Kochane żarłoczki dostałam od mamy koleżanki, która likwidowała zamrażarkę, pełną jednorazową reklamówkę zamrożonych wypestkownych śliwek. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda tylko teraz nie wiem do czego mam to wykorzystać. Myśle że jak już rozmrożę to pewnie całość, bo jak inaczej, wyjdzie mi GAR kompotu. A może coś innego, jakieś ciasto? tylko nie wiem czy trzeba je wcześniej rozmrozić czy kładzie się mrożone na ciasto. Proszę o porady bardziej doświadczonych ode mnie
Polecam placek ze śliwkami z tego przepisu: http://wielkiezarcie.com/przepis4510.html Sama zaraz idę go robić :D. Śliwki możesz do niego rozmrozić, ale nie ma takiej konieczności. A ciasto jest przepyszne!!
MOzesz smialo klasc zamrozone sliwki na placku drozdzowym..ale rowniez np. zrobic ciastka typu muffiny i na kazda polozyc polowke sliwki... albo mozesz zrobic..z takim zamrozonymi knedle ze sliwkami. Latwiej sie daja w ciasto zawijac:) Powodzenia! W ostatecznosci mozesz tez zrobic z nich konfiture czy dzem.. :)
Zawsze mrożę wypestkowane śliwki z przeznaczeniem na placek w okresie, kiedy są one niedostępne. Na ciasto wykładam zamrożone oczywiście. Postaraj się oddzielić je jeszcze w stanie zamrożonym, wtedy zużyjesz tyle ile potrzeba a reszta poczeka na następny raz, bo coś wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że masz "bryłę" śliwek. Knedle oczywiście też się udadzą.
Masz rację alman moje śliwki stanowią raczej jedną wielką bryłę. Będę musiała ją jakoś rozdzielić, pewnie upiekę na weekend jakies ciasto a jeśli mi się uda zostawię część "na zaś"
Jesli wyciagniesz je na chwile..to ona popuszcza..i dadza sie oddzielic, bez tego, ze sie zaraz rozmroza. Sliwki sa dosyc odporne w stanie zamrozonym... nie powinno byc z tym wiekszego klopotu. :)
Ja polecam to prościuchne ciasto... Zawsze wychodzi:) A śliwki zamrożone zawsze rozmrażam, ale nie muszą być rozmrożone całkowicie:) A to link: http://wielkiezarcie.com/przepis22816.html
Kochane żarłoczki dostałam od mamy koleżanki, która likwidowała zamrażarkę, pełną jednorazową reklamówkę zamrożonych wypestkownych śliwek. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda
tylko teraz nie wiem do czego mam to wykorzystać. Myśle że jak już rozmrożę to pewnie całość, bo jak inaczej, wyjdzie mi GAR kompotu. A może coś innego, jakieś ciasto? tylko nie wiem czy trzeba je wcześniej rozmrozić czy kładzie się mrożone na ciasto. Proszę o porady bardziej doświadczonych ode mnie
Polecam placek ze śliwkami z tego przepisu: http://wielkiezarcie.com/przepis4510.html Sama zaraz idę go robić :D. Śliwki możesz do niego rozmrozić, ale nie ma takiej konieczności. A ciasto jest przepyszne!!
MOzesz smialo klasc zamrozone sliwki na placku drozdzowym..ale rowniez np. zrobic ciastka typu muffiny i na kazda polozyc polowke sliwki... albo mozesz zrobic..z takim zamrozonymi knedle ze sliwkami. Latwiej sie daja w ciasto zawijac:) Powodzenia! W ostatecznosci mozesz tez zrobic z nich konfiture czy dzem.. :)
Zawsze mrożę wypestkowane śliwki z przeznaczeniem na placek w okresie, kiedy są one niedostępne. Na ciasto wykładam zamrożone oczywiście. Postaraj się oddzielić je jeszcze w stanie zamrożonym, wtedy zużyjesz tyle ile potrzeba a reszta poczeka na następny raz, bo coś wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że masz "bryłę" śliwek.
Knedle oczywiście też się udadzą.
a zapomniałam dodać, że ja piekę m.in. z takimi śliwkami ten placek http://wielkiezarcie.com/przepis.php?przepis=7891&offset=0
Masz rację alman moje śliwki stanowią raczej jedną wielką bryłę. Będę musiała ją jakoś rozdzielić, pewnie upiekę na weekend jakies ciasto a jeśli mi się uda zostawię część "na zaś"
Jesli wyciagniesz je na chwile..to ona popuszcza..i dadza sie oddzielic, bez tego, ze sie zaraz rozmroza. Sliwki sa dosyc odporne w stanie zamrozonym... nie powinno byc z tym wiekszego klopotu. :)
Ja polecam to prościuchne ciasto... Zawsze wychodzi:) A śliwki zamrożone zawsze rozmrażam, ale nie muszą być rozmrożone całkowicie:)
A to link: http://wielkiezarcie.com/przepis22816.html
U mnie w domu to taką bryłę owoców zawiniętych w reklamówkę uderza się parę razy o próg lub deskę i już masz porozdzielane.