MA 4 LATKA I NOSI JUZ 2,5 ROKU MA PLUSY SZKIELKA MA ZANIZONE BO +6 NA PRAWE I +3 NA LEWE W RZECZYWISTOSCI MA +9 I +4 TEZ WLASNIE MYSLIMY O KOREKCJI OKA LASEROWO ALE WLASNIE CZY TO NIEZAWCZESNIE ?
Zdecydowanie za wcześnie. Operacje laserem wykonuje się od wieku 21 lat wzwyż.
kurcze zobaczymy co powie nam pani doktor z Krakowa. Slyszalam ze bardzo dobra tam jest ta lekarka troche daleko mamy 2,5 godz. jazdy samochodem ale czego sie nierobi dla dziecka :) moze cos innego wymysli albo niewiem. Wizyte umowiona mamy na 4 kwietnia hmmm... a moze wy znacie dobrych lekarzy??
Racja, to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Od tylu lat noszę soczewki i w końcu oczy mają prawo odmówić posłuszeństwa. Nie bardzo wyobrażam sobie siebie w okularach, ale trzeba się będzie przyzwyczaić. Od paru dni szperam w internecie w poszukiwaniu informacji na temat operacji - i szczerze mówiąc mam ogromne obawy.Bardziej martwię się jednak faktem, że wada idzie w dół...