Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Bornholm

  • Autor: jamajka Data: 2008-07-13 19:13:07

    Kochani za tydz będę wokolicy Darłowa i tak trochę obudziłam się z ręką w nocniku gdyż zaświtała mi taka myśl że moglibyśmy na cały dzień popołynąć na Bornholm, ale mój dwuletni synek nie posiada paszportu teraz trochę za późno już na wyrobienie ( ja się zawsze obudzę nie w porę :P) Chcielibyśmy popłynąć rano i wieczorem wrócić i moje pytanie brzmi czy mój malec musi posiadać jakiś dokument jak jedziemy tam tylko na cały dzień bez noclegu? Z góry dziękuje za odpowiedź.

  • Autor: till Data: 2008-07-13 20:27:59

    To samo pytanie zadaliśmy z Mężem w Kołobrzegu i odpowiedź była jednoznaczna: Nieletnie muszą posiadać dokument potwierdzający ich tożsamość. No i nie popłynęliśmy, bo książeczka zdrowia to za mało :)
    Zrobiliśmy sobie natomiast kilka fajnych wycieczek po okolicy bliższej i dalszej, też jest co wspominać...

  • Autor: gena Data: 2008-07-13 21:03:01

    Na wpisanie dziecka do paszportu rodzica czeka się krócej. Może zapytaj w biurze paszportowym.

  • Autor: jamajka Data: 2008-07-14 08:06:13

    Dzięki za odpowiedź.

  • Autor: ekkore Data: 2008-07-14 11:20:55

    jesteś pewna wpisu do paszpotru rodziców? Czy aby go nie zlikwidowali ileś lat temu wstecz?

    warunkiem poruszania się po unii jest posiadanie dowodu tożsamości, czyli dowodu osobistego lub paszportu. I o ile na przejściach pieszych, przynajmniej tych sporych, malo kto cię zaczepi - bo nikogo nie ma, poza tym mają do kontrolowania tiry i autokary (wiem,bo sama jeździłam z dziećmi do Czech- byliśmy trzy razy w ciągu tygodnia, jakby co mieliśmy udawać głupa, że my z centralnej Polski i nikt nas nie poinformował) to w przypadku wypraw morskich czy samolotowych ta kontrola jest nadal.

  • Autor: gena Data: 2008-07-14 20:12:28

    Dwa lata temu wpisywałam córkę do paszportu.

  • Autor: pandora Data: 2008-07-14 21:16:36

     Wyrobiłam paszport mojej najmłodszej córce, jak miała miesiąc (bo starszaki oczywiście mają) - tak na wszelki wypadek, gdyby nam chęć przyszła choćby na tę Słowację. Niby kontroli nie ma, ale bałabym się jechać "na głupola" - a gdyby coś się -odpukać-stało, to jak ja udowodnię, że to moje dziecko? I na co mi problemy...
    p.

  • Autor: ekkore Data: 2008-07-15 08:26:13

    Kontrola jest - tyle, że nie na granicy. O tym wyjeździe bez dokumentów dla dzieci pisałam wcześniej - mieliśmy tylko ich legitymacje szkolne i mój stary dowód, gdzie są wpisani (żaden dokument, bo przecież nieważny). Byliśmy trzy razy, przejeżdżając przez duże przejścia - nigdzie nawet śladu samochodu straży granicznej nie było. Za czwartym razem syn w ostatniej chwili się rozmyślił, jechaliśmy przez Okraj - po zjechaniu z przełęczy zatrzymała nas kontrola. Gdyby syn był z nami  dalej nie pojechalibyśmy - nie mówiąc już o konsekwencjach.

    Wiem, że już nigdy nie zapomnę paszportów dla dzieci. Albo nie pojadę...

  • Autor: pandora Data: 2008-07-14 21:20:49

     A poza tym - to jest wielogodzinny rejs; szczerze mówiąc nie wiem, czy dla dwulatka byłaby to jakaś atrakcja (ja mam starsze starszaki, a w zeszłym roku nie zdecydowaliśmy się - pomijając fakt, że byłam wtedy we wczesnej ciąży i było mi koszmarnie niedobrze...). Dziecko tylko zmęczone i znudzone, nie martw się więc - nie ma czego żałować.
    p.

  • Autor: jamajka Data: 2008-07-15 11:35:03

    Wielogodzinny??? Właśnie patrze i widzę Darłowo 7.00 -Nexø 9.30 2,5 godz to chyba nie aż tak starszny szmat czasu z Bydgoszczy do Darłowa będę dłużej jechać.

  • Autor: pandora Data: 2008-07-17 14:48:27

     Skrót myślowy; miałam na myśli sumę "przepływów", moje dzieci pewno by się nudziły...ale może to oni tacy marudni.
    p.

Przejdź do pełnej wersji serwisu