Wlasnie sobie slucham Trojki, na ktora sporo ostatnio narzekam, a tu prosze - Grzegorz Wasowski puszcza niesmiertlena Elle, ktora dzis ma (miala)urodziny. Ach- jakiz to balsam dla uszu, dla duszy :))))) Geba mi sie smieje. Czy tez tak odbieracie te cudowne starocie??? Musze przyznac, ze ostatnio coraz rzadziej mnie cos nowego w muzyce urzeka - wole te z lamusa. Kurna - starzeje sie???????
Oczywiście, że się nie starzejesz. Problem jest taki, że jak mówią moje dzieci, kiedyś pisali lepsze piosenki. Z netu wyciągają stare utwory i tego słuchają! Nieśmiertelny Queen, Pink Floyd i inne wiekowe zespoły są wśród wielu młodych na topie.
Zgadzam sie z Tobą. Kiedyś muzyka nadawała się do wielogodzinnego słuchania, marzenia...a i przytulić się było przy czym. A teraz...rzadko coś mną zawładnie tak jak wtedy Marillion(pozdrowienia dla Piegusowej:), Quenn, Santana...no i oczywiście wzmiankowana wyzej Ella. Oj, rozmarzyłam się..Nat King Cole, Armstrong..i do pokołysania sie orkiestra Glenna Millera:) i ja w takiej sukienusi z lat 50tych:) Dziekuję Mariuszku za chwilkę wspomnień cudownej muzyki. Pozdrawiam Przedmówców. B. PS. Maleńka dygresja-spytano jedną z ostatnich żyjących z rodu Romanowów, jakie czasy wspomina najmilej. Ona odparła-wielkiej rewolucji. Jak to, zbulwersowął sie pytający, wtedy straciła pani rodzinę. Owszem, odparła, ale miałam wtedy 16 lat:)
Eeeee tam starzejesz sie .... nie prawda. A jesli tak to starzejmy sie razem, bo ja tez mam sentyment do muzyki z "tamtych lat" :)) Tak jak napisala Bajubajka, to byla muzyka, ktorej mozna bylo sluchac i grala czlowiekowi nie tylko w uszach, ale w sercu i w duszy. Dzisiejsza daje po uszach o malo bebenki nie popekaja, a w sercu cisza i pustka na duszy ....
Oj nie starzejesz się to tylko wiosna tak działa.Melodje stare też wracają ,czasem trochę przerobione tylko nie mają tego klimatu.O Santanie znowu głośno ,jego sława powróciła to może i nasze lata powrócą .:-)))))
Podziele sie ciekawostka - wg mnie Sheryll Crow zaspiewala tak cudnie "Begin the beguine" Cola Portera - jak nikt przed nia. To jest wlasnie wyczucie klimatu. A jak Continental - to wg mnie TYLKO Maureen McGovern - znacie ???????
wiecie ze od momentu jak kupilem moje "pudelko zapalek" wolksvagen polo z 92 roku :) to bylo juz tam zainstalowane radio z mozliwoscia odtwarzania kaset:):):):):) hehe. no i jakos tak wyszlo ze w mojej bibliotece muzycznej byla tylko jedna kaseta i tak slucham juz 4 miesiace w samochodzie tylko jednej kasety:) radio nie dziala bo antena urwana :) a jest to CAMEL "stationary traveler". brat sie ze mnie nabija ze zostane wielkim fanem camel-a. hehe mam pare plytek w domu i dyskografie na mp3 ale nie posiadam sprzetu aby nagrac na kasety a nie chce kupowac dobrego radia bo do takiego samochodu sie wlamac to nie sztuka. wiec nie kusi zlodziei :) ze staroci to slucham na okraglo pink floyd :) a nawet kupilem sobie na ebay-u 3 koszulki :) a tak to radio z internetu i lata 80-te :) pozdr...
Wlasnie sobie slucham Trojki, na ktora sporo ostatnio narzekam, a tu prosze - Grzegorz Wasowski puszcza niesmiertlena Elle, ktora dzis ma (miala)urodziny. Ach- jakiz to balsam dla uszu, dla duszy :)))))
Geba mi sie smieje.
Czy tez tak odbieracie te cudowne starocie??? Musze przyznac, ze ostatnio coraz rzadziej mnie cos nowego w muzyce urzeka - wole te z lamusa.
Kurna - starzeje sie???????
Oczywiście, że się nie starzejesz. Problem jest taki, że jak mówią moje dzieci, kiedyś pisali lepsze piosenki. Z netu wyciągają stare utwory i tego słuchają! Nieśmiertelny Queen, Pink Floyd i inne wiekowe zespoły są wśród wielu młodych na topie.
Zgadzam sie z Tobą. Kiedyś muzyka nadawała się do wielogodzinnego słuchania, marzenia...a i przytulić się było przy czym.
A teraz...rzadko coś mną zawładnie tak jak wtedy Marillion(pozdrowienia dla Piegusowej:), Quenn, Santana...no i oczywiście wzmiankowana wyzej Ella. Oj, rozmarzyłam się..Nat King Cole, Armstrong..i do pokołysania sie orkiestra Glenna Millera:) i ja w takiej sukienusi z lat 50tych:)
Dziekuję Mariuszku za chwilkę wspomnień cudownej muzyki. Pozdrawiam Przedmówców.
B.
PS. Maleńka dygresja-spytano jedną z ostatnich żyjących z rodu Romanowów, jakie czasy wspomina najmilej. Ona odparła-wielkiej rewolucji. Jak to, zbulwersowął sie pytający, wtedy straciła pani rodzinę. Owszem, odparła, ale miałam wtedy 16 lat:)
Eeeee tam starzejesz sie .... nie prawda. A jesli tak to starzejmy sie razem, bo ja tez mam sentyment do muzyki z "tamtych lat" :))
Tak jak napisala Bajubajka, to byla muzyka, ktorej mozna bylo sluchac i grala czlowiekowi nie tylko w uszach, ale w sercu i w duszy.
Dzisiejsza daje po uszach o malo bebenki nie popekaja, a w sercu cisza i pustka na duszy ....
Oj nie starzejesz się to tylko wiosna tak działa.Melodje stare też wracają ,czasem trochę przerobione tylko nie mają tego klimatu.O Santanie znowu głośno ,jego sława powróciła to może i nasze lata powrócą .:-)))))
A jak Continental - to wg mnie TYLKO Maureen McGovern - znacie ???????
wiecie ze od momentu jak kupilem moje "pudelko zapalek" wolksvagen polo z 92 roku :) to bylo juz tam zainstalowane radio z mozliwoscia odtwarzania kaset:):):):):) hehe.
no i jakos tak wyszlo ze w mojej bibliotece muzycznej byla tylko jedna kaseta i tak slucham juz 4 miesiace w samochodzie tylko jednej kasety:)
radio nie dziala bo antena urwana :)
a jest to CAMEL "stationary traveler".
brat sie ze mnie nabija ze zostane wielkim fanem camel-a. hehe mam pare plytek w domu i dyskografie na mp3 ale nie posiadam sprzetu aby nagrac na kasety a nie chce kupowac dobrego radia bo do takiego samochodu sie wlamac to nie sztuka.
wiec nie kusi zlodziei :)
ze staroci to slucham na okraglo pink floyd :) a nawet kupilem sobie na ebay-u 3 koszulki :) a tak to radio z internetu i lata 80-te :)
pozdr...