Kochani, mam duuużą prośbę.. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc, poradzić... byłabym bardzo wdzięczna, bo sprawa jest skomplikowana dosyć.... A więc: niestety niedawno zmarł mi ojczym.
Zostawił mieszkanie, w którym mieszkam z mężem i córką od 13 lat, niestety BEZ ZAMELDOWANIA(!). Mieszkanie jest lokatorskie najemcą był ojczym, z którym moja mama żyła w konkubinacie ok.25 lat i przed 15 latami wszyscy tu mieszkaliśmy. Potem ojczym zamieszkał z mamą, bo kupiła nowe mieszkanie. Zarządcą mieszkania jest Zakład Gospodarki Komunalnej. Opłacamy oczywiscie sami wszelkie rachunki i robimy remonty na własny koszt. Czy przy takim okresie czasu naszego zamieszkania wchodzi w grę jakieś prawo "zasiedzenia" lub inne względy prawne mogące mi przysługiwać w związku z konkubinatem mojej mamy?? Czy może Jego córka (moja siostra, bo mamy jedną mamę) mogłaby się starać o zmianę najemcy mieszkania lokatorskiego? Obu nam zależy, jesteśmy zgraną rodziną i nie chodzi tu o zabranie komuś czegoś, a jedynie o zatrzymanie mieszkania.
To tak na gorąco... jeśli mogłabym prosić o jakąkolwiek poradę, to góry WIELKIE DZIĘKI!!
Po piewsze to bardzo Ci współczuję z powodu śmierci ojczyma.
Wracając do tematu to najprawdopodobniej jest to możliwe przy mieszkaniach lokatorskich tylko i wyłącznie ..właśnie w przypadku śmierci głównego najemcy,że jego najbliższa rodzina ma prawo starać się o zmianę najemcy.Musisz udać się do urzędu gminy.
Najlepiej by było jakbyś poradziła się radcy prawnego..bo to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia a on zna się na wszystkich paragrafach pozdrawiam życzę pomyślnego załatwienia sprawy !
No to nie jest dobra rada.Chyba,że jest to prawnik specjalizujący się w sprawach najmu lokali komunalnych,a to raczej nie przynosi dochodu. Pisma jakie piszą radcy prawni i biorą za to pieniązki w sprawach komunalnych można ........Czasem jak czytam pisma pisane przez radców po prostu żal mi tych ludzi,płacących i nabitych w butelkę.
§ 1. W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. § 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci. § 3. W razie braku osób wymienionych w § 1 stosunek najmu lokalu mieszkalnego wygasa. § 4. Osoby, które wstąpiły w stosunek najmu lokalu mieszkalnego na podstawie § 1, mogą go wypowiedzieć z zachowaniem terminów ustawowych, chociażby umowa najmu była zawarta na czas oznaczony. W razie wypowiedzenia stosunku najmu przez niektóre z tych osób stosunek ten wygasa względem osób, które go wypowiedziały. § 5. Przepisów § 1-4 nie stosuje się w razie śmierci jednego ze współnajemców lokalu mieszkalnego.
Owszem ale dotyczy to osób zameldowanych i zamieszkujących wraz z najemca przez określony czas. Każda gmina ma szczegółowe przepisy okreslające gospodarowanie mieszkaniowym zasobem.Ewentualnie sąd mógłby wypowiedziec się o wstapieniu w stosunek najmu osoby bliskiej ale nie zameldowanej. Z zawodowego doświadczenia wiem,że raczej nie wydaje takiego wyroku, chyba,że byłby społecznie uzasadniony.
Kochani, mam duuużą prośbę.. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc, poradzić... byłabym bardzo wdzięczna, bo sprawa jest skomplikowana dosyć.... A więc: niestety niedawno zmarł mi ojczym.
Zostawił mieszkanie, w którym mieszkam z mężem i córką od 13 lat, niestety BEZ ZAMELDOWANIA(!).
Mieszkanie jest lokatorskie najemcą był ojczym, z którym moja mama żyła w konkubinacie ok.25 lat i przed 15 latami wszyscy tu mieszkaliśmy. Potem ojczym zamieszkał z mamą, bo kupiła nowe mieszkanie.
Zarządcą mieszkania jest Zakład Gospodarki Komunalnej.
Opłacamy oczywiscie sami wszelkie rachunki i robimy remonty na własny koszt.
Czy przy takim okresie czasu naszego zamieszkania wchodzi w grę jakieś prawo "zasiedzenia" lub inne względy prawne mogące mi przysługiwać w związku z konkubinatem mojej mamy?? Czy może Jego córka (moja siostra, bo mamy jedną mamę) mogłaby się starać o zmianę najemcy mieszkania lokatorskiego? Obu nam zależy, jesteśmy zgraną rodziną i nie chodzi tu o zabranie komuś czegoś, a jedynie o zatrzymanie mieszkania.
To tak na gorąco... jeśli mogłabym prosić o jakąkolwiek poradę, to góry WIELKIE DZIĘKI!!
Po piewsze to bardzo Ci współczuję z powodu śmierci ojczyma.
Wracając do tematu to najprawdopodobniej jest to możliwe przy mieszkaniach lokatorskich tylko i wyłącznie ..właśnie w przypadku śmierci głównego najemcy,że jego najbliższa rodzina ma prawo starać się o zmianę najemcy.Musisz udać się do urzędu gminy.
Najlepiej by było jakbyś poradziła się radcy prawnego..bo to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia a on zna się na wszystkich paragrafach pozdrawiam życzę pomyślnego załatwienia sprawy !
No to nie jest dobra rada.Chyba,że jest to prawnik specjalizujący się w sprawach najmu lokali komunalnych,a to raczej nie przynosi dochodu. Pisma jakie piszą radcy prawni i biorą za to pieniązki w sprawach komunalnych można ........Czasem jak czytam pisma pisane przez radców po prostu żal mi tych ludzi,płacących i nabitych w butelkę.
to z kodeksu
§ 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.
§ 3. W razie braku osób wymienionych w § 1 stosunek najmu lokalu mieszkalnego wygasa.
§ 4. Osoby, które wstąpiły w stosunek najmu lokalu mieszkalnego na podstawie § 1, mogą go wypowiedzieć z zachowaniem terminów ustawowych, chociażby umowa najmu była zawarta na czas oznaczony. W razie wypowiedzenia stosunku najmu przez niektóre z tych osób stosunek ten wygasa względem osób, które go wypowiedziały.
§ 5. Przepisów § 1-4 nie stosuje się w razie śmierci jednego ze współnajemców lokalu mieszkalnego.
Powodzenia
Owszem ale dotyczy to osób zameldowanych i zamieszkujących wraz z najemca przez określony czas. Każda gmina ma szczegółowe przepisy okreslające gospodarowanie mieszkaniowym zasobem.Ewentualnie sąd mógłby wypowiedziec się o wstapieniu w stosunek najmu osoby bliskiej ale nie zameldowanej. Z zawodowego doświadczenia wiem,że raczej nie wydaje takiego wyroku, chyba,że byłby społecznie uzasadniony.