Forum

Kuchenne porady

Pieprz

  • Autor: marinik Data: 2008-05-19 12:15:40

    Uwielbiam kiedy swiezo zmielony pieprz nie jest pylem, uwielbiam kiedy male kawaleczki ziaren pieprzowych rozgryzie sie wyczuwajac w gebie wyzwolona z nich pieprznosc. Drobno zmielony tez ma swoj urok, ale....

  • Autor: Glumanda Data: 2008-05-19 12:51:28

    Wlasnie sprawilam sobie mlynki do przypraw z zarnami, ceramicznymi. Podobno maja 20lat gwarancji.. jeden juz taki mam od 12 lat i jest niezawodny. Dlaczego je kupilam?.. stojac w kuchni, przy piecu przyprawialam cos pieprzem, mielonym.. kupionym takim wlasnie pylem.. i stwierdzilam, ze wcale nie pachnie pieprzem.. wrecz przeciwnie...jakby nie wiadomo co bylo tam w srodku zmielone... Blee
    Teraz mam nowe mlynki i jestem zadowolona... mam w nich pieprz, sol morska - gruba, chili - cale straczki oraz czosnek suszony, w platkach. Zupelnie inne smaki i aromaty rozchodza sie po kuchni.... Mmmmmmmmm.. pieprz... tylko swiezo zmielony i nie na pyl...to jest to!

  • Autor: Glumanda Data: 2008-05-19 13:39:08

    Zarna
    Stád wypada mielona sol
    Wyglád ogolny
    Dla ciekawych, jak one wygladaja :)

  • Autor: luckystar Data: 2008-05-19 15:50:35

    Dzieki Glumandziu za zdjecia, ja juz od dawna uzywam swiezo mielonych przypraw, ale moje mlynki maja zarna metalowe, a staram sie unikac kontaktu jedzenia z metalem. Wiec teraz wyrusze na poszukiwanie mlynkow z ceramicznymi zarnami :)))

  • Autor: ekkore Data: 2008-05-19 13:43:32

    Jestem uczulona ogólnie na przyprawy (tyle wiem z testów, na niektóre reaguje kaszlem). Wcześniej pieprzu używałam mało - pył z torebki, jeżeli tylko nie był przegotowany powodował podrażnienie i kaszel (o rosole ze szczyptą pieprzu, wsypanego do talerza, pomidorach posypanych pieprzem, surówkach z pieprzem nie miałam co marzyć). Rozumując tak - że skoro uczula pieprz nie zaraz po mieleniu to taki z młynka bedzie jeszcze bardziej podrażniał drogi oddechowe.
    O żadnym młynku nie chiałam słyszeć. Ale jednego razu mąż wysłany samopas do sklepu wykazał się niespotykaną u niego inwencją zakupową i nabył młynek kotanyi. trochę mu sie oberwało wtedy - bo kto to zużyje, całe 5 czy 6 złotych wyrzucone w błoto...

    W trakcie użytkowania okazało się, że pieprz świeżo mielony nie powoduje podrażnień, że nawet w sporych ilościach mogę go uzytkować. Od tej pory w domu zagościły wszelkie kolory pieprzu w młynkach jednorazowych. Instrukcja otwierania zdała egzamin - i dopóki da się (mechanizm nie ulegnie starciu) będę dosypywać pieprz w ziarenkach. A mąż do dziś wypomina, jak to nie słusznie mu się oberwało i co by było gdyby się mnie posłuchał...

  • Autor: luckystar Data: 2008-05-19 15:52:29

    Ja tez jestem wielbicielka pieprzu ;) dawno temu jeszcze w Polsce jak nie bylo za wiele przypraw to pieprz byl nie zastapiony. Soli uzywam sporadycznie, ale bez pieprzu nie bardzo moglabym zyc.... tym bardziej, ze lubie ostro :))) I zdecydowanie wole taki grubiej zmielony a nie pylek.

  • Autor: Bodek Data: 2008-05-19 17:04:16

    ja to lubie mieszanki pieprzu roznokolorowego dla podniesienia walorow :)
    no i nie zmielonego na pylek :)

  • Autor: smakosia Data: 2008-05-19 18:08:51

    Też od jakiś 2 lat kręcę ile wlezie młynkiem z ceramicznym mechanizmem :-). Spisuje się rewelacyjnie. Ostatnio nabyliśmy ten na baterię - mieli znacznie grubiej, ale również jest na medal. Tak więc w zależności od potrzeby wyciągam jeden albo drugi. Jeśli chodzi o mielony pieprz z torebki, to kupuję tylko cytrynowy - fantastyczny do ryb.

  • Autor: ekkore Data: 2008-05-19 19:03:46

    A odnośnie młynków - gdzie można kupić grubą sól morską, taką, która nada się do wsypania do młynka. U nas takiej grubej nie ma (obleciałam już wszystkie markety), kupiłam drobniejszą - ale generalnie młynek robi za solniczkę - mieli się niewiele za to dużo wysypuje.
    Przywiozłam sobie z Czech opakowania - ale to już przesada jeździć po sól do Czech, gdy do granicy mam prawie 600 km.
    A tak jakbym była w Warszawie - to mogłabym skierować zakupy do odpowiedniego marketu

  • Autor: alidab Data: 2008-05-20 20:07:54

    Ekko, taką grubą sól morską kupiłam jakiś czas temu w Lidlu. Znalazłam ją na półce z przyprawami, jest w takiej celofanowej przezroczystej torebce i 100g kosztowała ok. 2 zł. Wydaje mi się, że kiedyś widziałam też w Intermarche.

  • Autor: ekkore Data: 2008-05-20 21:21:11

    No za jakiś miesiac, moze dwa będę mogła kupić w Lidlu - heheh. Już parking wykańczają

  • Autor: mysha2006 Data: 2008-05-19 20:43:05

    Wielbicielom "grubego" pieprzu polecam pikantną mieszankę pieprzów firmy Kotany.

  • Autor: luckystar Data: 2008-05-19 23:18:34

    Nie znam, ale niewatpliwie jest dobra, z tym tylko, ze jak juz zmielony, to niestety nie posiada tej sily i smaku co mielony na swiezo :))

  • Autor: mysha2006 Data: 2008-05-20 19:14:11

    Właśnie o to chodzi, że nie jest zmielony na drobny pył tylko są to duże ziarenka. Na pewno nie jest tak aromatyczny jak świeżo zmielony ale ja go lubię.

  • Autor: luckystar Data: 2008-05-20 20:46:26

    Ciemna jestem :) ale czy mowisz o pieprzu wielokolorowym ?? bo taki to kupuje w calych ziarnkach.

  • Autor: mysha2006 Data: 2008-05-20 20:53:46

    Nie, to się nazywa "pikantna mieszanka pieprzów" firmy Kotany i to jest grubo mielony różnokolorowy pieprz.

  • Autor: Wkn Data: 2008-05-20 21:16:24

    Nasi bardzo dobrzy znajomi używają tej mieszanki do marynowania karkówki na grilla. Też ją lubię, ale jednak bardziej cenię wszystko, co domowe, dlatego jeśli tylko czas, chęci i portfel pozwalają (a o to ostatnie coraz ostatnio trudniej) zachęcam do eksperymentowania.
    Na przykład świetnie sprawdza się zielony ziarnisty suchy pieprz, miażdżony w moździeżu i dodawany do różnorakich marynat. Polecam.

  • Autor: alice Data: 2008-05-20 21:58:46

    Ja się obkupuję w przyprawy w krajach gdzie spędzam wakacje. Przywiozłam sobie z ostatniej wyprawy taki prawdziwy pieprz (biały, czerwony i zielony). Kupiłam te odmiany w Egipcie u jednego znajomego Egipcjanina, u którego zawsze - ile razy tam zapędzą mnie niespokojne duchy - robię przeróżne zakupy. I porównałam ten egipski pieprz z naszym sklepowym... Nie mówiąc już o zapachu, ale nawet kolor jest zupełnie inny. A do tego za każdym razem, gdy go używam - myślę o wakacjach, nurkowaniu i Taibie, z którym mój mąż uwielbia palić fajkę wodną. Ale się rozmarzyłam... Pozdrawiam wszystkich :))))

Przejdź do pełnej wersji serwisu