witam ale mam ostatnio dni , szkoda gadać , mąz od wtorku w szpitalu , jutro ma zabieg , będą mu usuwać kamień z przewodu , święta za tydzień prawie a ja nie mam czasu na sprzatanko , jak nie praca to znów szpital itd , od 3 dni jakos źle śpię -nerwy chyba , a dziś to już w ogóle nic nie wychodzi .......mam nadzieję , że wszystko się ułoży :(
Olusiu, przykro mi slyszec, ze Ci smutno i rozumiem, ze masz taki nastroj, bo swieta tuz za rogiem, a Ty masz meza w szpitalu, ale napewno wszystko bedzie dobrze. Nie przejmuj sie sprzataniem, swieta mina szybko, a najwazniejsze pomysl o tym, jak Twoj maz bedzie sie dobrze czul juz po zabiegu.... bez bolu i to jest najwazniejsze. Wszystko inne da sie jakos ulozyc, jak jest zdrowie to jest wszystko. Zycze Ci aby wszystko poszlo jak najlepiej ... jeszcze wiele swiat przed Wami i napewno bardziej radosnych. Glowa do gory i szeroki usmiech na twarz, nie daj mezowi poznac, ze sie denerwujesz :)))
Olusiu wszystko bedzie dobrze :) Zabaw się w Scarlett O`Hara i przykre, smutne myśli zostaw na "kiedys tam..." Mąż jest pod dobrą opieką lekarzy, zabieg przyniesie Mu ulgę i świeta spędzicie juz razem w domu :) zacznij mysleć pozytywnie i raczej ciesz się z rzeczy dobrych, chocby małych - wtedy i spac bedziesz lepiej i wypoczniesz. Przez te 3 miesiace az tak bardzo w domu sie nie nabałaganiło, wiec te drobne porzadki napewno dasz rade zrobic, a reszta... niech czeka na bardziej sprzyjającą okazję :) Trzymam kciuki za powodzenie zabiegu. I uszy do góry Olusiu :))))
Witaj Olusiu,obiecuje że będe trzymał kciuki za was. Wiem ze takie przeżycie nie należy do miłych. ale zobaczysz jeszcze będziecie mieć wspaniałe święta.Pozdrawiam :)
Witam, doskonale Cię rozumiem. Też miałam podobną sytuację 2 lata temu. Właśnie we wtorek przed Wielkanocą dowiedziałam się, że mąż ma guz na nerce i że to nowotwór i na początek trzeba nerkę usunąć;( W ogóle nie miałam głowy do świąt...Nie martw się , na pewno operacja się uda i spędzicie miłe święta w domowym zaciszu, nic nie szkodzi , że będzie o jakąś potrawę mniej czy gdzieś kurz zostanie. Głowa do góry i .Pozdrowienia dla męża
Olusiu nie przejmuj się sprzątaniem, posprzątasz po świetach, najważniejsze żeby zdrowie było a reszta sama sie ułoży. Z mężem wszytko będzie dobrze i będziecie razem na świeta, przesyłam Wam dobre fluidy, całą masę!!!!!! Głowa do góry!!!!!! danka
Również się dołączam do pozdrowień i namawiam do uśmiechu. Olusia nie martw się mąż napewno szybko wróci do zdrowia wiem że mówienie "nie dernerwuj się" jest prostsze niż to wykonać. Ostatnie święta Bożego Narodzenia spędziłam z nogami w gipsie (wątek z grudnia) i też czułam się strasznie, smutek, nerwy, łzy ale jakoś przeszło mineło. Wątek na naszej stronce też mi pomógł, miło mi, że znalazły się osoby, które KAZAŁY mi podnieś nos do góry i zrozumieć, że w życiu nie jest najważniejsze sprzątanie i reszta zamętu a święta i tak wypadną dobrze. Życzę zdrówka Tobie i Twojej połówce, no i przy okazji spokojnych, rodzinnych i smacznych świąt. Pozdrówka
Olusiu trzymaj się. W święta porządek nie jest najważniejszy. Ważne abyś spędziła je z kochanymi osobami i nie ważne gdzie, ważne jak. Pozdrowienia dla Ciebie i Twojego męża. Niech wraca do zdrowia.
Droga Olusiu,trzymaj się cieplutko i myśl pozytywnie.Nie o tym że mąż jest chory, lecz o tym,że będzie zdrowy. Ty się usmiechaj to i on będzie szybciej wracał do zdrowia.A święta i tak bedą super bez względu na szczegóły. Życzę Wam wszystkiego dobrego. Trzymaj się...
dziękuję Wam za miłe słowa , zawsze można liczyć na Was , teraz niedawno weszła n WZ i zobaczyłam te komentarze :) mam nadzieję , że mąz wróci w poniedzialek do domu i jakos to wszystko jeszcze ogarne , pozdrawiam
Olusiu, dopiero teraz znalazłam chwilę, by wejść na "WŻ" i zaraz utknęłam na Twoim wątku. To przykre, że masz teraz takie zmartwienie i tak naprawdę niewiele możemy Ci pomóc. Te dobre myśli i ciepłe słowa, które wszyscy do Ciebie kierują z pewnościa mają dużą wartość i w jakiś "magiczny" sposób zadziałają na Twoją podświadomość. Jestem przekonana, że już niedługo napiszesz nam, iż te święta były wyjątkowe, że przyniosły Wam wiele wzruszeń, lekkość na duszy i na sercu, bo oboje poczujecie jak ważne jest mieć siebie nawzajem i cieszyc się zdrowiem. Cała reszta nie ma znaczenia - sprzątanie itd. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i pełni sił. Głowa do góry i uśmiech :-) Ściskam.
Niestey nie jest ciekawie , mąz mial dzis wrócić , ale wczoraj dostał gorączki i musial jeszcze zostać , jutro się okaze , a ja juz nie mam siły fizycznej i psychicznej .....dom , praca , szpital , sprzątanko na święta -bo coś trzeba zrobic no i jeszcze ten egzamin na prawko , w piątek jazdy a ja taka zdołowana ....
Nie martw sie Olusiu, mąż wróci ze szpitala, ty zdasz egzamin na prawko i wszystko sie ułoży. Jesteś zdołowana bo nawarstwiło sie dużo problemów ale Ty dasz rade, zobaczysz i miło spędzisz Świeta, życzę Ci tego z całego serca, głowa do góry, trzymam kciuki, danka
Olusiu, przesyłam Ci tyle ciepłych myśli, ile tylko zdołam zapakować w ten list. Wiem, że będzie dobrze i już nie mogę się doczekać kiedy napiszesz, że los się do Ciebie uśmiechnął. Pozdrawiam gorąco.
Olusiu - usiądź na chwile spokojnie, pomysl - co jest wazne, a co mozna sobie na razie odpuścić i zacznij realizować te zadania pojedynczo, a nie wszystkie naraz. Czasami trzeba się zatrzymać - "uporzadkowac sobie zycie", zwolnic, bo wtedy jest szansa na sukcesy i dobre wydarzenia, a tego jak widac Ci teraz potrzeba :)))))
Witam dzięki Wam wszytkim za miłe słowa, mąż juz w domku od wtorku , pomału sprzątam domek :) zakupy już też prawie zrobione na święta , mam nadzieję , że wszystko wraca na dobrą drogę :) Pozdrawiam Was Wszystkich i życzę WEsołych Świąt:)
"..... smutno mi Boże.........., a Bóg - mnie torze...." Może tym żarcikiem troszkę cię rozweselę????? Wszystko na pewno się ułoży i będzie dobrze. Za parę dni zapomnicie o całym tym nieszczęściu i będziecie świętować Zmartwychwstanie Pańskie. Tobie spokoju ducha i wytrwałości, a mężowi szybkiego powrotu do zdrowia i domu - tego wa życzę.
witam ale mam ostatnio dni , szkoda gadać , mąz od wtorku w szpitalu , jutro ma zabieg , będą mu usuwać kamień z przewodu , święta za tydzień prawie a ja nie mam czasu na sprzatanko , jak nie praca to znów szpital itd , od 3 dni jakos źle śpię -nerwy chyba , a dziś to już w ogóle nic nie wychodzi .......mam nadzieję , że wszystko się ułoży :(
Olusiu, przykro mi slyszec, ze Ci smutno i rozumiem, ze masz taki nastroj, bo swieta tuz za rogiem, a Ty masz meza w szpitalu, ale napewno wszystko bedzie dobrze. Nie przejmuj sie sprzataniem, swieta mina szybko, a najwazniejsze pomysl o tym, jak Twoj maz bedzie sie dobrze czul juz po zabiegu.... bez bolu i to jest najwazniejsze. Wszystko inne da sie jakos ulozyc, jak jest zdrowie to jest wszystko.
Zycze Ci aby wszystko poszlo jak najlepiej ... jeszcze wiele swiat przed Wami i napewno bardziej radosnych. Glowa do gory i szeroki usmiech na twarz, nie daj mezowi poznac, ze sie denerwujesz :)))
Olusiu wszystko bedzie dobrze :) Zabaw się w Scarlett O`Hara i przykre, smutne myśli zostaw na "kiedys tam..." Mąż jest pod dobrą opieką lekarzy, zabieg przyniesie Mu ulgę i świeta spędzicie juz razem w domu :) zacznij mysleć pozytywnie i raczej ciesz się z rzeczy dobrych, chocby małych - wtedy i spac bedziesz lepiej i wypoczniesz. Przez te 3 miesiace az tak bardzo w domu sie nie nabałaganiło, wiec te drobne porzadki napewno dasz rade zrobic, a reszta... niech czeka na bardziej sprzyjającą okazję :)
Trzymam kciuki za powodzenie zabiegu. I uszy do góry Olusiu :))))
pozytywne myslenie!!!!
dasz rade!!!
sle fluidki :)
Wiem ze takie przeżycie nie należy do miłych.
ale zobaczysz jeszcze będziecie mieć wspaniałe święta.Pozdrawiam :)
operacja się uda i spędzicie miłe święta w domowym zaciszu, nic nie szkodzi , że będzie o jakąś potrawę mniej czy gdzieś kurz zostanie.
Głowa do góry i
Glowa do gory i SIUP :)) - bedzie dobre.
A sprzatanie ???? Olac sprzatanie :)))
Olusia w te święta nie porządek jest najważnieszy, cieszcie się sobą! Głowa do góry, pozytywne myślenie jest zaraźliwe:))
Pozdrawiam
olusia powtórze za innymi : głowa do góry, wszystko będzie dobrze:)
Olusiu nie przejmuj się sprzątaniem, posprzątasz po świetach, najważniejsze żeby zdrowie było a reszta sama sie ułoży. Z mężem wszytko będzie dobrze i będziecie razem na świeta, przesyłam Wam dobre fluidy, całą masę!!!!!! Głowa do góry!!!!!! danka
Również się dołączam do pozdrowień i namawiam do uśmiechu. Olusia nie martw się mąż napewno szybko wróci do zdrowia wiem że mówienie "nie dernerwuj się" jest prostsze niż to wykonać. Ostatnie święta Bożego Narodzenia spędziłam z nogami w gipsie (wątek z grudnia) i też czułam się strasznie, smutek, nerwy, łzy ale jakoś przeszło mineło. Wątek na naszej stronce też mi pomógł, miło mi, że znalazły się osoby, które KAZAŁY mi podnieś nos do góry i zrozumieć, że w życiu nie jest najważniejsze sprzątanie i reszta zamętu a święta i tak wypadną dobrze. Życzę zdrówka Tobie i Twojej połówce, no i przy okazji spokojnych, rodzinnych i smacznych świąt. Pozdrówka
Oluś,dasz radę))
Znam to z autopsji,praca,dom,szpital..
Sprzątanie -jak napisał Marinik-olać,posprzątasz jak będziesz miała ochotę
Trzymam kciuki))
Na pewno wszystko się ułoży.W życiu bywa różnie , ale trzeba myśleć pozytywnie. Sprzątanie po prostu sobie odpuść. Pozdrawiam.
Olusiu trzymaj się. W święta porządek nie jest najważniejszy. Ważne abyś spędziła je z kochanymi osobami i nie ważne gdzie, ważne jak. Pozdrowienia dla Ciebie i Twojego męża. Niech wraca do zdrowia.
Oluś dasz radę )) trzymam kciuki )) napewno wszystko będzie dobrze ))
Droga Olusiu,trzymaj się cieplutko i myśl pozytywnie.Nie o tym że mąż jest chory, lecz o tym,że będzie zdrowy.
Ty się usmiechaj to i on będzie szybciej wracał do zdrowia.A święta i tak bedą super bez względu na szczegóły.
Życzę Wam wszystkiego dobrego. Trzymaj się...
dziękuję Wam za miłe słowa , zawsze można liczyć na Was , teraz niedawno weszła n WZ i zobaczyłam te komentarze :) mam nadzieję , że mąz wróci w poniedzialek do domu i jakos to wszystko jeszcze ogarne , pozdrawiam
Olusiu, dopiero teraz znalazłam chwilę, by wejść na "WŻ" i zaraz utknęłam na Twoim wątku. To przykre, że masz teraz takie zmartwienie i tak naprawdę niewiele możemy Ci pomóc. Te dobre myśli i ciepłe słowa, które wszyscy do Ciebie kierują z pewnościa mają dużą wartość i w jakiś "magiczny" sposób zadziałają na Twoją podświadomość. Jestem przekonana, że już niedługo napiszesz nam, iż te święta były wyjątkowe, że przyniosły Wam wiele wzruszeń, lekkość na duszy i na sercu, bo oboje poczujecie jak ważne jest mieć siebie nawzajem i cieszyc się zdrowiem. Cała reszta nie ma znaczenia - sprzątanie itd. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i pełni sił. Głowa do góry i uśmiech :-) Ściskam.
Niestey nie jest ciekawie , mąz mial dzis wrócić , ale wczoraj dostał gorączki i musial jeszcze zostać , jutro się okaze , a ja juz nie mam siły fizycznej i psychicznej .....dom , praca , szpital , sprzątanko na święta -bo coś trzeba zrobic no i jeszcze ten egzamin na prawko , w piątek jazdy a ja taka zdołowana ....
Nie martw sie Olusiu, mąż wróci ze szpitala, ty zdasz egzamin na prawko i wszystko sie ułoży. Jesteś zdołowana bo nawarstwiło sie dużo problemów ale Ty dasz rade, zobaczysz i miło spędzisz Świeta, życzę Ci tego z całego serca, głowa do góry, trzymam kciuki, danka
Olusiu, przesyłam Ci tyle ciepłych myśli, ile tylko zdołam zapakować w ten list. Wiem, że będzie dobrze i już nie mogę się doczekać kiedy napiszesz, że los się do Ciebie uśmiechnął. Pozdrawiam gorąco.
Olusiu - usiądź na chwile spokojnie, pomysl - co jest wazne, a co mozna sobie na razie odpuścić i zacznij realizować te zadania pojedynczo, a nie wszystkie naraz. Czasami trzeba się zatrzymać - "uporzadkowac sobie zycie", zwolnic, bo wtedy jest szansa na sukcesy i dobre wydarzenia, a tego jak widac Ci teraz potrzeba :)))))
Olusiu, Ave świetnie to ujęła. Przemyśl...
Przesyłam życzenia aby się wszystko pomyślnie zakończyło i pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się!
Witam dzięki Wam wszytkim za miłe słowa, mąż juz w domku od wtorku , pomału sprzątam domek :) zakupy już też prawie zrobione na święta , mam nadzieję , że wszystko wraca na dobrą drogę :) Pozdrawiam Was Wszystkich i życzę WEsołych Świąt:)
"..... smutno mi Boże.........., a Bóg - mnie torze...." Może tym żarcikiem troszkę cię rozweselę????? Wszystko na pewno się ułoży i będzie dobrze. Za parę dni zapomnicie o całym tym nieszczęściu i będziecie świętować Zmartwychwstanie Pańskie. Tobie spokoju ducha i wytrwałości, a mężowi szybkiego powrotu do zdrowia i domu - tego wa życzę.
Pozdrawiam. Tomasz