witam,dostalem porcje karczku i udzca z mlodego rocznego dzika i po 24h marynowania upieklem to mieso.niby wszystko pieknie,ale ja nigdy wczesniej nie jadlem dzika i tak naprawde to nie wiem jaki on ma miec smak i konsystencje miesa.Mianowicie wyszlo to wszystko mieciutkie i pachnace,ale mieso po pierwszym gryzie staje sie jak watroba wieprzowa zarowno w smaku jak i konsystencji,robi sie poprostu niesmaczne.Niesmaczne dla mnie,a moze ono takie ma wlasnie byc?doradzcie mi bo sie wscieklem,mnostwo zachodu z tym dzikiem a efekt mizerny.korzystalem z przepisu z ksiazki kuchnia polska rok wydania 1958.co z tym dzikiem!!!????
dziczyzna to bardzo specyficzne mięso i nie kązdy je lubi.ja mam ja bardzo często i juz się nauczylam żeby nie korzystac z książek tylko samemu eksperymentować. od mlodego dzika jest najlepsze.jak dla mnie to musi być zamarynowane w winie z warzywami a potem nacieram przyprawami. różnie to robię. kwestia gustu może poprostu to mięso i smak nie dla Ciebie/
witam,dostalem porcje karczku i udzca z mlodego rocznego dzika i po 24h marynowania upieklem to mieso.niby wszystko pieknie,ale ja nigdy wczesniej nie jadlem dzika i tak naprawde to nie wiem jaki on ma miec smak i konsystencje miesa.Mianowicie wyszlo to wszystko mieciutkie i pachnace,ale mieso po pierwszym gryzie staje sie jak watroba wieprzowa zarowno w smaku jak i konsystencji,robi sie poprostu niesmaczne.Niesmaczne dla mnie,a moze ono takie ma wlasnie byc?doradzcie mi bo sie wscieklem,mnostwo zachodu z tym dzikiem a efekt mizerny.korzystalem z przepisu z ksiazki kuchnia polska rok wydania 1958.co z tym dzikiem!!!????
dziczyzna to bardzo specyficzne mięso i nie kązdy je lubi.ja mam ja bardzo często i juz się nauczylam żeby nie korzystac z książek tylko samemu eksperymentować. od mlodego dzika jest najlepsze.jak dla mnie to musi być zamarynowane w winie z warzywami a potem nacieram przyprawami. różnie to robię. kwestia gustu może poprostu to mięso i smak nie dla Ciebie/