Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Jestem załamana...

  • Autor: collin Data: 2008-06-30 17:08:38

    Moja kochana pociecha idzie juz do zerowki ( z tego powodu sie ogromnie ciesze) a niestety nie chce sie uczyc. Potrafi liczyc do 15 super jakos mi sie udalo go poduczyc. Ale nic poza tym, nie zna literek alfabetu nie umie napisac mama, tata... nawet nie chce, nie probuje. Nie koloruje, nie rysuje. Najlepsze wytlumaczenie ma na to ze nie umi, lub nie chce mu sie. Za to na klawiaturze imie swe napisze, poniewaz do gier jest potrzebne. Istna tragedia. Ja probuje czegos go nauczyc nawet podczas zabawy, ale to zbyt trudne dla mnie. Po prostu nie potrafie brak mi sil, a zeby nie nawrzeszczec to normalnie poplakalam sie tak poprostu. Ratujcie. Dlaczego?? co ja zle robie. Jak mam pomoc (wlasciwie nie wiem komu... chyba sobie).  oj juz sama nie wiem ;-(

  • Autor: Beata500 Data: 2008-06-30 17:17:00

    Nie martw się.Po to idzie do zerówki,żeby tam się nauczyć.W tym romu małam identyczną sytuację z moim chrześniakiem.Chodził do zerówki i tam nie robił postępów w pierwszym półroczu.Wszyscy sie baliśmy,bo pani twierdziła,że nie puści go do pierwszej klasy,jeżeli nie będzie umiał czytać.Matematyka szła mu świetnie(gry komputerowe,tatuś informatyk),a polski kulał.W drugim półroczu nadrobił .Uważam,że po prostu dopiero nauczył się uczyć,bo to też jest sztuka.Podejdź do tego spokojnie.Powtarzam,po to Twój syn idzie do szkoły,żeby się nauczyć.

  • Autor: frotka74 Data: 2008-06-30 18:04:50

    Paranoja żeby dziecko idąc do pierwszej klasy musiało umieć czytać!!! Dzieci są różne. Nie można wymagać, aby siedziały na siłę się uczyły, bo tylko się zniechęcą . Mój syn ma ponad dwa latka i zna kilka liter i liczy do 5. Zaznaczam, że to w trakcie zabaw przyswoił je sobie. Na talerzyku ma wkoło cyferki jak na zegarze...pytał co to ...A literki wystukuje na klawiaturze i ogląda w książeczkach...Ma też klocki z literkami i kostkę z cyferkami..Kupuję przemyślane zabawki . Jednak bez przesady.. .Nie zamierzam uczyć go czytania czy tabliczki mnożenia zanim nie pójdzie do szkoły...

Przejdź do pełnej wersji serwisu