Forum

Rozmowy wolne i frywolne

kardiolog

  • Autor: anari74 Data: 2008-06-11 06:30:24

    witam serdecznie.Ostatnio na przypadkowym badaniu u mojego synka 5 latka lekarz wysłuchał w serduszku jak on nazwał,dodatkowy ton czy jakos tak,powiedzial że może być to odklejenie lub wypadnieńcie płatka lub coś z zastawką.Zapisałam małego do kardiologa dziecięcego,ale jestem zaniepokojona.Dowiedziałam się że to nic poważnego ale martwie się.Czy spotkaliscie się z taka sytuacja u swoich dzieci?czy to sie leczy czy tak zostaje?Mały jest bardzo sprytnym,wesołym rozbieganym dzieckiem.Jest wysoki i szczupły.Z góry dziękuje za opisanie własnych wiadomości na ten temat.

  • Autor: Barbara Data: 2008-06-11 07:29:10

    Nic się nie martw.Nie było takiego przypadku aby lekarz nie powiedział,że słyszy szmery.Zarówno u moich dzieci tak i teraz u wnuków.Wszyscy jednak są zdrowi.Nie należy się martwić.Wiem,że należy się badać,ale jak Ci powiedziano,że wszystko w porządku to ciesz się i nie zaprzątaj sobie głowy domysłami.Pozdrawiam

  • Autor: alman Data: 2008-06-11 07:49:04

    Nie martw się na zapas!!! Co prawda u mojego syna nazywano to szmerami, a miał wtedy kilka m-cy /chyba 8/, ale na skutek opinii i diagnoz przeżyłam horror, bowiem takie różne wersje mi przedstawiano, do pytania czy mam jeszcze więcej dzieci włącznie /to była sugestia, że może skończyć się różnie/. Po kilku latach /może trzech, już dokładnie nie pamiętam, bo syn ma już 28 lat/ regularnych wizyt u kardiologa /i kardiologów innych też/ otrzymałam skierowanie do Krakowa /Prokocim/, z sugestią, że będzie konieczna operacja /zwężenie zastawki aortalnej/. Tam po badaniach okazało się, że owszem, jest zwężenie, ale mieszczące się w granicach dopuszczalnych i żadnej interwencji nie będzie, dziecko ma normalnie żyć z jednym wyjątkiem - żadnych sportów wyczynowych tzn. chodziło o to, że nie może brać udziału w zawodach, bo wówczas przestaje kontrolować swoje możliwości. Dodam, że ja nigdy niczego niepokojącego nie zaobserwowałam u syna ani wcześniej ani potem, też tylko lekarka wysłuchała to w trakcie badań /to była pediatra, ale starsza już pani, inni wcześniej też niczego nie wysłuchiwali,mimo badań/.
    A więc nie zamartwiaj się. Wiem, że dobrze się mówi będąc z boku, ale rzeczywiście dużo dzieci ma jakieś szmery a potem zanikają.

  • Autor: Aleksandra1973 Data: 2008-06-11 11:22:04

    Moja corka miala podobnie w wieku 2 i pol roku.Okazalo sie ze te szmery byly slyszalne po przyebytej ospie,pozniej sie wszystko unormowalo,ale wizyta u kardiologa tak czy tak byla.

  • Autor: anari74 Data: 2008-06-11 12:20:51

    mój mały też miał ospę w marcu, czyżby po tym? a we wrześniu ubieglego roku miał bilans i wszystko było okey. Aleksandro czy twojej corci to się cofnęło?

  • Autor: Aleksandra1973 Data: 2008-06-11 12:39:51

    Tak lekarka napisala w kasiazeczce ze byly to szmery o carakterze przygodnym po przebytej ospie.Potem po chyba roku powtorzylismy znow badania i bylo wszystko ok.Lekarka powiedziala ze po takich chorobach wirusowych moga byc takie skutki jak szmery ,ktore normalnie potem sie cofaja.

  • Autor: bahus Data: 2008-06-11 14:20:32

    Mój syn jest już co prawda dorosły, ale pamiętam nerwy gdy, po przebytej ospie lekarz też "coś tam" usłyszał. Minęło samoistnie i do dziś syn jest zdrowy jak "koń" :)
    Bahus

  • Autor: anari74 Data: 2008-06-11 21:41:10

     bardzo wszystkim dziękuję.Nawet nie wiecie,a może wiecie, jaka podpora są ludzkie słowa.Dobre, serdeczne,chętne udzielenia porady.Dziękuję

Przejdź do pełnej wersji serwisu