Uzależniłam się i nie mogę bez niego żyć.Gdy przykładam go do ust, czuję jak wchodzi mi do gardła,potem przepływa przez układ pokarmowy rozkosznym strumieniem niezbyt gęstego płynu, trafia wewnątrz i rozsadza pozytywnie.Przed oczami mam jego krągłe, piękne kształty nawet wtedy gdy śpię.Moja nieodparta chęć powoduje, że sięgam ręką po następny raz, i następny, i następny.Czy to już uzależnienie? Gdy się skończy,śmigam do warzywniaka,kupuję torbę pomidorów, biegnę do domu i: oczyszczone namiętnie kroję,wkładam do garnka,masakruję w wysokiej temperaturze,solę, pieprzę a po wystygnięciu długo międlę rękoma w gazie aż puści sok.I gdy jest gotowy................ ...................przykładam go do ust,czuję jak wchodzi mi do gardła...................... SOK POMIDOROWY
Użytkownik basiaaa napisał w wiadomości: > No - wiewiura - udało się Tobie mnie rozśmieszyć . Śmiałam się w głos , > aż małżonek przyleciał z drugiego pokoju . Kochana,między innymi i o to chodziło. Pozdrawiam.
Aneau !!! Nie jesteś sama .... ))) witaj w klubie dla , których słodycz , smak , goryczka czekolady gorzkiej nadają puls u sens życia . heheheheh! Zamiennie może byc dobre ciacho ...))) Obecnie jestem na etapie rozkoszowania sie w Brownie ...... Próbowałam łykać chrom . króry miałby regulować ,, zapotrzebowanie na słodkie ...... a guzik z petelką..hehehehehe!!! Zmian żadnych nie zuważono w moim wypadku ..heheheheh !! Pozdrawiam .. ciebie bardzo słodko
Słyszałam w eterze, że alkoholikom podaje się magnez w celu niwelacji rozpusty zależnej,sięgnęłam i ja po złoty środek,bez efektu. Czy jest możliwe takowe uzależnienie -sok pomidorowy?...i jak go się pozbyć?
Ojejku! Może utworzymy jakąś grupę wsparcia. W lecie jakos jeszcze obleci, ale wraz ze zmianą temperatury moje uzależnienie na słodycze wzrasta :(( A przepisów tu tyle, że.... ach jak tego nie spróbować :))) Też miałam w planach jakieś czekoladowe szaleństwo na dzisiaj. Brownie mówisz, czemu nie :)))
Byłam kiedys "uzależniona" od sałatki pomidorowej (pomidor,cebulka, kiszony ogórek i przyprawy). Pochłaniałam ją przy każdej okazji. Na myśl o niej ślina mi, jak ze strażackiej sikawki, "strzelała" :))) Trzymało cały sezon. Wyleczyłam się, gdy w sklepach zaczęły sie pojawiac szklarniowe, bezsmakowe pomidory. Myślę, że to jakieś braki w organiźmie (witamin lub mikroelementów) tak gwałtownie chcą zostac uzupełnione. Obyśmy tylko takie nałogi miały :)))
PS teraz mam fazę marchewkową. Kupiłam sokowirówkę i przerabiam hurtowe ilości. Dzień bez soku marchwiowego to dzień stracony!!!
Wiewiura !!! Jeszcze lepszy szlachetniejszy smak soku pomidorowego otrzymasz z ... Bolsem !!! Oczywiście sól i pieprz wskazana jak najbardziej w tym wypadku .. aby wydobyc ten smak .... pomidora dojrzałego w jesiennym słońcu ...Pozdrawiam
Użytkownik megi65 napisał w wiadomości: > Wiewiura !!! Jeszcze lepszy szlachetniejszy smak soku pomidorowego otrzymasz z > ... Bolsem !!! Oczywiście sól i pieprz wskazana jak najbardziej w tym wypadku > .. aby wydobyc ten smak .... pomidora dojrzałego w jesiennym słońcu > ...Pozdrawiam Kochana megi65 obawiam się,że po dodaniu owego specyfiku uzależnienie moje spotęguje się i wymagać będzie leczenia szpitalnego,bowiem ma ono swoiste skutki uboczne o których nie wspominam na forum obawiając się moderatora.
To nie jesteś osamotniona. Mnie też śnią się dojrzałe ,okrągłe i soczyste pomidory. Żal ,że ten dobry sezon juz się niedługo skończy. W zimę nie kupuję tylko wypijam to co narobiłam w sezonie pomidorowym. Czyli też jestem POMIDOROHOLIKIEM
Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości: > Uzależniłam się i nie mogę bez niego żyć.Gdy przykładam go do ust, czuję jak > wchodzi mi do gardła,potem przepływa przez układ pokarmowy rozkosznym > strumieniem niezbyt gęstego płynu, trafia wewnątrz i rozsadza pozytywnie.Przed > oczami mam jego krągłe, piękne kształty nawet wtedy gdy śpię.Moja > nieodparta chęć powoduje, że sięgam ręką po następny raz, i następny, i > następny.Czy to już uzależnienie?
moze jakies zboczenie?? heheheheheheheheh
Gdy się skończy,śmigam do warzywniaka,kupuję > torbę pomidorów, biegnę do domu i:oczyszczone namiętnie kroję,wkładam do > garnka,masakruję w wysokiej temperaturze,solę, pieprzę a po wystygnięciu długo > międlę rękoma w gazie aż puści sok.
no tu soczek w glowie :):):):):):):) --------------- tylko jaki??????????
I gdy jest > gotowy..................................przykładam go do ust,czuję jak > wchodzi mi do > gardła......................
znowu jakies zboczenie
> SOK POMIDOROWY
a tu juz mozna sie posmiac :) hahahahahaha :) fajne to :)
Nie, to nie zboczenie ,to niemoc wobec natury,wobec pragnień wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec nieustającej chęci czucia smaku czegoś co przeminie niebawem w - rozmowach frywolnych.Pozdrawiam.
Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości: > Nie, to nie zboczenie ,to niemoc wobec natury,wobec pragnień > wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec nieustającej chęci czucia smaku czegoś > co przeminie niebawem w - rozmowach frywolnych.Pozdrawiam.
wlasnie to mi pachnie jakims hmmmm aaa ty juz wiesz czym :P:P:P:P:P:P:P:P hehehehe
Pomidory przynajmniej na zdrowie wychodzą :) A słodycze w nadmiarze - niestety tak. Jak nie mam pod ręką nic słodkiego to mnie "nosi". I nigdy nie mam zapasów, bo- wszystko zaraz wcinam. Ten chrom mi też nic nie pomógł. Gdzieś słyszałam, że upodobania ma się od najmłodszych lat...moja mama namietnie wcinała krówki, kiedy jeszcze ja siedziałam w jej brzuchu. Takie wielkie- batony sprzedawane wówczas na sztuki. I ciekawe na ile to wpłynęło na mój gust- krówki kocham i nienawidzę za tę do nich słabość. Przepadam za wszelkimi mlecznymi, oblednie słodkimi rzeczami typu- owe krówki, toffi, blok z mlekiem w proszku, chałwa! drażę mleczne, czekolada biała. O rany. Wiecie...nawet już przychodziło mi do głowy -leczenie hipnozą...ale to niestety kosztuje. Wyłudzaczy nie brak :(
Użytkownik Bodek napisał w wiadomości: > Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości: > Nie, to nie zboczenie ,to > niemoc wobec natury,wobec pragnień > wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec > nieustającej chęci czucia smaku czegoś > co przeminie niebawem w - > rozmowach frywolnych.Pozdrawiam.wlasnie to mi pachnie jakims hmmmm aaa ty juz > wiesz czym :P:P:P:P:P:P:P:P hehehehe ...taaaaa, hmmmm, Bodek więc dlaczego piszesz zboczenie,toć to NATURA nas wzywa,nieważne jak wygląda i jaki ma zapach- NATURA nas maluczkich pochłania w całości,i choćbyś nogami się zapierał z całych sił ONA cię zeżre,bądż uzależni od.... no wiesz,właściwie wszystkiego. ...i tego też...
Użytkownik bahus napisał w wiadomości: > A jakby tak dożylnie? Bahus Hej Bahus! doczytałam się,że obchodzisz setną /100/ rocznicę urodzin.Wszystkiego dobrego więc.Jak to robisz ,że tak długo żyjesz?
hehehehe, dobrze, ze nie uzaleznilas sie do Bloody Mary,,,,usmialam sie niesamowicie,,,,pij i na zdrowie niech ten sok Ci wyjdzie,,,, najwyzej bedziesz siusiac na czerwono:)))))))))
Uzależniłam się i nie mogę bez niego żyć.Gdy przykładam go do ust, czuję jak wchodzi mi do gardła,potem przepływa przez układ pokarmowy rozkosznym strumieniem niezbyt gęstego płynu, trafia wewnątrz i rozsadza pozytywnie.Przed oczami mam jego krągłe, piękne kształty nawet wtedy gdy śpię.Moja nieodparta chęć powoduje, że sięgam ręką po następny raz, i następny, i następny.Czy to już uzależnienie?
Gdy się skończy,śmigam do warzywniaka,kupuję torbę pomidorów, biegnę do domu i:
oczyszczone namiętnie kroję,wkładam do garnka,masakruję w wysokiej temperaturze,solę, pieprzę a po wystygnięciu długo międlę rękoma w gazie aż puści sok.I gdy jest gotowy................
...................przykładam go do ust,czuję jak wchodzi mi do gardła......................
SOK POMIDOROWY
Użytkownik basiaaa napisał w wiadomości:
. Pozdrawiam.
> No - wiewiura - udało się Tobie mnie rozśmieszyć . Śmiałam się w głos ,
> aż małżonek przyleciał z drugiego pokoju .
Kochana,między innymi i o to chodziło
a gdyby tak jeszcze do tego
!
....a ja myślałam, że piszesz o czekoladzie :) Jeśli istnieje naprawdęuzależnienie od słodyczy- to ja jestem jego ofiarą. HELP ;(
Czy jest możliwe takowe uzależnienie -sok pomidorowy?
a po co sie go pozbywac ..ja też uwilbiam sok pomidorowy.......... ale mi smaczka narobiłas idę po szklaneczke;))
Ojejku! Może utworzymy jakąś grupę wsparcia. W lecie jakos jeszcze obleci, ale wraz ze zmianą temperatury moje uzależnienie na słodycze wzrasta :(( A przepisów tu tyle, że.... ach jak tego nie spróbować :)))
Też miałam w planach jakieś czekoladowe szaleństwo na dzisiaj. Brownie mówisz, czemu nie :)))
Pozdrawiam
Byłam kiedys "uzależniona" od sałatki pomidorowej (pomidor,cebulka, kiszony ogórek i przyprawy). Pochłaniałam ją przy każdej okazji. Na myśl o niej ślina mi, jak ze strażackiej sikawki, "strzelała" :))) Trzymało cały sezon. Wyleczyłam się, gdy w sklepach zaczęły sie pojawiac szklarniowe, bezsmakowe pomidory.
Myślę, że to jakieś braki w organiźmie (witamin lub mikroelementów) tak gwałtownie chcą zostac uzupełnione.
Obyśmy tylko takie nałogi miały :)))
PS teraz mam fazę marchewkową. Kupiłam sokowirówkę i przerabiam hurtowe ilości. Dzień bez soku marchwiowego to dzień stracony!!!
Wiewiura !!! Jeszcze lepszy szlachetniejszy smak soku pomidorowego otrzymasz z ... Bolsem !!! Oczywiście sól i pieprz wskazana jak najbardziej w tym wypadku .. aby wydobyc ten smak .... pomidora dojrzałego w jesiennym słońcu ...
Pozdrawiam
hehehe dobry tekst :D
wiewiureczko! a moze masz inne uzaleznienia niz tomate!!!!!!

bo ja tak!
Tomate jest mocniejsze -
wszystko widzę w "czerwonym okrągłym" kolorze.
Wiewiureczko nie przejmuj się takich jak ty jest wiecej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Użytkownik megi65 napisał w wiadomości:
> Wiewiura !!! Jeszcze lepszy szlachetniejszy smak soku pomidorowego otrzymasz z
> ... Bolsem !!! Oczywiście sól i pieprz wskazana jak najbardziej w tym wypadku
> .. aby wydobyc ten smak .... pomidora dojrzałego w jesiennym słońcu
> ...Pozdrawiam
Kochana megi65 obawiam się,że po dodaniu owego specyfiku uzależnienie moje spotęguje się i wymagać będzie leczenia szpitalnego,bowiem ma ono swoiste skutki uboczne o których nie wspominam na forum obawiając się moderatora.
To nie jesteś osamotniona. Mnie też śnią się dojrzałe ,okrągłe i soczyste pomidory. Żal ,że ten dobry sezon juz się niedługo skończy. W zimę nie kupuję tylko wypijam to co narobiłam w sezonie pomidorowym.
Czyli też jestem POMIDOROHOLIKIEM
Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości:
> Uzależniłam się i nie mogę bez niego żyć.Gdy przykładam go do ust, czuję jak
> wchodzi mi do gardła,potem przepływa przez układ pokarmowy rozkosznym
> strumieniem niezbyt gęstego płynu, trafia wewnątrz i rozsadza pozytywnie.Przed
> oczami mam jego krągłe, piękne kształty nawet wtedy gdy śpię.Moja
> nieodparta chęć powoduje, że sięgam ręką po następny raz, i następny, i
> następny.Czy to już uzależnienie?
moze jakies zboczenie?? heheheheheheheheh
Gdy się skończy,śmigam do warzywniaka,kupuję
> torbę pomidorów, biegnę do domu i:oczyszczone namiętnie kroję,wkładam do
> garnka,masakruję w wysokiej temperaturze,solę, pieprzę a po wystygnięciu długo
> międlę rękoma w gazie aż puści sok.
no tu soczek w glowie :):):):):):):) --------------- tylko jaki??????????
I gdy jest
> gotowy..................................przykładam go do ust,czuję jak
> wchodzi mi do
> gardła......................
znowu jakies zboczenie
> SOK POMIDOROWY
a tu juz mozna sie posmiac :) hahahahahaha :)
fajne to :)
Nie, to nie zboczenie ,to niemoc wobec natury,wobec pragnień wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec nieustającej chęci czucia smaku czegoś co przeminie niebawem w - rozmowach frywolnych.
Pozdrawiam.
Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości:
> Nie, to nie zboczenie ,to niemoc wobec natury,wobec pragnień
> wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec nieustającej chęci czucia smaku czegoś
> co przeminie niebawem w - rozmowach frywolnych.Pozdrawiam.
wlasnie to mi pachnie jakims hmmmm
aaa ty juz wiesz czym :P:P:P:P:P:P:P:P
hehehehe
- no tak. mialo byc "słodycze w nadmiarze- NIE". :P
Użytkownik Bodek napisał w wiadomości:
> Użytkownik wiewiura napisał w wiadomości: > Nie, to nie zboczenie ,to
> niemoc wobec natury,wobec pragnień > wewnętrzno-fizycznych człowieka,wobec
> nieustającej chęci czucia smaku czegoś > co przeminie niebawem w -
> rozmowach frywolnych.Pozdrawiam.wlasnie to mi pachnie jakims hmmmm aaa ty juz
> wiesz czym :P:P:P:P:P:P:P:P hehehehe
...taaaaa, hmmmm, Bodek więc dlaczego piszesz zboczenie,toć to NATURA nas wzywa,nieważne jak wygląda i jaki ma zapach- NATURA nas maluczkich pochłania w całości,i choćbyś nogami się zapierał z całych sił ONA cię zeżre,bądż uzależni od.... no wiesz,właściwie wszystkiego. ...i tego też...
widzisz jak to mozna powiazac milosc (i nie tylko) do kuchni :) heheheh
ktos mi to kiedys powiedzial ze jestem zboczony :) hehehe
A jakby tak dożylnie?
Bahus
Użytkownik bahus napisał w wiadomości:
> A jakby tak dożylnie? Bahus
Hej Bahus! doczytałam się,że obchodzisz setną /100/ rocznicę urodzin.Wszystkiego dobrego więc.Jak to robisz ,że tak długo żyjesz?
Spoko - bahus co roku ma setkę. Jednym słowem my się starzejemy, on nie...hehehe
a ja gdy widze słodyce to kwice a ocy mi swieca jak znice.........
hihihihi, tylko sie nie przewroc:)))))