a może po prostu złe wychowanie? Onet poleca, klika się na bloga z głównej strony. Tylko nikt nie pyta dlaczego dziewczę postanowiło zbierać pochwały również za czyjeś przepisy?
http://co-dzis-zjemy.blog.onet.pl/2,ID322625843,SL329179506,index.html Trafiłam tam na co najmniej kilka przepisów pochodzących stąd. No ok, niby panna umieszcza listę serwisów, z których "czerpie" co wiecej, mówi, że czerpie. Nie wiem tylko kogo właściwie oszukuje. Uspokaja sumienie, ale faktycznie ukrywa kto się kryje za przepisem. Nie linkuje bezpośrednio do miejsca, gdzie był orginalny pomysł na danie. Wg mnie to nie fair.
Aniu, jesteś z nami tyle lat, dużo dlużej niż ja i jaszcze się dziwisz? Ten temat powraca jak rzeka i skutu żadnego. Przyczyna: jesteśmy ucywilizowani, kulturalni, ... jesteśmy przecież (AŻ czy TYLKO?) ludźmi. Może coś się zmieni na lepsze kiedy powrocimy na drzewa. Kiedyś zapisałem taką sobie własną myśl (nie pamiętam, może i opublikowalem nawet na WŻ):
Jeśli człowiek to brzmi dumnie, wolę wołać: Swinie, ku mnie ...
I co możemy z tym zrobić? Jedynie chyba nie wchodzić na WŻ i nie dzielić się z innymi użytkownikami swoimi przepisami. A olać ją. :))) Zawsze znajdzie się jakiś robal w kompocie. Ja tam dalej "sprzedam" Wam - kochani WŻ-towicze moje przepisy. Przynajmniej te, które będę uważała za warte tego by je rozpowszechniać. Miłego dnia (mimo robali).
anay na kuchnia wp. kradną przepisy wraz ze zdjęciami http://kuchnia.wp.pl/index.php/book/prop/id/2281/t_c/1 ( na tej fotce jest adres bloga -_- to juz jest przegięcie) , najgorsze jest to ,ze negatywne komentarze znikają a administratorzy strony nie reagują . warto luknać czy nie ma tam naszych przepisów
Dzisiaj napisalam w tej sprawie po raz kolejny do serwisu kuchnia.wp.pl Ciekawe, czy i tym razem mnie zignorują. Swoja droga jest to skandaliczne, ze tak wielkie i bogate serwisy nic sobie nie robia z lamania praw autorskich i zarabiaja na tym. Jestem zaszokowana.
w końcu zareagowali i kilkanaście (żeby nie powiedzieć kilkadziesiąt) przepisów ze zdjęciami z naszej strony zostało usunietych. Ciekawe, ile tego jeszcze się znajdzie przy róznych okazjach...
a może po prostu złe wychowanie? Onet poleca, klika się na bloga z głównej strony.
Tylko nikt nie pyta dlaczego dziewczę postanowiło zbierać pochwały również za czyjeś przepisy?
http://co-dzis-zjemy.blog.onet.pl/2,ID322625843,SL329179506,index.html
Trafiłam tam na co najmniej kilka przepisów pochodzących stąd.
No ok, niby panna umieszcza listę serwisów, z których "czerpie"
co wiecej, mówi, że czerpie. Nie wiem tylko kogo właściwie oszukuje.
Uspokaja sumienie, ale faktycznie ukrywa kto się kryje za przepisem. Nie linkuje bezpośrednio do miejsca, gdzie był orginalny pomysł na danie.
Wg mnie to nie fair.
http://co-dzis-zjemy.blog.onet.pl/2,ID322625843,SL329179506,index.html
I na niebiesko
Aniu, jesteś z nami tyle lat, dużo dlużej niż ja i jaszcze się dziwisz? Ten temat powraca jak rzeka i skutu żadnego.
Przyczyna: jesteśmy ucywilizowani, kulturalni, ... jesteśmy przecież (AŻ czy TYLKO?) ludźmi. Może coś się zmieni na lepsze kiedy powrocimy na drzewa.
Kiedyś zapisałem taką sobie własną myśl (nie pamiętam, może i opublikowalem nawet na WŻ):
Jeśli człowiek to brzmi dumnie, wolę wołać:
Swinie, ku mnie ...
Pozdrawiam
Janek
I co możemy z tym zrobić? Jedynie chyba nie wchodzić na WŻ i nie dzielić się z innymi użytkownikami swoimi przepisami.
Zawsze znajdzie się jakiś robal w kompocie. 
A olać ją. :)))
Ja tam dalej "sprzedam" Wam - kochani WŻ-towicze moje przepisy. Przynajmniej te, które będę uważała za warte tego by je rozpowszechniać. Miłego dnia (mimo robali).
anay na kuchnia wp. kradną przepisy wraz ze zdjęciami
http://kuchnia.wp.pl/index.php/book/prop/id/2281/t_c/1 ( na tej fotce jest adres bloga -_- to juz jest przegięcie) , najgorsze jest to ,ze negatywne komentarze znikają a administratorzy strony nie reagują .
warto luknać czy nie ma tam naszych przepisów
Dzisiaj napisalam w tej sprawie po raz kolejny do serwisu kuchnia.wp.pl
Ciekawe, czy i tym razem mnie zignorują. Swoja droga jest to skandaliczne, ze tak wielkie i bogate serwisy nic sobie nie robia z lamania praw autorskich i zarabiaja na tym. Jestem zaszokowana.
w końcu zareagowali i kilkanaście (żeby nie powiedzieć kilkadziesiąt) przepisów ze zdjęciami z naszej strony zostało usunietych.
Ciekawe, ile tego jeszcze się znajdzie przy róznych okazjach...