Najlepszy z Mężów miał wczoraj urodziny. Rano życzenia, buziaczki itd. Wyrychtował się w lnianą, jasną marynarkę. Wraca z pracy, marynara w ręku. Mówię ,,zgłupiałeś chłopie, aż tak ciepło to jeszcze nie jest". Na to Najlepszy,, zobacz". Kurde!! Nie wiem co go zaatakowało, ale to nie był gołąb. Cała- ale to cała- marynarka( z przeproszeniem) zakupkana na amen. Popłakałam się ze śmiechu (aczkolwiek przy praniu nie było mi radośnie). W internecie wyczytałam, że jak ptok (to był chyba orzeł- Najlepszy też twierdzi, że byle kto na niego nie narobi) opaskudzi, to wielkie szczęście zwiastuje.,,Szczęście'' było WIELKIE i jeszcze w urodziny!! To co grać w Totka??? ( to tak ku rozweseleniu serc, smutno ostatnio tu było).
Trzeba bylo sprawdzic zanim upralas, moze byla szansa zrobic jakis interes na allegro... Wiesz ja jestem Wiedzma zamorska, u nas cusi takiego zaraz sprzedaliby na ebay .... a gdyby bylo wiadomo, ze pochodzi od latajacej krowy.... Kochana jutro bys sie pytala ile Belweder kosztuje, bo masz kaprys zamieszkac w Belwederze .... Zarty, zartami ale totka nie zaszkodzi wyslac, moja babcia co prawda twierdzila, ze gowno to szczescie w milosci (sprawdzilo sie mojej bratowej i mnie), ale licho wie... Babcia nie zyje juz ladnych pare lat i przepisy w sprawie tajemnej mocy gowna mogly sie zmienic :))
No nie boj sie, jak juz masz szczescie w milosci to tylko znaczy, ze bedzie go wiecej i silniejsza milosc .... zreszta pisalam, ze przepisy mogly sie zmienic ;))
Bidoczki bidoczkami, ale totek wyslany byc musi...Nawet jak się gówienko przysni to kasa murowana- a zostać za przeproszeniem "obsranym na żywca" i to jeszcze w urodziny- fiu fiu - wróżę majątek
Ale numer !!!! Izus - podpytaj gdzie to bylo- pobiegne tam szybciutko i ja, moze to krowsko/ptaszysko jeszcze tam krazy, a potem prosto do punktu lotto - jestem przeswiadczony, ze nawet zmodyfikowane przepisy dotyczace latajacego gowna sa sprzyjajace dla tego, na kogo ono laduje. W koncu tez mam niedlugo urodziny - poczekam w kolejce - najblizsza kumulacja niech bedzie dla Najlepszego :))))))
Mariuszku!! Służę informacją- zbieg ulic Tuwima i Sienkiewicza (ten róg przy Sobieradku). Życzę powodzenia! My sie tylko zastanawiamy, czy to aby nie był bocian!
Hmmm bocian mowisz Wascka :)) No to ani chybi pieniadze albo dziecko :))) Nie wiem jak masz poustawiane priorytety, ale ja stawialabym na pieniadze :))))
Izuś ! Zgodnie z morałem o wróbelku....." Nie każdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem i nie każdy kto cię z gówna wyciągnie jest twoim przyjacielem" Może to nie jest strikte na temat , ale coś w tym jest. A może to był jakiś ptak z rodziny kaczek( bardzo na topie od jakiegoś czasu) bo te jak nasr......to ca ły naród w g......e Może jednemu z tego gatunku robili rektoskopie , bo to teraz raport o zdrowiu w trakcie i bidula wracał poprostu z badania , no i się rozszczelnił biedaczek na kaczych łapach
Wiesz, ja to Bogu dziekuję, że on Najlepszego dopadł, bo to jednak kawał chłopa (cóż! dobrze karmiony). Jakby na mnie trafiło, to bym była w całości....uszczęśliwiona!
Wysłałam. Na razie kichuś, ale walczymy dalej....Ale mam wstręt do ptoków, nawet mnie wkurza to świergolenie, jak sobie przypomnę trzykrotne pranie marynary.
Jasiu, bo to taki cwaniak, wlazl na wystawe w sklepie i strusia udaje :)))) Ja bym to samo zrobila, jakbym byla poszukiwana z powodu obesrania Najlepszego .... tyle tylko, ze ja udawalabym hipopotama :))))
Oj Basiu, poznalas sie na mnie :))) lawirant to ja zawsze bylam pierwyj sort ... tyle ze teraz chodze w wadze ciezkiej, wiec na koliberka zdecydowanie sie nie nadaje .... popatrzylam na moje wlasne zdjecia i dostalam zalamki :(( Az sie dziwie, ze to moje poczciwe chlopisko jeszcze do domu wraca ;)
Najlepszy z Mężów miał wczoraj urodziny. Rano życzenia, buziaczki itd. Wyrychtował się w lnianą, jasną marynarkę. Wraca z pracy, marynara w ręku. Mówię ,,zgłupiałeś chłopie, aż tak ciepło to jeszcze nie jest". Na to Najlepszy,, zobacz". Kurde!! Nie wiem co go zaatakowało, ale to nie był gołąb. Cała- ale to cała- marynarka( z przeproszeniem) zakupkana na amen. Popłakałam się ze śmiechu (aczkolwiek przy praniu nie było mi radośnie). W internecie wyczytałam, że jak ptok (to był chyba orzeł- Najlepszy też twierdzi, że byle kto na niego nie narobi) opaskudzi, to wielkie szczęście zwiastuje.,,Szczęście'' było WIELKIE i jeszcze w urodziny!! To co grać w Totka??? ( to tak ku rozweseleniu serc, smutno ostatnio tu było).
A czytalas gazety, nic nie pisali o latajacych krowach ???
hahhahhahaa Marylka jak coś już powie
Noż kurcze, nic!!! Myślisz,że to mogło być to???
Trzeba bylo sprawdzic zanim upralas, moze byla szansa zrobic jakis interes na allegro... Wiesz ja jestem Wiedzma zamorska, u nas cusi takiego zaraz sprzedaliby na ebay .... a gdyby bylo wiadomo, ze pochodzi od latajacej krowy.... Kochana jutro bys sie pytala ile Belweder kosztuje, bo masz kaprys zamieszkac w Belwederze ....
Zarty, zartami ale totka nie zaszkodzi wyslac, moja babcia co prawda twierdzila, ze gowno to szczescie w milosci (sprawdzilo sie mojej bratowej i mnie), ale licho wie... Babcia nie zyje juz ladnych pare lat i przepisy w sprawie tajemnej mocy gowna mogly sie zmienic :))
No, nie mów mi tak. W miłości to już mam. W Totka i tak zagram (to znaczy Najlepszy, czyli jakby ja- co jego to moje, co moje, to nie rusz).
No nie boj sie, jak juz masz szczescie w milosci to tylko znaczy, ze bedzie go wiecej i silniejsza milosc .... zreszta pisalam, ze przepisy mogly sie zmienic ;))
Mam nadzieję, że nie masz na myśli ptoka
, tylko Najlepszego ( i w sumie mnie, bo ja prałam
).
no tak dwa bidoczki :))) a ptok sie smieje
Bidoczki bidoczkami, ale totek wyslany byc musi...Nawet jak się gówienko przysni to kasa murowana- a zostać za przeproszeniem "obsranym na żywca" i to jeszcze w urodziny- fiu fiu - wróżę majątek
Ale numer !!!! Izus - podpytaj gdzie to bylo- pobiegne tam szybciutko i ja, moze to krowsko/ptaszysko jeszcze tam krazy, a potem prosto do punktu lotto - jestem przeswiadczony, ze nawet zmodyfikowane przepisy dotyczace latajacego gowna sa sprzyjajace dla tego, na kogo ono laduje. W koncu tez mam niedlugo urodziny - poczekam w kolejce - najblizsza kumulacja niech bedzie dla Najlepszego :))))))
Mariuszku!! Służę informacją- zbieg ulic Tuwima i Sienkiewicza (ten róg przy Sobieradku). Życzę powodzenia! My sie tylko zastanawiamy, czy to aby nie był bocian
!
Hmmm bocian mowisz Wascka :)) No to ani chybi pieniadze albo dziecko :))) Nie wiem jak masz poustawiane priorytety, ale ja stawialabym na pieniadze :))))
Marylka! Jak będziesz we wrześniu w Łodzi, to Cię tam zaprowadzimy, może też Cię obsra. Lubię Cię, wielkiego szczęścia nie będę Ci żałować.
Buziaki!!
Izuś ! Zgodnie z morałem o wróbelku....." Nie każdy kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem i nie każdy kto cię z gówna wyciągnie jest twoim przyjacielem" Może to nie jest strikte na temat , ale coś w tym jest. A może to był jakiś ptak z rodziny kaczek( bardzo na topie od jakiegoś czasu) bo te jak nasr......to ca ły naród w g......e Może jednemu z tego gatunku robili rektoskopie , bo to teraz raport o zdrowiu w trakcie i bidula wracał poprostu z badania , no i się rozszczelnił biedaczek na kaczych łapach
Wiesz, ja to Bogu dziekuję, że on Najlepszego dopadł, bo to jednak kawał chłopa (cóż! dobrze karmiony). Jakby na mnie trafiło, to bym była w całości....uszczęśliwiona
!
nie wazne w kogo trafil, wazne czy jakiejs ptasiej grypy nie mial;)))
ale sie usmialam czytajac ten watek ;-))))
Ja też się usmiałam :)))))))))))) Zdaje się, ze jest kumulacja w lotku - Izus wyslij męża niech gra :)))))))))
Wysłałam. Na razie kichuś, ale walczymy dalej....Ale mam wstręt do ptoków, nawet mnie wkurza to świergolenie, jak sobie przypomnę trzykrotne pranie marynary.
No to może "odwdzięczcie się " , tylko najpierw wypijcie RED BULLA :)))))))) i latajcie wyżej od tych obsrańców :))))))
Izus, znalazlam tego skubanca co Ci Najlepszego obsral i na dowod masz zdjecie :)
hahahhahaaha tak sie wystraszył ze do hameryki poleciał hahahhahaaa
woli tam bo lepsza opieka w zoo moze jest :) hahahahahahaha
Marylko, ale dlaczego on taki...jakis...malo żywy jest ?
Marylko,wydaje mi sie ,że Ty przemknęłabyś prędzej jako koliberek niż hipopotam.Umiesz lawirować ....
Oj Basiu, poznalas sie na mnie :))) lawirant to ja zawsze bylam pierwyj sort ... tyle ze teraz chodze w wadze ciezkiej, wiec na koliberka zdecydowanie sie nie nadaje .... popatrzylam na moje wlasne zdjecia i dostalam zalamki :(( Az sie dziwie, ze to moje poczciwe chlopisko jeszcze do domu wraca ;)
Marylo wraca bo kocha napewno