Po raz kolejny nie wiem co powiedzieć... Jesteście niesamowici. Dziękuję.
Ale żałujcie że nie widzieliście mojej miny gdy emocjonalnie nastawilam się na czytanie listu od Was:))))))).... Jednym słowem przeżyłam szok, poplakałam sie ze śmiechu .... a powiedziałam do Bea że przeczytam później jak będę sama, obawiałam się, że sie po prostu wzruszę... no i łzy się polały:))))))))))))))).
... a potem to i wzruszenie też było ogromne... dzięki raz jeszcze.
....a koszulki:))) REWELACJA!!! Super! Mi oczywiście dostała się z marchewkami ... :)))
Mam nadzieję ze na kolejne spotkanie z Wami uda mi sie tym razem przyjechać. I musicie mi wybaczyć,ale nie zrobilam zdjęcia...tak sie zagadałam z Kropcią i Beą że zapomniałam normalnie!
No to misja zostala spelniona :)))) Buziaki dla Ciebie i chlopakow ogromne przesylam. A ze nie dane nam bylo tym razem spotkac sie na zywo.... no coz "co sie odwlecze, to nie uciecze" - chyba tak to jakos bylo:))))
misja zakonczona choc niedopelniona!!!!!! mialas BYC w kraku i mnie usciskac!!! hmmmm nastepny urlop zaczne od ciebie !!!!! :):):):):):) tylko sie nie zdziw jak zapukam do drzwi :) hehehe cmok :)
Hmmm nic nie mówiłeś o ściskaniu. :)))))) Ale następny zjazd możemy zacząć w Tarnowie :)))) ...tylko że organizatorką dobrą to ja nie jestem...w sumie to wogóle nie jestem... ale zapraszam.Aha....dzieki za superowe koszulki!!!! Szczególnie za tą z marchewkami.Co sie na nią popatrzę to się uśmiecham:))))
Bea przeciez Grazynka ma racje ..... "czili - marchewka" :)))))))))))))) a nawiasem mowiac to mam te sama koszulke, bo zaden inny wzor do mnie nie pasowal.. Nie to zebym (w tym wieku i z ta tusza) byla taki "hot stuff" ale do dobrych zon nie naleze jesli wchodzi w gre gotowanie tego co maz lubi, to raczej maz musi lubic to co ja ugotuje.... No i ta laska na wysokich szpilach z kurczakiem na smyczy to i owszem moglabym byc ja, ale tak ze 30 lat temu :))))))
W ten sposób to i do mnie tylko te marchewki pasują :). Bodek mi tak mózg zlasował tymi laskami,że nie pomyślałąm o chili marchewkach ......A Garażynka to i tak Laska, więc skąd te marchewki???????????????????????????????Chłopakó rozumiem, ale Bodek chyba źle wybrał..
No to ja juz nie wiem co w takim miejscu bardziej pasuje:))))) marchewki czy chili:))))))))))))))).... Beatko!!!!!!!! Ja to bardziej jak tuzin tych marchewek:D:D:D
...a może tam ani marchewki , ani chili nie pasuje????????????? może....hmmmm...:) Ciekawe jakbyscie miały wybór to jakie warzywko dla siebie byście umieściły?:)))
Po raz kolejny nie wiem co powiedzieć... Jesteście niesamowici. Dziękuję.
.
Ale żałujcie że nie widzieliście mojej miny gdy emocjonalnie nastawilam się na czytanie listu od Was:))))))).... Jednym słowem przeżyłam szok, poplakałam sie ze śmiechu .... a powiedziałam do Bea że przeczytam później jak będę sama, obawiałam się, że sie po prostu wzruszę... no i łzy się polały:))))))))))))))).
... a potem to i wzruszenie też było ogromne... dzięki raz jeszcze
....a koszulki:))) REWELACJA!!! Super! Mi oczywiście dostała się z marchewkami ... :)))
Mam nadzieję ze na kolejne spotkanie z Wami uda mi sie tym razem przyjechać. I musicie mi wybaczyć,ale nie zrobilam zdjęcia...tak sie zagadałam z Kropcią i Beą że zapomniałam normalnie!
Hmmmmmmmmmm papryczki chili marchewkami?A ja właśnie dotarłam do domku i cieszę się,że mogłam poznać Ciebie i chłopaków :).
No widzisz....:))) to sobie wyobraź jakie emocje ze ja marchewki zobaczylam:))).
Ja również bardzo sie cieszę że Was poznałam:)))
Teraz mogę Ci powiedzieć tak cicho że troche bałam sie spotkania z Tobą:))))...
A te dwie Wiedźmy nie mogły fotknąć?!
Pychole i dla Chłopaków też
Dzięki:)...
...no właśnie:))) najlepiej to zwalmy na nie:)))))))))))
3maj sie Grazynko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję
Buziole dla Ciebie i chłopaków..........Kiedyś się spotkamy na pewno
.
Mam taką nadzieję:). Pozdrawiam:))
No to misja zostala spelniona :)))) Buziaki dla Ciebie i chlopakow ogromne przesylam. A ze nie dane nam bylo tym razem spotkac sie na zywo.... no coz "co sie odwlecze, to nie uciecze" - chyba tak to jakos bylo:))))
I tego sie trzymajmy:))) -co sie odwlecze ,to nie uciecze. A ja jeszcze dodam:)- marzenia się spełniają:)
Moc wszystkiego dobrego dla Was, Grażynko :))))))
misja zakonczona choc niedopelniona!!!!!! mialas BYC w kraku i mnie usciskac!!! hmmmm
nastepny urlop zaczne od ciebie !!!!! :):):):):):) tylko sie nie zdziw jak zapukam do drzwi :) hehehe
cmok :)
Hmmm nic nie mówiłeś o ściskaniu
. :)))))) Ale następny zjazd możemy zacząć w Tarnowie :)))) ...tylko że organizatorką dobrą to ja nie jestem...w sumie to wogóle nie jestem
... ale zapraszam
.Aha....dzieki za superowe koszulki!!!! Szczególnie za tą z marchewkami
.Co sie na nią popatrzę to się uśmiecham:))))
Chili Grażynka, Cili hahaha
Bea przeciez Grazynka ma racje ..... "czili - marchewka" :)))))))))))))) a nawiasem mowiac to mam te sama koszulke, bo zaden inny wzor do mnie nie pasowal.. Nie to zebym (w tym wieku i z ta tusza) byla taki "hot stuff" ale do dobrych zon nie naleze jesli wchodzi w gre gotowanie tego co maz lubi, to raczej maz musi lubic to co ja ugotuje.... No i ta laska na wysokich szpilach z kurczakiem na smyczy to i owszem moglabym byc ja, ale tak ze 30 lat temu :))))))
W ten sposób to i do mnie tylko te marchewki pasują :). Bodek mi tak mózg zlasował tymi laskami,że nie pomyślałąm o chili marchewkach ......A Garażynka to i tak Laska, więc skąd te marchewki???????????????????????????????Chłopakó rozumiem, ale Bodek chyba źle wybrał..
No to ja juz nie wiem co w takim miejscu bardziej pasuje:))))) marchewki czy chili:)))))))))))))))....
Beatko!!!!!!!! Ja to bardziej jak tuzin tych marchewek:D:D:D
...a może tam ani marchewki , ani chili nie pasuje????????????? może....hmmmm...:) Ciekawe jakbyscie miały wybór to jakie warzywko dla siebie byście umieściły?:)))
wiesz, klinka zadałąś, sama nie wiem..................
Nooo... ja też mam problem :)))
wiesz co!!! A niech tam myślą co chcą,marchewka czy chili.............
niech im będzie....