Witajcie:-)Tak się zastanawiałam...Jaka róznica wieku mięczy nim a nią winna być tą "normalną"??Z przyjaciółką doszłyśmy do wniosku,że faceci w naszym wieku(moim i jej )nas nie interesują tylko dużo starsi...Zawsze słyszałam ,że takie związki opierają się na braku ojca w dzieciństwie dziewczynki...A u mnie odwrotnie-wychował mnie tata,mama zmarła kiedy miałam 9 lat...ona wychowała się w normalnej rodzinie..2+3..Więc czemu???Czy wynika to ze złego doświadczenia z rówieśnikami płci przeciwnej?Siedziałam dzis umieszczając fotki w necie i doszłam do wniosku że moimi nieskrywanymi idolami jest...Anthony Hopkins)Coś ze mną nie teges??Moja połowa jest starsza o...14 wiosen:-))I jest najkochańsza na świecieW czym rzecz??
Nie wierzę w takie stereotypy, typu brak ojca w rodzinie.. Ja wychowywałam się bez ojca, a mój mąz jest mlodszy o dwa lat, jesteśmy szczęsliwi. Najważniejsza jest miłość, codzienna dbalośc o związek .
Ja tez mam starszego partnera o 10 lat. Pierwszy byl starszy o rok i nie dogadywalismy sie . Ale dochodze do wniosku ze to nie wiek ma znaczenie tylko to co nasz partner reprezentuje. Ja jestem jedynaczka , rozkapryszona, uparta jak ta szekspirowska zlośnica i potrzebowalam kogos kto by zapanowal nad tymi moimi niedobrymi czasami cechami charakteru.
Aleczko wg. mnie z Tobą jest wszystko jak najbardziej teges . Ja mam kochającego tate a mimo to mój mąż jest starszy o 12 lat. Mało tego, moim idolem jest Robert De Niro . Pozdrawiam . Dorota
O kurczaki zapomniałam o Robercie:-)))Własnie,starszy znaczy dojrzały emocjonalnie,opiekuńczy i wogóle:-)))I wyzwala ten szczególny instynkt....macierzyński(przynajmniej u mnie:-)))
Aleczko wszystko z toba ok:-).Jak wiadomo mezczyzni dojrzewaja pozniej:-)starszy mezczyzna to dojrzalszy mezczyzna.Choc nie zamienilabym mojego meza na innego, ale powiem skrycie ze gdyby mialo to pomoc dodalabym mu kilka lat:-))).Czasami wydaje mi sie jakby mial nie 29 a jakies 16 :-). Chociaz mnie osobiscie nigdy nie pociagali starsi mezczyzni.
Użytkownik vikunia napisał w wiadomości: > kasiu 16 lat to i tak bardzo dorosły jest , bo przecież wiadomo, że mężczyźni > dojrzewają do 6 roku życia a potem to juz tylko rosną:)
A to tylko dlatego aby za bardzo intelektualnie nie "przerosnąć" kobiet...Natura wie co robi Bahus
Teorie o braku ojca albo o złej macosze były modne 20 lat temu. Daj sobie spokój z takimi studiami. Faktem jest, że prawdziwie dorosły mężczyzna potrafi zrozumieć to czego potrzebuje każda kobieta. Z doświadczenia wie, że okazaniem zrozumienia i spełnianiem odgadniętych myśli, więcej i skuteczniej osiągnie niż odgrywaniem macho. Wot i cała odpowiedź .. czemu są atrakcyjniejsi jako partnerzy. Babie jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa i dojrzali panowie tą potrzebę spełniają i tyle.
Gdyby kobietom chodziło tylko o odgadywanie i spełnianie ich myśli, to bezwzględna ewolucja już dawno zafundowałaby facetom skrzela, płetwy i złotą łuskę tu i ówdzie...
Zakładam, że to miało być dowcipne.
W tym co piszę nie ma cienia zamiaru aby kogoś urazić albo sprowokować. Proponuję zająć się sednem tematu a nie obocznymi komentarzami.
Kobieta jako istota wydająca na świat potomstwo jest biologiczne zobligowana do tego aby przyciągać partnera. Stąd już w chromosomach ma potrzebę bycia możliwie atrakcyjną.
Starszy partner młodej kobiecie daje właśnie spełnienie takich dążeń. Luksus za darmo i na każdy dzień. Ona, nawet jeśli nie jest specjalnie atrakcyjna przy starszym partnerze ma niepodwarzalny walor - jest młodsza. Z gruntu ma poczucie przewagi nad innymi. Podświadomie wie, że on jest tym faktem usatysfakcjonowany i boi się ją stracić. Czyli ma go jak bocian żabę i nie musi stale o nego walczyć.
Na szczęście są na świecie także inne kobiece istoty, które walczą o dużo młoszego partnera.
Inaczej "starsi panowie" byliby stale na topie :-)
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości: > Teorie o braku ojca albo o złej macosze były modne 20 lat temu. Daj sobie > spokój z takimi studiami.Faktem jest, że prawdziwie dorosły mężczyzna > potrafi zrozumieć to czego potrzebuje każda kobieta. Z doświadczenia > wie, że okazaniem zrozumienia i spełnianiem odgadniętych myśli, więcej i > skuteczniej osiągnie niż odgrywaniem macho. Wot i cała odpowiedź .. czemu > są atrakcyjniejsi jako partnerzy. Babie jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa > i dojrzali panowie tą potrzebę spełniają i tyle.
Lubczyk, znamy się od dawna ale pierwszy raz zgadzam się z Tobą w 100 %... Bahus
no nie... dziewczyny. Starszy partner to tylko do pewnego wieku (partnerki). Potem nie za bardzo... z moich obserwacji wynika, że jednak (poza oczywiśącie wyjątkami) kobiety jednak "trzymają się lepiej", a nade wszystko w zdecydowanej większości bardziej o siebie dbają. Stąd też moje preferencje - równolatek lub młodzy (ha, ha).
Brawo Kurkumo :) glos zdrowego rozsadku :)) Jak sie ma 20 lat to 35cio latek faktycznie imponuje, ale jak sie ma 50 lat to 65cio latek niestety moze byc starym zgredem :( Moja kolezanka spotkala kiedys mojego bylego meza (12 lat starszy ode mnie), zadzwonila do mnie prawie natychmiast i mowi "o matko, jak to dobrze, ze ty sie rozeszlas, bo co bys ty teraz robila z takim starcem".... Moze tak, moze nie, w koncu starzejemy sie razem, i ludzie starzeja sie roznie w zaleznosci od charakteru, znam 30 letnich staruszkow i 80 letnich mlodziencow z taka werwa. checia do zycia i blyskotliwoscia umyslu, ze mozna tylko prosic o to samo :)) Mysle, ze sprawa roznicy wieku jest bardzo indywidualna, dla mnie osobiscie wiek jest tylko jakas tam liczba, a liczy sie charakter. Wiem z doswiadczenia, ze wiek i uroda przemijaja, bujne czupryny zamieniaja sie w lyse glace.... piekne dziewczyny dostaja zmarszczek .... ale dobre serce zostaje na zawsze i to jest wlasnie najwazniejsze.
Ja też uważam że troszkę młodszy to dobry wybór. mój partner jest 2 lata młodszy ode mnie i jest OK. Moja pierwsza miłość też była 2 lata młodsza... tylko wtedy miałam 17 lat
Nie wierzę w takie stereotypy, typu brak ojca w rodzinie.. Ja wychowywałam się bez ojca, a mój mąz jest mlodszy o dwa lat, jesteśmy szczęsliwi.
Najważniejsza jest miłość, codzienna dbalośc o związek .
Ja tez mam starszego partnera o 10 lat. Pierwszy byl starszy o rok i nie dogadywalismy sie . Ale dochodze do wniosku ze to nie wiek ma znaczenie tylko to co nasz partner reprezentuje. Ja jestem jedynaczka , rozkapryszona, uparta jak ta szekspirowska zlośnica i potrzebowalam kogos kto by zapanowal nad tymi moimi niedobrymi czasami cechami charakteru.
Aleczko wg. mnie z Tobą jest wszystko jak najbardziej teges
. Ja mam kochającego tate a mimo to mój mąż jest starszy o 12 lat. Mało tego, moim idolem jest Robert De Niro . Pozdrawiam . Dorota
Aleczko wszystko z toba ok:-).Jak wiadomo mezczyzni dojrzewaja pozniej:-)starszy mezczyzna to dojrzalszy mezczyzna.Choc nie zamienilabym mojego meza na innego, ale powiem skrycie ze gdyby mialo to pomoc dodalabym mu kilka lat:-))).Czasami wydaje mi sie jakby mial nie 29 a jakies 16 :-). Chociaz mnie osobiscie nigdy nie pociagali starsi mezczyzni.
kasiu 16 lat to i tak bardzo dorosły jest , bo przecież wiadomo, że mężczyźni dojrzewają do 6 roku życia a potem to juz tylko rosną:)
Użytkownik vikunia napisał w wiadomości:

> kasiu 16 lat to i tak bardzo dorosły jest , bo przecież wiadomo, że mężczyźni
> dojrzewają do 6 roku życia a potem to juz tylko rosną:)
A to tylko dlatego aby za bardzo intelektualnie nie "przerosnąć" kobiet...Natura wie co robi
Bahus
Teorie o braku ojca albo o złej macosze były modne 20 lat temu. Daj sobie spokój z takimi studiami.
Faktem jest, że prawdziwie dorosły mężczyzna potrafi zrozumieć to czego potrzebuje każda kobieta. Z doświadczenia wie, że okazaniem zrozumienia i spełnianiem odgadniętych myśli, więcej i skuteczniej osiągnie niż odgrywaniem macho. Wot i cała odpowiedź .. czemu są atrakcyjniejsi jako partnerzy. Babie jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa i dojrzali panowie tą potrzebę spełniają i tyle.
Gdyby kobietom chodziło tylko o odgadywanie i spełnianie ich myśli, to bezwzględna ewolucja już dawno zafundowałaby facetom skrzela, płetwy i złotą łuskę tu i ówdzie...
Zakładam, że to miało być dowcipne. W tym co piszę nie ma cienia zamiaru aby kogoś urazić albo sprowokować. Proponuję zająć się sednem tematu a nie obocznymi komentarzami. Kobieta jako istota wydająca na świat potomstwo jest biologiczne zobligowana do tego aby przyciągać partnera. Stąd już w chromosomach ma potrzebę bycia możliwie atrakcyjną. Starszy partner młodej kobiecie daje właśnie spełnienie takich dążeń. Luksus za darmo i na każdy dzień. Ona, nawet jeśli nie jest specjalnie atrakcyjna przy starszym partnerze ma niepodwarzalny walor - jest młodsza. Z gruntu ma poczucie przewagi nad innymi. Podświadomie wie, że on jest tym faktem usatysfakcjonowany i boi się ją stracić. Czyli ma go jak bocian żabę i nie musi stale o nego walczyć. Na szczęście są na świecie także inne kobiece istoty, które walczą o dużo młoszego partnera. Inaczej "starsi panowie" byliby stale na topie :-)
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości:
> Teorie o braku ojca albo o złej macosze były modne 20 lat temu. Daj sobie
> spokój z takimi studiami.Faktem jest, że prawdziwie dorosły mężczyzna
> potrafi zrozumieć to czego potrzebuje każda kobieta. Z doświadczenia
> wie, że okazaniem zrozumienia i spełnianiem odgadniętych myśli, więcej i
> skuteczniej osiągnie niż odgrywaniem macho. Wot i cała odpowiedź .. czemu
> są atrakcyjniejsi jako partnerzy. Babie jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa
> i dojrzali panowie tą potrzebę spełniają i tyle.
Lubczyk, znamy się od dawna ale pierwszy raz zgadzam się z Tobą w 100 %...
Bahus
no nie... dziewczyny. Starszy partner to tylko do pewnego wieku (partnerki). Potem nie za bardzo... z moich obserwacji wynika, że jednak (poza oczywiśącie wyjątkami) kobiety jednak "trzymają się lepiej", a nade wszystko w zdecydowanej większości bardziej o siebie dbają. Stąd też moje preferencje - równolatek lub młodzy (ha, ha).
Brawo Kurkumo :) glos zdrowego rozsadku :)) Jak sie ma 20 lat to 35cio latek faktycznie imponuje, ale jak sie ma 50 lat to 65cio latek niestety moze byc starym zgredem :( Moja kolezanka spotkala kiedys mojego bylego meza (12 lat starszy ode mnie), zadzwonila do mnie prawie natychmiast i mowi "o matko, jak to dobrze, ze ty sie rozeszlas, bo co bys ty teraz robila z takim starcem".... Moze tak, moze nie, w koncu starzejemy sie razem, i ludzie starzeja sie roznie w zaleznosci od charakteru, znam 30 letnich staruszkow i 80 letnich mlodziencow z taka werwa. checia do zycia i blyskotliwoscia umyslu, ze mozna tylko prosic o to samo :)) Mysle, ze sprawa roznicy wieku jest bardzo indywidualna, dla mnie osobiscie wiek jest tylko jakas tam liczba, a liczy sie charakter. Wiem z doswiadczenia, ze wiek i uroda przemijaja, bujne czupryny zamieniaja sie w lyse glace.... piekne dziewczyny dostaja zmarszczek .... ale dobre serce zostaje na zawsze i to jest wlasnie najwazniejsze.
Marylko zgadzam się z Tobą w zupełności, bardzo trafnie to podsumowałaś.
Ja też uważam że troszkę młodszy to dobry wybór. mój partner jest 2 lata młodszy ode mnie i jest OK. Moja pierwsza miłość też była 2 lata młodsza... tylko wtedy miałam 17 lat