Mam pytanie do Was Kochane Żarłoczki bardziej "kuchenne" tzn dotyczące mycia kuchni, czyli pieca, w tym również piekarnika elektrycznego. Poradźcie czym najlepiej czyścić tą czarną metalową kratę, która jest na kuchni. Niestety zaczynam mieć problem bo dotąd czyściłam ja gąbką i płynem do naczyń, poprostu wkładając ją do wanny. Ale w miarę użwania kuchni, pewno i zanieczyszczenia garnków sprawa staje się ogromnym wyzwaniem. Podzielcie cię sposobami, płynami, proszkami itp których używacie do tej "zabawy" hm aha pozostałą część pieca czyli "białą" najcześciej myje mleczkiem CIF a Wy? Pozdrówka
jeżeli w planach mam dużo pichcenia np na święta, to białą część przykrywam folią aluminiową.w ten sposób mam czysty blat kuchenki i kupe mniej roboty:))))))
Do białej częsci używam proszku do czyszczenia, obojętnie jakiej firmy, cena też mniej ważna. Używam też do kratki proszku, tego samego. Tylko kupiłam mocniejsze gąbki, firmy Vileda, takie profilowane i z drobinkami(oj juz nie pamietam dokładnej nazwy). Są mocniejsze, nie wyciera sie ta czarna częsc tak syzbko, także do sprzątania łazienki używam i jest bardzo dobra. Jak byłam w USA to do czyszczeniak kuchenki kupiłam specjalny spray. Psikasz, czekasz pare minut i wycierasz ręcznikiem papierowym wszsytkie zabrudzenia. Tylko w moim miescie nigdzie nie widziałam takiego spray-a do kupienia. Wygląda mniej więcej tak :
Fanie macie dziewczynyze macie białe kuchenki.Ja mam srebrną to dopiero jest mordęga.Nawet jak jest umyta to i tak znać jakies zacieki i slady po ścierce.
Oj tak, pieknie wygląda nowa, ale utrzymanie jej w czystości bez zacieków jest trudne, kupiłam specjalne specyfiki do mycia, ale masz racje ślady zostają nawet po ściereczce, pucuje i pucuje ale i tak widać smugi:(
Ja myję stalową kuchenkę magiczną ściereczką z mikrofibry bez użycia żadnych detergentów. Jest to najprostszy i najbardziej skuteczny z wypróbowanych przez mnie sposobów. Błyszczy pięknie i nie ma żadnych zacieków i śladów. Podejrzewam, że białą też tak można. Ruszt mam na szczęście dzielony, więc do zmywarki i nastawiam program mycia w 70 st.z gorącym zmywaniem wstępnym. Bezproblemowo i skutecznie, polecam.
Ja używam płynu do kuchenek z serii W-5 - kupuję w Lidlu, pomarańczowe opakowanie ze spryskiwaczem /na niebieskiej etykiecie jest kuchenka i grill/. Z tej serii są jeszcze w żółtym opakowaniu do łazienek /też polecam/ i w niebieskim do mycia szyb /tego ja nie polecam/.
Kochane dziewczyny.Kuchenkę jeśli nam coś wykipi najlepiej umyć od razu. To tylko moment w porównaniu z tym jak póżniej cięzko ją doczyścić ,kiedy wszystko przyschnie. Jeden ruszt na całą kuchenkę to uciążliwość w myciu. Wymyślił to chyba ktoś kto nie ma zielonego pojęcia ,że taką kratkę należy myć a ona nie mieści się w zlewie. Dzieloną z dwóch części przy odpowiednim obracaniu można było bez problemu umyć. W sklepach z częściami AGD można dopasować do kuchenek ruszt dzielony. Ja taki ruszt /kratkę/myję zmywakiem spiralnym do naczyń ze stali nierdzewne i Cifem.Białą płytę ,również myję mleczkiem CIF i gąbką kuchenną. Można też kupić coś innego ale mleczko nie proszek ,żeby nie porysować blatu.Tym samym mleczkiem i zmywakiem myję wszystkie części palnika. Pozdrawiam serdecznie!
Masz racje crisen ten ruszt to wymyślił diabeł wcielony dziwne tylko że w dzisiejszej dobie techniki nikt nie wymyślił czegoś mądrzejszego, co łatwiej byłoby utrzymać w czystości. Ja zwykle zdejmuje te (nie dzieloną) krate do wanny no bo nie mam pomysła jak inaczej. Dzięki za dotychczasowe porady dziewczyny. Pozdrówka
Oj Dorotko jeśli mieszkasz niedaleko (Śląsk) to chętnie. A tak a propos spytaj lubego czym to zrobić może znajde kogoś tak zdolnego blisko domku. Pozdrówka
wybierz sie do porzadnego slusarza. Do mnie do Niemiec moze by Ci bylo daleko. Ale spytam sie mego "majstra" dzis to Ci napisze Renatko bo moze faktycznie by sie dalo. O ile wiem w dobrymzakladzie przeciac to nie sztuka chodzi bardziej o zabezpieczenie przecietych koncow przed rdza itp.
To dlatego Bodeczek tak beztrosko ładował na moją blachę a to rybkę, a to placuszki z kartofla a to jeszcze coś innego. A ja tylko patrzyłam spode łba i burkałam pod nosem, ale co, to juz Wam nie napiszę
Dzięki Asiu właśnie wczoraj kupiłam to jak dostanę weny to się za nią wezmę, miało być w sobotę ale mąż zaplanował wycieczkę więc sie odwlecze, ale.... "co się odwlecze... " więc szorowanko mnie nie minie Pozdrówka
Mam pytanie do Was Kochane Żarłoczki bardziej "kuchenne" tzn dotyczące mycia kuchni, czyli pieca, w tym również piekarnika elektrycznego. Poradźcie czym najlepiej czyścić tą czarną metalową kratę, która jest na kuchni. Niestety zaczynam mieć problem bo dotąd czyściłam ja gąbką i płynem do naczyń, poprostu wkładając ją do wanny. Ale w miarę użwania kuchni, pewno i zanieczyszczenia garnków sprawa staje się ogromnym wyzwaniem. Podzielcie cię sposobami, płynami, proszkami itp których używacie do tej "zabawy" hm aha pozostałą część pieca czyli "białą" najcześciej myje mleczkiem CIF a Wy? Pozdrówka
jeżeli w planach mam dużo pichcenia np na święta, to białą część przykrywam folią aluminiową.w ten sposób mam czysty blat kuchenki i kupe mniej roboty:))))))
Do białej częsci używam proszku do czyszczenia, obojętnie jakiej firmy, cena też mniej ważna. Używam też do kratki proszku, tego samego. Tylko kupiłam mocniejsze gąbki, firmy Vileda, takie profilowane i z drobinkami(oj juz nie pamietam dokładnej nazwy). Są mocniejsze, nie wyciera sie ta czarna częsc tak syzbko, także do sprzątania łazienki używam i jest bardzo dobra.
Jak byłam w USA to do czyszczeniak kuchenki kupiłam specjalny spray. Psikasz, czekasz pare minut i wycierasz ręcznikiem papierowym wszsytkie zabrudzenia. Tylko w moim miescie nigdzie nie widziałam takiego spray-a do kupienia. Wygląda mniej więcej tak :
A może Tytan-żel do usuwania przypaleń.Skuteczny i tani.Używam od dłuższego czasu i jestem b.zadowolona.Pozdrawiam
Dzięki Asiu już się dowiadywałam gdzie można kupić tego TYTANA, muszę poszukać w INTERMARCHE. Pozdrówka
Oj tak, pieknie wygląda nowa, ale utrzymanie jej w czystości bez zacieków jest trudne, kupiłam specjalne specyfiki do mycia, ale masz racje ślady zostają nawet po ściereczce, pucuje i pucuje ale i tak widać smugi:(
Ja myję stalową kuchenkę magiczną ściereczką z mikrofibry bez użycia żadnych detergentów. Jest to najprostszy i najbardziej skuteczny z wypróbowanych przez mnie sposobów. Błyszczy pięknie i nie ma żadnych zacieków i śladów. Podejrzewam, że białą też tak można. Ruszt mam na szczęście dzielony, więc do zmywarki i nastawiam program mycia w 70 st.z gorącym zmywaniem wstępnym. Bezproblemowo i skutecznie, polecam.
No białą białą ale czyszczenie też nie należy do przyjemności, zwłaszcza teraz te kratki mnie dobijają. Jak sobie radzicie? POMOCY
Ja używam płynu do kuchenek z serii W-5 - kupuję w Lidlu, pomarańczowe opakowanie ze spryskiwaczem /na niebieskiej etykiecie jest kuchenka i grill/. Z tej serii są jeszcze w żółtym opakowaniu do łazienek /też polecam/ i w niebieskim do mycia szyb /tego ja nie polecam/.
Kochane dziewczyny.Kuchenkę jeśli nam coś wykipi najlepiej umyć od razu. To tylko moment w porównaniu z tym jak póżniej cięzko ją doczyścić ,kiedy wszystko przyschnie. Jeden ruszt na całą kuchenkę to uciążliwość w myciu. Wymyślił to chyba ktoś kto nie ma zielonego pojęcia ,że taką kratkę należy myć a ona nie mieści się w zlewie. Dzieloną z dwóch części przy odpowiednim obracaniu można było bez problemu umyć. W sklepach z częściami AGD można dopasować do kuchenek ruszt dzielony. Ja taki ruszt /kratkę/myję zmywakiem spiralnym do naczyń ze stali nierdzewne i Cifem.Białą płytę ,również myję mleczkiem CIF i gąbką kuchenną. Można też kupić coś innego ale mleczko nie proszek ,żeby nie porysować blatu.Tym samym mleczkiem i zmywakiem myję wszystkie części palnika. Pozdrawiam serdecznie!
Masz racje crisen ten ruszt to wymyślił diabeł wcielony
dziwne tylko że w dzisiejszej dobie techniki nikt nie wymyślił czegoś mądrzejszego, co łatwiej byłoby utrzymać w czystości. Ja zwykle zdejmuje te (nie dzieloną) krate do wanny no bo nie mam pomysła jak inaczej. Dzięki za dotychczasowe porady dziewczyny. Pozdrówka
Renatko przyleij do mnie to Ci moj luby fachowo przetnie
Oj Dorotko jeśli mieszkasz niedaleko (Śląsk) to chętnie. A tak a propos spytaj lubego czym to zrobić może znajde kogoś tak zdolnego blisko domku. Pozdrówka
wybierz sie do porzadnego slusarza. Do mnie do Niemiec moze by Ci bylo daleko. Ale spytam sie mego "majstra" dzis to Ci napisze Renatko bo moze faktycznie by sie dalo. O ile wiem w dobrymzakladzie przeciac to nie sztuka chodzi bardziej o zabezpieczenie przecietych koncow przed rdza itp.
a ja do czyszczenia kuchenki uzywam asystenta :D:D:D:D:D hahahaha :)
Bodek pożyczysz??
co to to nie :P:P:P:P:P:P a pozniej bede sam musial :) hahahahaha
a tak to sobie zamowienia, listy i rachunki robie :) a on czysci :) heheehe
To dlatego Bodeczek tak beztrosko ładował na moją blachę a to rybkę, a to placuszki z kartofla a to jeszcze coś innego. A ja tylko patrzyłam spode łba i burkałam pod nosem, ale co, to juz Wam nie napiszę
no, ale blaszki wymylem osobiscie :):):):):)
Użytkownik Bodek napisał w wiadomości:
> no, ale blaszki wymylem osobiscie :):):):):)
No jak Bodek osobiście?? a gdzie miałeś asystenta?
az tyle nie zarabiam co by asystentke wozic ze soba na urlopy:D:D:D:D:D:D:D:D
Renatko!Tylko stosując tytana pamiętaj koniecznie o założeniu rękawiczek gumowych!Ja raz się zapomniałam i miałam mocno pomarszczoną skórę:)pozdrawiam
Dzięki Asiu właśnie wczoraj kupiłam to jak dostanę weny to się za nią wezmę, miało być w sobotę ale mąż zaplanował wycieczkę więc sie odwlecze, ale.... "co się odwlecze... " więc szorowanko mnie nie minie Pozdrówka