Młode na wakacjach, więc stołek przed komputerem pusty, to i na WŻ mam okazję częściej zajrzeć. Czytam, oglądam zdjęcia, drukuję przepisy i ... ciuchy ciaśniejsze mi się robią!!!! Wczoraj waga wskazała 3kg. in plus :-o Od patrzenia? Czy ktoś jeszcze tak ma?
Nie ty jedna. Niektore zdjecia w przepisach powoduja ze od razu sprawdzam czy mam w domu wszystkie skladniki ;) A kilogramow przybywa. Dzis postanowilam: dosc. Ale nie dosc WZ tylko dosc gotowania i pieczenia wszystkiego, co smacznie wyglada, a od samego czytania przepisu juz nos sam zaczyna czuc mile zapachy. Ciekawe jak dlugo wytrzymam ;)))) Pewnie do nastepnego....pysznego przepisu. ;)
Młode na wakacjach, więc stołek przed komputerem pusty, to i na WŻ mam okazję częściej zajrzeć. Czytam, oglądam zdjęcia, drukuję przepisy i ... ciuchy ciaśniejsze mi się robią!!!! Wczoraj waga wskazała 3kg. in plus :-o Od patrzenia? Czy ktoś jeszcze tak ma?
to chyba nie od patrzenia ale od siedzenia wlasnie :D brak ruchu robi swoje :)
Użytkownik Kormag napisał w wiadomości:
).
> to chyba nie od patrzenia ale od siedzenia wlasnie :D brak ruchu robi swoje :)
Od dziś "brzuszki" (żeby nie powiedzieć "brzuchy"
A i WŻ też nie bez winy...jak przeglądam przepisy to mam zaślinioną klawiaturę i monitor ;-O
później pędem do kuchni i ubrania się same kurczą...hehe
Ja już jak ten pies Pawłowa. Na samą myśl o WŻ mam ślinotok
Nie ty jedna. Niektore zdjecia w przepisach powoduja ze od razu sprawdzam czy mam w domu wszystkie skladniki ;)
A kilogramow przybywa. Dzis postanowilam: dosc. Ale nie dosc WZ tylko dosc gotowania i pieczenia wszystkiego, co smacznie wyglada, a od samego czytania przepisu juz nos sam zaczyna czuc mile zapachy. Ciekawe jak dlugo wytrzymam ;)))) Pewnie do nastepnego....pysznego przepisu. ;)
Ciuchy ciasniejsze?....prac w zimnej wodzie dziewczyny hi hi....