Jutro o 13 bedzie chowana moja przyjaciolka:(( zaslabla w metrze,nie udalo jej sie uratowac ! zmarla na serce.Osierocila trzy corki ktore wychowywala samotnie,jedna z nich trzymalam do chrztu:(((
Nie ma slow pocieszenia w takie dni... moge Cie tylko w myslach przytulic.. Smutek ogromny zawsze gdy odchodzi ktos ... kto jeszzce powinienby dlugo zyc..
Mamo Rozyczki, przyjmij kondolencje ode mnie. Niech sila wyzsza da Ci sile to przezyc! Co bedzie z corkami, maja jakas rodzine? Mozna w jakis sposob ochronic te corki w ich tragedi? (*) (*) (*) Serdecznosci tineczka
Dziekuje wszystkim:(( już po pogrzebie,strasznie to przezylam, jej juz nikt nie pomoze........ ale widoku trzech sierot wtulonych w siebie i rozpaczajacych strasznie, nie zapomne do konca zycia:(( Zastanawiam sie tylko, dlaczego nikt nie dal dzieciom nic na uspokojenie,jak mozna dopuscic zeby dzieci tak to przezywaly,dla mnie to nie bylo normalne. Chcialam wziasc dzieci do siebie na kilka dni,zeby troche zapomnialy,dziadek sie zgodzil ale.......... znalazl sie tatus dziwnym trafem,ktory sobie przypomnial ze ma dzieci ! oswiadczyl ze zabiera je siebie.Nie moglam nic zrobic:((
Mamo Rozyczki, przykro to czytac, rozumiem Twoja rozpacz. Nic nie bedziesz mogla zrobic przeciwko woli "tatusia". Mam nadzieje, ze utrzymasz kontakt z dziecmi i jak by cos zle sie im dzialo, to dzialaj. Pomysl o wlasnych. Narazie zycze spokoju, bo dla dobra dzidziusia nie mozesz sie tak denerwowac.Serdecznosci tineczka
Okropnym jest na to patrzec i nic ni moc zrobic prawda? Wiesz ze wzgledu na moja prace wiem, ze "dla przerobienia" zaloby lepiej sie stalo, ze Dziewczynki przezyly swiadomie ten bol. To bardzo wazne by swiadomie sie pozegnac choc oczywiscie serce sie kraje jak sie patrzy. Taka "przytlumiona" lekarstwami rozpacz nie mniej boli a gorzej sie z niej wychodzi. Trzymam kciuki by ich Ojciec stanal na wysokosci zadania i byl dobrym, troskliwym opiekunem. Trzymaj sie!
Jutro o 13 bedzie chowana moja przyjaciolka:(( zaslabla w metrze,nie udalo jej sie uratowac ! zmarla na serce.Osierocila trzy corki ktore wychowywala samotnie,jedna z nich trzymalam do chrztu:(((
Bardzo wspolczuje :(
(*)
Współczuję... :(
(*)
współczuję [*]
To bardzo przykre, jak mlode osoby odchodza od nas, a szczególnie , gdy sa naszymi przyjaciółmi...
szczere wyrazy współczucia
jasia
Spieszmy się kochać ludzi...... Tak szybko odchodzą!
Przykro mi (*)(*)(*)
Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie....... [ * ] , dla Ciebie i Jej dzieci - wyrazy współczucia .
Wspolczuje bardzo Tobie i Jej Dzieciom, mam nadzieje, ze dziewczynki znajda dom i zostana razem. Zycze wam duzo sily i pomocy i zyczliwosci otoczenia.
Wyrazy współczucia (*)(*)(*)
śmierć bliskiej osoby przynosi ból i cierpienie.....ale uwierz mi czas leczy rany nawet te najgłębsze po stracie mamy :(
Bardzo mi przykro, współczuję rodzinie i Tobie również. Biedne dzieci co z nimi teraz będzie, jeszcze raz przyjmij wyrazy współczucia .
Bardzo Wam współczuję. (*)
(*) Niech Anioł Stróż ma w opiece jej dzieci
{*}
Łączę się w bólu razem z Tobą, i jej dziećmi.
Nie ma slow pocieszenia w takie dni... moge Cie tylko w myslach przytulic.. Smutek ogromny zawsze gdy odchodzi ktos ... kto jeszzce powinienby dlugo zyc..
[*][*][*]
Wyrazy współczucia..
[*][*][*]
Serdecznie Ci współczuję, a przede wszystkim jej dzieciom. Wiem jak bardzo boli strata kochanego rodzica...
(*)(*)(*)
(*) (*) (*)
Mamo Rozyczki, przyjmij kondolencje ode mnie. Niech sila wyzsza da Ci sile to przezyc!
Co bedzie z corkami, maja jakas rodzine? Mozna w jakis sposob ochronic te corki w ich tragedi?
(*) (*) (*)
Serdecznosci tineczka
Dziekuje wszystkim:(( już po pogrzebie,strasznie to przezylam, jej juz nikt nie pomoze........ ale widoku trzech sierot wtulonych w siebie i rozpaczajacych strasznie, nie zapomne do konca zycia:(( Zastanawiam sie tylko, dlaczego nikt nie dal dzieciom nic na uspokojenie,jak mozna dopuscic zeby dzieci tak to przezywaly,dla mnie to nie bylo normalne.
Chcialam wziasc dzieci do siebie na kilka dni,zeby troche zapomnialy,dziadek sie zgodzil ale.......... znalazl sie tatus dziwnym trafem,ktory sobie przypomnial ze ma dzieci ! oswiadczyl ze zabiera je siebie.Nie moglam nic zrobic:((
Mamo Rozyczki, przykro to czytac, rozumiem Twoja rozpacz.
Nic nie bedziesz mogla zrobic przeciwko woli "tatusia". Mam nadzieje, ze utrzymasz kontakt z dziecmi i jak by cos zle sie im dzialo, to dzialaj. Pomysl o wlasnych. Narazie zycze spokoju, bo dla dobra dzidziusia nie mozesz sie tak denerwowac.Serdecznosci tineczka
Okropnym jest na to patrzec i nic ni moc zrobic prawda? Wiesz ze wzgledu na moja prace wiem, ze "dla przerobienia" zaloby lepiej sie stalo, ze Dziewczynki przezyly swiadomie ten bol. To bardzo wazne by swiadomie sie pozegnac choc oczywiscie serce sie kraje jak sie patrzy. Taka "przytlumiona" lekarstwami rozpacz nie mniej boli a gorzej sie z niej wychodzi. Trzymam kciuki by ich Ojciec stanal na wysokosci zadania i byl dobrym, troskliwym opiekunem. Trzymaj sie!