luckystar w dniu 2008-04-11 napisał(a): Zatkalo mnie Janku - Kaziku po raz kolejny zreszta :))) nie myslalam, ze ta rozmowa wywola w Tobie az tak glebokie wrazenia .... no coz, zapomnialam widocznie, ze rozmawialam z poeta.... Dziekuje :)
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a): Towarzystwo wzajemnej adoracji ,jedno pisze, drugie chwali, nieważne czy dobry.Tak to odebrałam Wybaczcie.
luckystar w dniu 2008-04-11 napisał(a): Wiesz Regino, zastanawia mnie czy Ty zawsze tak reagujesz, jak czegos nie rozumiesz ?
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a): Marylko ja wszystko dobrze rozumiem i nier lubię nikomu dokuczac jak to robi Janek i zastanawiałam się którez was mi będzie chciało dołożyc.ćaemu nigdy nie bronisz nikogo komu dokładaJanek .To jest bardzo przykre!!
Użytkownik Regina Florczak napisał w wiadomości: > a gdzie reszta wypowiedzi? Maryli wypowiedź była na temat , a ta moja ostatnia (z "gołębicą") do Ciebie... zbyt leniwy jestem by powtarzać, jeśli chcesz sama przenieś..
Reginko, jeśli masz jakieś swoje zdanie ale nie na temat wiersza(?!)...prosze tutaj możemy podyskutować.Tu miejscs na duskusje i zale. Co do niekarcenia mnie przez Marylę:...nie wypada przenosić tutaj naszych :reozmow" z GG...czesto niecenzuralnych nawet(jak na wymogi WZ-owej etyki_). A dlaczego Maryla nie broni tych którym "przykladam"...cóż moze jak i ja nie lubi głupoty, zakłamania i pochodnych terminów. Czyżbyś chciała "przyłozenia" od kogoś z nas...Ale czy zrozumialabyś..przecież tak prostego wierszydła nie rozumiesz... Pozdrawiam
Reginko, moja ty ... wybacz , że Cię nie adoruję. A za krytykę, szczerze (bez ironii!!) dziękuję, oczywiscie jeślki jest to szczera krytyka. Nawet negatywna jest dla mnie cenna. Ciekaw jestem innych opinii. Pozdrawiam.
Janek w dniu 2008-04-11 napisał(a): Prośba: do Reginki..przenieś dyskusję na forum, a nie tutaj..Dziekuję.
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a): Kochany Janku dziękuję za tę słowa . Mnie ma kto adorować- mój mąż .Masz świetne niektóre wierszenie jest dobry ale ten nie jest dobry.
Z dedykacja dla Janka: Moze i bym cos powiedziala, a moze i nie... moze bym komus przywalila, a moze i nie... moze mnie ktos uciszy, a moze i nie.... moze to zrozumesz, a moze i nie.... to juz Twoj problem... Tylko uprzedzam, nie czytaj miedzy wierszami!
Ubawilaś mnie ..czym?...Czasem lubię wiersz wesoły, ...choćby nawet "goły". Nie cytuj w swoich wierszykach innych wypowiedzi, bo wskazują n tendencyjność własnych wypowiedzi. Ale pośmiejmy sie...
Janek po co to wywlekasz na swiatlo dzienne? Wazne,ze Ty i Marylka zrozumieliscie o co chodzi... Ja natomiast nierozumiem zupelnie o co Tobie chodzi w tym watku...
Użytkownik nadia napisał w wiadomości: > Janek po co to wywlekasz na swiatlo dzienne? Wazne,ze Ty i Marylka > zrozumieliscie o co chodzi... Ja natomiast nierozumiem zupelnie o co Tobie > chodzi w tym watku...
Wyhamuj dziewczyno, co wywlekam na światło dzienne....coś mi sie zdaje,ze ...piszesz dla pisania... jeśli nie rozumiesz to po co zabierasz głos po to aby wywołać awanturę.Całość przeczytaj i dopiero zabierz głos, ...jeśli zrozumiesz o co chodzi.
Zabieram glos po to,zebys nie marudzil,ze na forum nikt sie nie odzywa, wiec robie Ci te przyjemnosc i sie odzywam ;) A jesli chodzi o awantury to Ty zawsze zapalasz zapalnik...
Użytkownik nadia napisał w wiadomości: > Zabieram glos po to,zebys nie marudzil,ze na forum nikt sie nie odzywa, wiec > robie Ci te przyjemnosc i sie odzywam ;) A jesli chodzi o awantury to Ty > zawsze zapalasz zapalnik...
Więc jeśli tak masz formułować swoje wypowiedzi( zauważ nie chodzi o temat !), to nie musisz sztucznie napedzać wątka(jak fajnie to nazwała Marylka. I rób mi same nieprzyjemności w takim razie Podaj mi jeden słownie jeden przypadek gdzie ja wywolałem awanturę....nie komentarz do krytyki marazmu, głupoty, ale gdzie wywołałem awanturę. Bo jeżeli nazwanie głupoty głupotą, marazmu, marazmem uważasz za wywołanie awantury, ... to wyjmij zapalnik z tej miny.
Nie kochaniutki, Ty nigdy nie wszczynasz awantur, zawsze wszystko rozumiesz, piszesz najlepsze wiersze, kochasz prawde, nienawidzisz klamstwa...same superlatywy.. tylko podziwiac... Tylko zastanawia mnie jedno - dlaczego ta prawda tak Cie w oczy kole?....
Reginko, czemu nie bronie??? bo ja nie jestem prawnikiem i jakos nie nadaje sie do funkcji obroncy .... Na Twoj komentarz zareagowalam, bo masz prawo nie rozumiec wiersza, skoro nie wiesz o czym byla rozmowa (miedzy mna a Jankiem), ktora go zainspirowala do tego wiersza ... normalne i nie ma w tym nic zlego, ale dlaczego napisalas to co napisalas, to juz nie bardzo rozumiem... Przeciez moglas nie napisac nic, albo napisac, "gdybym jeszcze wiedziala o co chodzi ..." Mysle, ze gdyby ktos napisal cos co oficjalnie na stronie zostaloby zadedykowane dla Ciebie, to chyba tez napisalabys pozytywny komentarz dla autora lacznie z podziekowaniem. Pomijajac wartosci literackie (to kwestia gustu, a o gustach sie nie dyskutuje), tego wymaga zwykla kultura, a skoro uznalas nas za Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ..... no coz :) nie bede zaprzeczac jak kazda kobieta (chyba) lubie byc adorowana ...
Absolutnie nie o wiersz mi idzie tylko o dyskusje w tym tonie prowadzone tu stale. Janek ciagle powatarzasz aby czytac a nie ogladac liter, zaklamania nie lubisz i glupoty i ja tez nie....
Ciagle powatarzane zdania w tonacji "wyhamuj". Proponuje wyhamowac i Tobie Wapno Ty moje. Matko kochana rozum wlasny mnie opiernicza za to co pisze, bo mowi, ze pisac nie powinnam. Jednak towarzystwo istnieje (wzajemnej adoracji) i jakkolwiek lubie czlonkow tego towarzystwa i szanuje to czasem robi mnie sie juz mdlo. Czasem niby nawet zauwazasz Janku, ze cos jest nieteges ale za moment wolisz komus innemu przylozyc oglaszajac, ze ten ktos czytac albo rozumiec niepotrafi.
Prawdopodonie ja pisac nie potrafie... ale trudno...dlatego tez pisze mniej a jesli juz to tylko w zartach.
A tak poza tym to czasem mnie sie wydaje, ze tak sie dzieje jak ludzie zajecia nie maja i wyszukuja sobie tematy, nie tyle do podyskutowania co do pobjezdzania.
Pozdrawiam Was wszystkich cieplo i nie namawiam do cukierkowych rozmow jednak czasem warto wyhamowac wlasnie i pomyslec.... "co poeta mial na mysli" i przyjac bardziej optymistyczna wersje
Regino ja rozumiem ze wiersz Janka moze sie nie podobac lecz nie rozumioem Twej krytyki iz Marylce sie podoba. Rozne sa gusty. Mi sie na przyklad ten tez bardzo podoba ale to nie ma nic wspolnego z adoracja Janka. Ja odbieram ten wiersz neutralnie nie wiem jak inni bo nie mialam podsluchu na gg czy gdzie badz indziej :-). Ale jakby nie odbieral ktokolwiek zto jego sprawa... to byla moja pierwsza odpowiedz ale po przeczytaniu reszty komentarzy mam wrazenie ze ja chyb nie wiem o co chodzi. nic to moj post dotyczy wiersza i wolnosci gustu co do reszty nie wiem o czym mowa wiec sie nie wypowiadam.
Dorotko, pozwol, ze dolacze do Ciebie - tez juz nie wiem o co chodzi .... Tu wogole nie powinno byc zadnej dyskusji, bo dwa czy trzy komentarze to nie dyskusja ... no ale jest jak jest :)) Ide pracowac, bo to najlepsze wyjscie z sytuacji ;)))
Witajcie! korzystam z tej stronki od bardzo dawna,nie logwałam się ponieważ nie miałam takiej potrzeby.Ale jak czytam co tu ludzie wypisują!Scyzoryk otwiera mi sie w kieszeni... i nie tylko hahaha.Najbardziej denerwuje mnie pewien stary satyr,który obraża ludzi,jawnie gardzi nimi ,a jak mu ktos powie kilka słów to zaraz mu sie dostaje,Jak tu sie wypowiedziala użytkownik Nadia, prawda go w oczy kole. Ludzie te jego przepisy! beznadziejne kilka zrobiłam ! zmarnowałam produkty i nie pisze tego złośliwie ale.... taka jest prawda.A czytając wątki Luckystar i on naprawdę się adorują, uwielbiają tylko siebie,luckystar Ty jesteś taka cicha woda co brzegi rwie, jesteś po Janku główną prowokatorką.Otwierasz wątki zeby zwrócic na siebie uwagę,kobieto opanuj się to jest stronka z przepisami! a nie klub samotnych serc,może innych nabrałaś swoją dobrocią.....ale... nie mnie.Myślę że inni też poznali sie na Was! ale wolą milczeć .Ja juz nie mogłam.Pozdrawiam żarłoczków na wż i Wkn, bardzo mądrą kobietę która cierpliwie to wszystko znosi ale.... kiedyś nie wytrzyma i zrobi tu porządek.
Miło mi otrzymać nowy epitet od dojrzalej osoby ... Nietakt (delikatnie to nazywając) jednak jest Twoją mocniejsza strona niż umiejetności w kuchni,. Właśnie takie jak Ty persony sa powodem awantur na WŻ. Epitetem żadnym Cie nie obdarzę, bo byłby powód do nałożenia na mnie "bana" na którym Ci chyba zależy.
Kucharko od Jarka, przeczytałem bardzo wnikliwie Twój post. Bardzo mnie zaciekawiła poniższa kwestia: Cytuję: "Scyzoryk otwiera mi sie w kieszeni... i nie tylko hahaha.". Analizując to jedno (chyba jedyne sensowne i logiczne) zdanie w całym poście, zafrapował mnie drugi jego człon. Pierwszą część jakoś "przełknąłem", bo podobno istnieją osoby ze zdolnościami telekinetycznymi. Jednak to:..." i nie tylko hahaha", nie daje mi spokoju. Co to może być? gdyby to było ihahaha to mógłby być koń...no ale koń w kieszeni?....Hmmmmm...nie, to bez sensu. Przecież koń nie może się otwierać...Więc co? Zakładając, że kobieta też ma kieszeń w której nosi scyzoryk, to aż się prosi o korkociąg (sam widziałem takie składane). No ale to "hahaha" zupełnie mi do korkociągu nie pasuje. Bardzo proszę niech mnie ktoś oświeci bo bardzo mi ciężko żyć z takim niewyjaśnionym problemem. Bahus
PS. Mam sto lat (zobacz mój profil) i nie chciałbym być okrzyknięty "starym satyrem" a od takiej nieświadomości do "satyrzenia" tylko jeden krok.
Zwróćcie uwagę: ...miała być dyskusja na formulowaniem wypowiedzi"...która opprzeistoczyła sie w AWANTURĘ...dklaczego:...bo Janek broni się przed definiowaniem "klubu towarzystwa wzajemnej adoracji( nic bardziej ...bzdurnego by nie określić...diosadniej...osoby szarej lub bezbarwnej, która swoją wypowiedzia( odbiegajaca od tematy) sprowokowała przeniesienie przeze mnie dyskusji NA FORUM a nie w "komentarzach"...gdzie pisano juz nie raz o tej rubryce . No tak, gdyby to ktos inny to inaczej dyskusja(???) poszlaby. Pozwólcie że poprosze... SKOŃCZMY BO ZACZYNAJĄ MI NIEKTÓRE "PANIE" UBLIŻAĆ, dopiero co "drzwi no nas otworzyły".
Ja ze swojej strony już kończe dyskusję w tym wątku... Jak również i na GG.
Janku, Janku, przypominanie komus, ze jest "osoba szara i bezbarwna" tez nie nalezy do dobrego tonu.Nie sledzilam tego watku, nie wiem o kogo chodzi, niby chcesz uniknac dosadnosci, ale pomysl sobie ile jej jest w tym wlasnie stwierdzeniu.
Janku, Twoje potyczki, porachunki slowne....ta napisala na GG, tamtej odpisales.....w innym watku, ktos cos napisal, wiec musiales sie przeniesc...Dawanie do zrozumienia, sformulowania, ktore moze rozumie kilka osob, z ktorymi rozmawiales na GG, przeniosles watek ... To wszytsko, to sa juz prywatne porachunki i nie naleza do forumowych dyskusji. To wszytsko wyglada jak totalne zapetlenie sie...
luckystar w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Zatkalo mnie Janku - Kaziku po raz kolejny zreszta :))) nie myslalam, ze ta rozmowa wywola w Tobie az tak glebokie wrazenia .... no coz, zapomnialam widocznie, ze rozmawialam z poeta.... Dziekuje :)
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Towarzystwo wzajemnej adoracji ,jedno pisze, drugie chwali, nieważne czy dobry.Tak to odebrałam Wybaczcie.
luckystar w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Wiesz Regino, zastanawia mnie czy Ty zawsze tak reagujesz, jak czegos nie rozumiesz ?
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Marylko ja wszystko dobrze rozumiem i nier lubię nikomu dokuczac jak to robi Janek i zastanawiałam się którez was mi będzie chciało dołożyc.ćaemu nigdy nie bronisz nikogo komu dokładaJanek .To jest bardzo przykre!!
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a):
wybacz błędy
a gdzie reszta wypowiedzi?
Użytkownik Regina Florczak napisał w wiadomości:
> a gdzie reszta wypowiedzi?
Maryli wypowiedź była na temat , a ta moja ostatnia (z "gołębicą") do Ciebie... zbyt leniwy jestem by powtarzać, jeśli chcesz sama przenieś..
Reginko, jeśli masz jakieś swoje zdanie ale nie na temat wiersza(?!)...prosze tutaj możemy podyskutować.Tu miejscs na duskusje i zale.
Co do niekarcenia mnie przez Marylę:...nie wypada przenosić tutaj naszych :reozmow" z GG...czesto niecenzuralnych nawet(jak na wymogi WZ-owej etyki_). A dlaczego Maryla nie broni tych którym "przykladam"...cóż moze jak i ja nie lubi głupoty, zakłamania i pochodnych terminów. Czyżbyś chciała "przyłozenia" od kogoś z nas...Ale czy zrozumialabyś..przecież tak prostego wierszydła nie rozumiesz...
Pozdrawiam
Reginko, moja ty ...
wybacz , że Cię nie adoruję.
A za krytykę, szczerze (bez ironii!!) dziękuję, oczywiscie jeślki jest to szczera krytyka. Nawet negatywna jest dla mnie cenna.
Ciekaw jestem innych opinii.
Pozdrawiam.
Janek w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Prośba: do Reginki..przenieś dyskusję na forum, a nie tutaj..Dziekuję.
Regina Florczak w dniu 2008-04-11 napisał(a):
Kochany Janku dziękuję za tę słowa . Mnie ma kto adorować- mój mąż .Masz świetne niektóre wierszenie jest dobry ale ten nie jest dobry.
Z dedykacja dla Janka:
Moze i bym cos powiedziala,
a moze i nie...
moze bym komus przywalila,
a moze i nie...
moze mnie ktos uciszy,
a moze i nie....
moze to zrozumesz,
a moze i nie.... to juz Twoj problem...
Tylko uprzedzam, nie czytaj miedzy wierszami!
Ubawilaś mnie ..czym?...Czasem lubię wiersz wesoły, ...choćby nawet "goły".
Nie cytuj w swoich wierszykach innych wypowiedzi, bo wskazują n tendencyjność własnych wypowiedzi.
Ale pośmiejmy sie...
Janek po co to wywlekasz na swiatlo dzienne? Wazne,ze Ty i Marylka zrozumieliscie o co chodzi... Ja natomiast nierozumiem zupelnie o co Tobie chodzi w tym watku...
Czyżbyś chciała "przyłozenia" od kogoś z nas...tak napisał Janek do mnie
Użytkownik nadia napisał w wiadomości:
> Janek po co to wywlekasz na swiatlo dzienne? Wazne,ze Ty i Marylka
> zrozumieliscie o co chodzi... Ja natomiast nierozumiem zupelnie o co Tobie
> chodzi w tym watku...
Wyhamuj dziewczyno, co wywlekam na światło dzienne....coś mi sie zdaje,ze ...piszesz dla pisania... jeśli nie rozumiesz to po co zabierasz głos po to aby wywołać awanturę.Całość przeczytaj i dopiero zabierz głos, ...jeśli zrozumiesz o co chodzi.
Zabieram glos po to,zebys nie marudzil,ze na forum nikt sie nie odzywa, wiec robie Ci te przyjemnosc i sie odzywam ;) A jesli chodzi o awantury to Ty zawsze zapalasz zapalnik...
Użytkownik nadia napisał w wiadomości:
> Zabieram glos po to,zebys nie marudzil,ze na forum nikt sie nie odzywa, wiec
> robie Ci te przyjemnosc i sie odzywam ;) A jesli chodzi o awantury to Ty
> zawsze zapalasz zapalnik...
Więc jeśli tak masz formułować swoje wypowiedzi( zauważ nie chodzi o temat !), to nie musisz sztucznie napedzać wątka(jak fajnie to nazwała Marylka. I rób mi same nieprzyjemności w takim razie
Podaj mi jeden słownie jeden przypadek gdzie ja wywolałem awanturę....nie komentarz do krytyki marazmu, głupoty, ale gdzie wywołałem awanturę.
Bo jeżeli nazwanie głupoty głupotą, marazmu, marazmem uważasz za wywołanie awantury, ... to wyjmij zapalnik z tej miny.
Nie kochaniutki, Ty nigdy nie wszczynasz awantur, zawsze wszystko rozumiesz, piszesz najlepsze wiersze, kochasz prawde, nienawidzisz klamstwa...same superlatywy.. tylko podziwiac... Tylko zastanawia mnie jedno - dlaczego ta prawda tak Cie w oczy kole?....
Reginko, czemu nie bronie??? bo ja nie jestem prawnikiem i jakos nie nadaje sie do funkcji obroncy ....
Na Twoj komentarz zareagowalam, bo masz prawo nie rozumiec wiersza, skoro nie wiesz o czym byla rozmowa (miedzy mna a Jankiem), ktora go zainspirowala do tego wiersza ... normalne i nie ma w tym nic zlego, ale dlaczego napisalas to co napisalas, to juz nie bardzo rozumiem... Przeciez moglas nie napisac nic, albo napisac, "gdybym jeszcze wiedziala o co chodzi ..." Mysle, ze gdyby ktos napisal cos co oficjalnie na stronie zostaloby zadedykowane dla Ciebie, to chyba tez napisalabys pozytywny komentarz dla autora lacznie z podziekowaniem. Pomijajac wartosci literackie (to kwestia gustu, a o gustach sie nie dyskutuje), tego wymaga zwykla kultura, a skoro uznalas nas za Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ..... no coz :) nie bede zaprzeczac jak kazda kobieta (chyba) lubie byc adorowana ...
Nie będe więcej pisac bo i tak udajecie że nie wiecie o co chodzi!!!!
Jak bum cyk cyk nerw mnie poniosl.
miauka bo zaraz się podniesie krzyk rozpaczy - Et tu, Brute, contra me .:))))
heh miaukusie!
Regino ja rozumiem ze wiersz Janka moze sie nie podobac lecz nie rozumioem Twej krytyki iz Marylce sie podoba. Rozne sa gusty. Mi sie na przyklad ten tez bardzo podoba ale to nie ma nic wspolnego z adoracja Janka. Ja odbieram ten wiersz neutralnie nie wiem jak inni bo nie mialam podsluchu na gg czy gdzie badz indziej :-). Ale jakby nie odbieral ktokolwiek zto jego sprawa...
to byla moja pierwsza odpowiedz ale po przeczytaniu reszty komentarzy mam wrazenie ze ja chyb nie wiem o co chodzi. nic to moj post dotyczy wiersza i wolnosci gustu co do reszty nie wiem o czym mowa wiec sie nie wypowiadam.
Dorotko, pozwol, ze dolacze do Ciebie - tez juz nie wiem o co chodzi .... Tu wogole nie powinno byc zadnej dyskusji, bo dwa czy trzy komentarze to nie dyskusja ... no ale jest jak jest :)) Ide pracowac, bo to najlepsze wyjscie z sytuacji ;)))
Witajcie! korzystam z tej stronki od bardzo dawna,nie logwałam się ponieważ nie miałam takiej potrzeby.Ale jak czytam co tu ludzie wypisują!Scyzoryk otwiera mi sie w kieszeni... i nie tylko hahaha.Najbardziej denerwuje mnie pewien stary satyr,który obraża ludzi,jawnie gardzi nimi ,a jak mu ktos powie kilka słów to zaraz mu sie dostaje,Jak tu sie wypowiedziala użytkownik Nadia, prawda go w oczy kole. Ludzie te jego przepisy! beznadziejne kilka zrobiłam ! zmarnowałam produkty i nie pisze tego złośliwie ale.... taka jest prawda.A czytając wątki Luckystar i on naprawdę się adorują, uwielbiają tylko siebie,luckystar Ty jesteś taka cicha woda co brzegi rwie, jesteś po Janku główną prowokatorką.Otwierasz wątki zeby zwrócic na siebie uwagę,kobieto opanuj się to jest stronka z przepisami! a nie klub samotnych serc,może innych nabrałaś swoją dobrocią.....ale... nie mnie.Myślę że inni też poznali sie na Was! ale wolą milczeć .Ja juz nie mogłam.Pozdrawiam żarłoczków na wż i Wkn, bardzo mądrą kobietę która cierpliwie to wszystko znosi ale.... kiedyś nie wytrzyma i zrobi tu porządek.
a ja mam deja vu :):):)
ja tez :):):)
I ja .))
cos mi sie zdaje , że mamy na myśli tą samą osobę.....
Ciekawe ile tym razem nam nickow zaserwuje:)
ja też ma ten koszmarny sen....
Miło mi otrzymać nowy epitet od dojrzalej osoby ...
Nietakt (delikatnie to nazywając) jednak jest Twoją mocniejsza strona niż umiejetności w kuchni,. Właśnie takie jak Ty persony sa powodem awantur na WŻ.
Epitetem żadnym Cie nie obdarzę, bo byłby powód do nałożenia na mnie "bana" na którym Ci chyba zależy.
Kucharko od Jarka, przeczytałem bardzo wnikliwie Twój post. Bardzo mnie zaciekawiła poniższa kwestia:
Cytuję:
"Scyzoryk otwiera mi sie w kieszeni... i nie tylko hahaha.". Analizując to jedno (chyba jedyne sensowne i logiczne) zdanie w całym poście, zafrapował mnie drugi jego człon. Pierwszą część jakoś "przełknąłem", bo podobno istnieją osoby ze zdolnościami telekinetycznymi. Jednak to:..." i nie tylko hahaha", nie daje mi spokoju. Co to może być? gdyby to było ihahaha to mógłby być koń...no ale koń w kieszeni?....Hmmmmm...nie, to bez sensu. Przecież koń nie może się otwierać...Więc co? Zakładając, że kobieta też ma kieszeń w której nosi scyzoryk, to aż się prosi o korkociąg (sam widziałem takie składane). No ale to "hahaha" zupełnie mi do korkociągu nie pasuje. Bardzo proszę niech mnie ktoś oświeci bo bardzo mi ciężko żyć z takim niewyjaśnionym problemem.
Bahus
PS. Mam sto lat (zobacz mój profil) i nie chciałbym być okrzyknięty "starym satyrem" a od takiej nieświadomości do "satyrzenia" tylko jeden krok.
Zwróćcie uwagę: ...miała być dyskusja na formulowaniem wypowiedzi"...która opprzeistoczyła sie w AWANTURĘ...dklaczego:...bo Janek broni się przed definiowaniem "klubu towarzystwa wzajemnej adoracji( nic bardziej ...bzdurnego by nie określić...diosadniej...osoby szarej lub bezbarwnej, która swoją wypowiedzia( odbiegajaca od tematy) sprowokowała przeniesienie przeze mnie dyskusji NA FORUM a nie w "komentarzach"...gdzie pisano juz nie raz o tej rubryce .
No tak, gdyby to ktos inny to inaczej dyskusja(???) poszlaby.
Pozwólcie że poprosze...
SKOŃCZMY BO ZACZYNAJĄ MI NIEKTÓRE "PANIE" UBLIŻAĆ, dopiero co "drzwi no nas otworzyły".
Ja ze swojej strony już kończe dyskusję w tym wątku...
Jak również i na GG.
tez nie nalezy do dobrego tonu.Nie sledzilam tego watku, nie wiem o kogo chodzi,
niby chcesz uniknac dosadnosci, ale pomysl sobie ile jej jest w tym wlasnie stwierdzeniu.
mysle, ze to nie o przypominanie chodzi tylko o same ogloszenie takiej "prawdy".
Janku,
Twoje potyczki, porachunki slowne....ta napisala na GG, tamtej odpisales.....w innym watku, ktos cos napisal, wiec musiales sie przeniesc...Dawanie do zrozumienia, sformulowania, ktore moze rozumie kilka osob, z ktorymi rozmawiales na GG, przeniosles watek ... To wszytsko, to sa juz prywatne porachunki i nie naleza do forumowych dyskusji. To wszytsko wyglada jak totalne zapetlenie sie...