Nazywam się XXXXXXXXXXXX i na co dzień prowadzę blog XXXXXXXXXXX którego patronem jest wydawnictwo Złote Myśli. Od lat zajmuję się tematyką motywacji i rozwoju osobistego.
Jednak dziś nie chcę pisać o blogu ani o tym co robię, dzisiaj chcę opowiedzieć Ci krótką historię z zaskakującym finałem. Oto ona:
Dawno temu pewien król postawił duży kamień na drodze. Następnie obserwował, czy ktoś przesunie przeszkodę. Kupcy i obywatele przejeżdżali tą drogą, klnąc i złorzecząc na przeszkodę, ale żaden z nich nigdy nie pomyślał, żeby odsunąć ten kamień.
Wiele osób narzekało na króla, który nie dba o porządek w królestwie i nie interesuje się tym, co jest ważne dla zwykłego ludu, czyli przejezdnymi drogami.
Któregoś dnia zwykły chłop, wiozący warzywa na swoim skromnym wozie zaprzęgniętym w starego muła, zatrzymał się i po godzinie pchania kamienia zupełnie go usunął z drogi, tak że głaz już nikomu nie przeszkadzał.
Kiedy zrzucał kamień w pobliski rów, zauważył, że do jego dolnej części jest przyczepiona sakiewka, a w niej pełno złotych monet dla osoby, która przesunęła kamień.
Chłop nauczył się czegoś, czego inni nigdy się nie zrozumieją.
"Każda przeszkoda jest szansą na poprawienie czyjegoś położenia"
"Bajkę" tę dostałem mailem wraz z reklamą pewnej strony. Bardzo mi się spodobała, szczególnie morał. Przeczytajcie i pomyślcie ile w tym prawdy....myślę, że tę "bajkę" powinni przeczytać nasi parlamentarzyści. Bahus
Ja myślę, że ta bajka jest raczej dla nas, tych na dole. Kiedy nie można liczyć na pomoc "władzy" czy "rządzących" należy samemu spróbować poprawić swoją sytuację, a kto wie? może też odkryjemy pod kamieniem skarb? (ten skarb dla "władzy" nie miałby większego znaczenia, ale dla pojedyńczego człowieka - i owszem)
Bahusie jeśli tę bajkę przeczytaliby nasi parlametarzysci to byłby koniec świata chyba. Na naszej drodze byłyby same kamienie.. małe, duze i ogromne a oni , by tytlko patrzyli i czekali cz\y ktoś te kamienie przeniesie. I jesli bylyby pod kamieniami sakiewki to na pewno nie ten usuwający kamień by ją dostał :) tylko ten co czekał a za niego to się zrobi.
Witaj Bahusie
Nazywam się XXXXXXXXXXXX i na co dzień prowadzę blog
XXXXXXXXXXX którego patronem jest wydawnictwo Złote Myśli.
Od lat zajmuję się tematyką motywacji i rozwoju osobistego.
Jednak dziś nie chcę pisać o blogu ani o tym co robię, dzisiaj chcę opowiedzieć Ci krótką historię z zaskakującym finałem.
Oto ona:
Dawno temu pewien król postawił duży kamień na drodze.
Następnie obserwował, czy ktoś przesunie przeszkodę. Kupcy
i obywatele przejeżdżali tą drogą, klnąc i złorzecząc na przeszkodę,
ale żaden z nich nigdy nie pomyślał, żeby odsunąć ten kamień.
Wiele osób narzekało na króla, który nie dba o porządek w
królestwie i nie interesuje się tym, co jest ważne dla zwykłego
ludu, czyli przejezdnymi drogami.
Któregoś dnia zwykły chłop, wiozący warzywa na swoim
skromnym wozie zaprzęgniętym w starego muła, zatrzymał się i po
godzinie pchania kamienia zupełnie go usunął z drogi, tak że głaz
już nikomu nie przeszkadzał.
Kiedy zrzucał kamień w pobliski rów, zauważył, że do jego dolnej
części jest przyczepiona sakiewka, a w niej pełno złotych monet
dla osoby, która przesunęła kamień.
Chłop nauczył się czegoś, czego inni nigdy się nie zrozumieją.
"Każda przeszkoda jest szansą na poprawienie czyjegoś położenia"
"Bajkę" tę dostałem mailem wraz z reklamą pewnej strony. Bardzo mi się spodobała, szczególnie morał. Przeczytajcie i pomyślcie ile w tym prawdy....myślę, że tę "bajkę" powinni przeczytać nasi parlamentarzyści.
Bahus
Ja myślę, że ta bajka jest raczej dla nas, tych na dole. Kiedy nie można liczyć na pomoc "władzy" czy "rządzących" należy samemu spróbować poprawić swoją sytuację, a kto wie? może też odkryjemy pod kamieniem skarb? (ten skarb dla "władzy" nie miałby większego znaczenia, ale dla pojedyńczego człowieka - i owszem)
Bahusie jeśli tę bajkę przeczytaliby nasi parlametarzysci to byłby koniec świata chyba. Na naszej drodze byłyby same kamienie.. małe, duze i ogromne a oni , by tytlko patrzyli i czekali cz\y ktoś te kamienie przeniesie. I jesli bylyby pod kamieniami sakiewki to na pewno nie ten usuwający kamień by ją dostał :) tylko ten co czekał a za niego to się zrobi.
swietna bajka!