Przepaszam,że się wcinam ale dawniej nie było żelfixów i dzemy się dobrze trzymały. Nie rozumiem więc dlaczego je kupujecie i dodajecie chemię do domowych przetworów,które mają być przecież lepsze niż sklepowe?
Użytkownik crisen napisał w wiadomości: > Przepaszam,że się wcinam ale dawniej nie było żelfixów i dzemy się dobrze > trzymały. Nie rozumiem więc dlaczego je kupujecie i dodajecie chemię do > domowych przetworów,które mają być przecież lepsze niż sklepowe?
Od kilku lat robię z dżemiksami, żelfiksami i cukrem żelującym, ale jeszcze nic mi nie wybuchło i stoi po 2 lata..w piwnicy. Być może wina leży po stronie słoików, nakretek lub być może dżemy są za mało gorące i słoik się nie zasysa... Ja cały czas trzymam rondel czy to konfiturą, musem, czy dżemmami gotuje na maleńkim gazie wkładając do słoiczków ...
Robię tak samo - zawsze garnek stoi na gazie, płomień skręcony do minimum /chodzi o to aby było ciągle bardzo gorące/ no i jeśli nie pasteryzuję tylko gorące nakładam i zamykam to zawsze napełniam słoiki po sam brzeg, pełniutko, i wtedy zakręcam i odwracam.
To sa pektyny... uzyskiwane ze skorek jablek i pestek porzeczek... i nie wina zelfixu, ze dzemy wybuchaja... tylko tego kto przygotowuje dzem. Dzemy trzeba nakladac gorace do sloikow tym samym gina wszelkie pozostale bakterie a sloiki trzymaja na mur-beton.
Wybacz ale nie jest to prawdą. Spróbuj zrobić dżem 1(słownie jeden) bez cukru tylko z zachowaniem pełnej higieny i szczelnym słoiku. Zamknie sie na 100%...więc gdzie tu prawda o ilości cukru
I tu masz racje, gotowac do odparowania wody z owocow. Zostanie mus , ale to nie bedzie dzemem:) Bardziej zdrowszy przetwor niz te wszystkie dzemy na slodko. Hygiena i uzywanie tylko zdrowych, nie uszkodzonych owocow i zbieranie szumowiny ( zawiera bakterie i grzybice) , to podstawa do dobrego rezultatu.
Odpowiem Ci dokladnie:) Kiedys nasze babcie gotowaly dzemy kilkanascie godzin. Dziasiaj mozna zrobic je szybko za pomoca tych zelfixow. A co to jest takiego zelfix? To jest tak samo naturalny produkt jak inne dodatki do ulatwienia zycia.Chemia jest wszystko co jemy. Chemia jest rowniez cukier:) Cukry z dodatkiem pektyny ( naturalnie najwiecej jest jej w skorach owocow cytrusowych 30%), benzoesanu sodu ( zwiazek organiczny -wystepuje naturalnie w zurawinach, borowkach,,,), kwasek cytrynowy, ulatwiaja dzisiaj nam zagonionym zrobic domowe dzemy w mig:) Pewnie , ze te domowe beda lepsze, daje sie wiecej owocow i mniej wody + innych tanich dodatkow. Dzem z truskawch nie bedzie mial jablek czy marchwi , zeby byl tanszy:) Pozdrawiam
Przepaszam,że się wcinam ale dawniej nie było żelfixów i dzemy się dobrze trzymały. Nie rozumiem więc dlaczego je kupujecie i dodajecie chemię do domowych przetworów,które mają być przecież lepsze niż sklepowe?
Użytkownik crisen napisał w wiadomości:
> Przepaszam,że się wcinam ale dawniej nie było żelfixów i dzemy się dobrze
> trzymały. Nie rozumiem więc dlaczego je kupujecie i dodajecie chemię do
> domowych przetworów,które mają być przecież lepsze niż sklepowe?
Od kilku lat robię z dżemiksami, żelfiksami i cukrem żelującym, ale jeszcze nic mi nie wybuchło i stoi po 2 lata..w piwnicy. Być może wina leży po stronie słoików, nakretek lub być może dżemy są za mało gorące i słoik się nie zasysa... Ja cały czas trzymam rondel czy to konfiturą, musem, czy dżemmami gotuje na maleńkim gazie wkładając do słoiczków ...
Robię tak samo - zawsze garnek stoi na gazie, płomień skręcony do minimum /chodzi o to aby było ciągle bardzo gorące/ no i jeśli nie pasteryzuję tylko gorące nakładam i zamykam to zawsze napełniam słoiki po sam brzeg, pełniutko, i wtedy zakręcam i odwracam.
To sa pektyny... uzyskiwane ze skorek jablek i pestek porzeczek... i nie wina zelfixu, ze dzemy wybuchaja... tylko tego kto przygotowuje dzem.
Dzemy trzeba nakladac gorace do sloikow tym samym gina wszelkie pozostale bakterie a sloiki trzymaja na mur-beton.
Chyba tu ktos nie polapal, o co chodzi crisen w tym watku.
Wyglada na to, ze nikt nie czytal, tylko wszyscy "ogladaja literki" :)))))
Ja zrozumialam:))) Zanim sie cos pisze, powinno sie poczytac:)
to do nie do Ciebie:)) to czytanie:)
Ale takie domowe dżemy mają więcej cukru. Dzięki żelfixom można ich ilość zmniejszyć.
Wybacz ale nie jest to prawdą. Spróbuj zrobić dżem 1(słownie jeden) bez cukru tylko z zachowaniem pełnej higieny i szczelnym słoiku. Zamknie sie na 100%...więc gdzie tu prawda o ilości cukru
I tu masz racje, gotowac do odparowania wody z owocow. Zostanie mus , ale to nie bedzie dzemem:) Bardziej zdrowszy przetwor niz te wszystkie dzemy na slodko. Hygiena i uzywanie tylko zdrowych, nie uszkodzonych owocow i zbieranie szumowiny ( zawiera bakterie i grzybice) , to podstawa do dobrego rezultatu.
Odpowiem Ci dokladnie:) Kiedys nasze babcie gotowaly dzemy kilkanascie godzin. Dziasiaj mozna zrobic je szybko za pomoca tych zelfixow. A co to jest takiego zelfix? To jest tak samo naturalny produkt jak inne dodatki do ulatwienia zycia.Chemia jest wszystko co jemy. Chemia jest rowniez cukier:) Cukry z dodatkiem pektyny ( naturalnie najwiecej jest jej w skorach owocow cytrusowych 30%), benzoesanu sodu ( zwiazek organiczny -wystepuje naturalnie w zurawinach, borowkach,,,), kwasek cytrynowy, ulatwiaja dzisiaj nam zagonionym zrobic domowe dzemy w mig:) Pewnie , ze te domowe beda lepsze, daje sie wiecej owocow i mniej wody + innych tanich dodatkow. Dzem z truskawch nie bedzie mial jablek czy marchwi , zeby byl tanszy:) Pozdrawiam