No właśnie Kochani........jak dojechać do lotniska w Katowicach 1 listopada?Muszę tam być o 8 rano a dzieli mnie 230km.Problem polega na tym,ze wyjadę z domu o 4 nad ranem i czy to nie jest za późno.Nie wiem jak drogi o tej porze wyglądają,czy są straszne korki..........bo to przecież święto a drogi w remontach.Jak śmignąć aby zdążyć.Czy ominąć zakopiankę?Jeśli ktoś jeździ lub jechał tą drogą proszę o rade.Moja trasa miała wyglądać tak:Stary Sącz,Mszana Dolna,Zakopianka,Kraków autostrada płatna do Katowic,zjazd na Warszawę i td.No i co ja teraz biedny żuczek mam zrobić?Proszę o rady.
Powiem Ci tak: ja mam do lotniska ok. 120 km droge dosc latwa, bo tylko autostrada, niemal pod sam termilal. Na odprawie musialam byc o godz. 5 rano a z domu wyjechalam o 3. Ale to bylo w normalny dzien i mialam pewnosc ze na drodze nie bedzie objazdow, robot drogowych itp. 1 listopada ruch zacznie sie pewnie od wczesnych godzin porannych wiec wez to pod uwage. Jesli odprawe masz o 8 pewnie te 4h wystarcza. Jak nie to wyjedz wczesniej z pol godz. (zeby cie nic na drodze nie zaskoczylo) najwyzej wypijesz na lotnisku kawke;)
trudno radzić. W normalny dzień w życiu nie pojechałabym zakopianką, a potem płatną autostradą z Krakowa do Katowic. W zeszłym roku jechaliśmy z Katowic do Nowego Sącza przez Limanową, Sucha Beskidzką (lub w odwrotnej kolejności, tereny odległe ode mnie i bez mapy nie pamiętam) i byliśmy szybciej i to chyba prawie godzinę od rodziny, która jechała autostradą spod granicy niemieckiej (oczywiście porównując odcinek Katowice Nowy Sącz). Ale to będzie pierwszy listopada. W małych miejscowościach możesz się natknąć na ruch przycmentarny, doskonale wszystko opóźniający. Choć z drugiej strony? czy po ciemku ktoś już będzie stawiał znicze i kwiaty na grobach - rozjaśnia się po siódmej, więc do tej godziny powinien być spokój. Na wszelki wypadek, z racji święta dodałabym godzinę na jazdę. I ominęła zakopiankę - bo tam tych co jadą na groby w obie strony może być już sporo.
Alicja :) Ty się nie martw jak dojechać , tylko jak wrócić z lotniska do domu. Dojazd, tak jak piszesz jest bardzo prosty. Musisz tylko zwrócić uwagę jadąc w kierunku Katowic , żeby zjechać z autostrady i wjechać na tzw Gierkówkę przed Mysłowicami, ponieważ wtedy skracasz znacznie drogę a jedziesz cały czas drogą dwupasmową. Gorszy prawdopodobnie będzie powrót , bo będziesz wracać w "godzinach szczytu' ale jadąc tą drogą o nic się nie martw. Pozdrawiam i życzę powodzenia
A ja tak sie zastanawiam...dlaczego ludzie muszą dojechac akurat 1 listopada w odległe miejsca...dlaczego nie można tydzeień przed lub tydzien po..., bo co? bo to musi byc 1 .11. ?..ale sie nie wypowiadam dalej.... pozdrawiam wszystkich podróżujących jasia
Jaaa , tak ogólnie. Własciwie chodzilo mi o tych co muszą dojechać na cmentarz. Tobie współczuję, że masz akurat taki termin....życzę powodzenia i bezpiecznej drogi. pozdrawiam jasia
No właśnie Kochani........jak dojechać do lotniska w Katowicach 1 listopada?Muszę tam być o 8 rano a dzieli mnie 230km.Problem polega na tym,ze wyjadę z domu o 4 nad ranem i czy to nie jest za późno.Nie wiem jak drogi o tej porze wyglądają,czy są straszne korki..........bo to przecież święto a drogi w remontach.Jak śmignąć aby zdążyć.Czy ominąć zakopiankę?Jeśli ktoś jeździ lub jechał tą drogą proszę o rade.Moja trasa miała wyglądać tak:Stary Sącz,Mszana Dolna,Zakopianka,Kraków autostrada płatna do Katowic,zjazd na Warszawę i td.No i co ja teraz biedny żuczek mam zrobić?Proszę o rady.
Powiem Ci tak: ja mam do lotniska ok. 120 km droge dosc latwa, bo tylko autostrada, niemal pod sam termilal. Na odprawie musialam byc o godz. 5 rano a z domu wyjechalam o 3. Ale to bylo w normalny dzien i mialam pewnosc ze na drodze nie bedzie objazdow, robot drogowych itp. 1 listopada ruch zacznie sie pewnie od wczesnych godzin porannych wiec wez to pod uwage. Jesli odprawe masz o 8 pewnie te 4h wystarcza. Jak nie to wyjedz wczesniej z pol godz. (zeby cie nic na drodze nie zaskoczylo) najwyzej wypijesz na lotnisku kawke;)
trudno radzić.
W normalny dzień w życiu nie pojechałabym zakopianką, a potem płatną autostradą z Krakowa do Katowic. W zeszłym roku jechaliśmy z Katowic do Nowego Sącza przez Limanową, Sucha Beskidzką (lub w odwrotnej kolejności, tereny odległe ode mnie i bez mapy nie pamiętam) i byliśmy szybciej i to chyba prawie godzinę od rodziny, która jechała autostradą spod granicy niemieckiej (oczywiście porównując odcinek Katowice Nowy Sącz).
Ale to będzie pierwszy listopada. W małych miejscowościach możesz się natknąć na ruch przycmentarny, doskonale wszystko opóźniający. Choć z drugiej strony? czy po ciemku ktoś już będzie stawiał znicze i kwiaty na grobach - rozjaśnia się po siódmej, więc do tej godziny powinien być spokój.
Na wszelki wypadek, z racji święta dodałabym godzinę na jazdę. I ominęła zakopiankę - bo tam tych co jadą na groby w obie strony może być już sporo.
Alicja :) Ty się nie martw jak dojechać , tylko jak wrócić z lotniska do domu. Dojazd, tak jak piszesz jest bardzo prosty. Musisz tylko zwrócić uwagę jadąc w kierunku Katowic , żeby zjechać z autostrady i wjechać na tzw Gierkówkę przed Mysłowicami, ponieważ wtedy skracasz znacznie drogę a jedziesz cały czas drogą dwupasmową. Gorszy prawdopodobnie będzie powrót , bo będziesz wracać w "godzinach szczytu' ale jadąc tą drogą o nic się nie martw. Pozdrawiam i życzę powodzenia
O ruch na głównych trasach 1 listopada nad ranem byłabym spokojna, ale myślę raczej o mgle, która może Cię zaskoczyć. Szareokiej drogi.
A ja tak sie zastanawiam...dlaczego ludzie muszą dojechac akurat 1 listopada w odległe miejsca...dlaczego nie można tydzeień przed lub tydzien po..., bo co? bo to musi byc 1 .11. ?..ale sie nie wypowiadam dalej....
pozdrawiam wszystkich podróżujących
jasia
Ponieważ 1 mam samolot którym wylatuję a inne terminy są już zajęte.
Jaaa , tak ogólnie.
Własciwie chodzilo mi o tych co muszą dojechać na cmentarz.
Tobie współczuję, że masz akurat taki termin....życzę powodzenia i bezpiecznej drogi.
pozdrawiam jasia