U mnie na szczęście żadnej burzy nie było, tylko troche większy wiatr. NIc z balkonu nie powiało. Ale włos sie jeży na glowie na widok takich zdjeć...zgroza. Co się dzieje z ta naszą aurą?..... pozdrawiam i współczuje jasia
U nas tylko urywało głowę, ale osoby z naszej rodziny przebywające w Łańcucie naprawdę przestraszyły się podczas burzy. Szczęśliwie nic im się nie stało.
U nas strasznie wiało. Połamało mi dalie przy tarasie. Szczęscie, ze nic gorszego się nie wydarzyło, ale i tak szkoda, bo wyglądały pięknie, a ja jestm początkującą ogrodniczką.
Wczoraj przeszła u nas potężna burza,dopiero dzisiaj od 11 mamy prąd:(( a koło mojej szkoły wiatr powyrywał 80 letnie drzewa.


Dziwne rzeczy nam natura Matka ostatnio pokazuje!
NIc z balkonu nie powiało.
Ale włos sie jeży na glowie na widok takich zdjeć...zgroza.
Co się dzieje z ta naszą aurą?.....
pozdrawiam i współczuje jasia
U nas tylko urywało głowę, ale osoby z naszej rodziny przebywające w Łańcucie naprawdę przestraszyły się podczas burzy. Szczęśliwie nic im się nie stało.
Strasznie się bałam,że okna nam powyrywa,ale jakoś nie,za to z brudnymi nogami spać poszłam,bo i przepompownia nie działała więc wody nie byłoo:))
U nas strasznie wiało. Połamało mi dalie przy tarasie. Szczęscie, ze nic gorszego się nie wydarzyło, ale i tak szkoda, bo wyglądały pięknie, a ja jestm początkującą ogrodniczką.